czwartek, 8 sierpnia 2013

DODATEK - SHOT

THE CONFERENCE - LARRY'S COMING OUT


- Harry, boje się – powiedziałem drżącym głosem, mocno ściskając jego dłoń. Musiałem na chwilę przymknąć oczy, bo stylistka właśnie traktowała moje włosy lakierem.
- Nie ma się czego bać, Boo – szepnął, biorąc moją rękę do swoich ust i delikatnie muskając każdą wystającą na niej kosteczkę.
- A jak zaczną nas nienawidzić? – powiedziałem przerażony spoglądając na Hazzę. Nareszcie tamta kobieta zostawiła nas w spokoju.
- Louis! – Harry uklęknął przede mną i zmusił mnie, abym spojrzał prosto w jego piękne oczy. – Wiele przeszliśmy przez ostatnie dwa lata.  Przez całą poprzednią trasę koncertową trzymaliśmy się skrupulatnie planu, aby przygotować ludzi do tej wiadomości. Zapewne ponad połowa z nich i tak domyśla się, że jesteśmy razem. To nie będzie nic strasznego! Uśmiechnij się – próbował, wyszczerzając zęby. – Za dużo pracy wykonaliśmy, za dużo walki włożyliśmy w tę sprawę. Nasza miłość przetrwała już chyba wszelkie możliwe przeciwności  i to byłoby po prostu głupie, gdybyśmy wycofali się w tym momencie. Kocham cię i chcę żeby wreszcie cały świat dowiedział się o tym.
- Ja też cię kocham Harry – wyszeptałem, pozwalając ustom wykrzywić się w dość szerokim uśmiechu.
- Chodź do mnie – powiedział Hazz, otwierając szeroko ramiona. Bez wahania wtuliłem się w niego, pozwalając aby ten tak dobrze znany przeze mnie zapach, nieco uspokoił moje zmysły.
- Ekhem – usłyszeliśmy ciche chrząknięcie. Odsunąłem się powoli i ujrzałem przed sobą szczupłą twarz tak znanej przeze mnie kobiety.
- O co chodzi? – zapytał Harry nerwowo.
- Nie bójcie się, nie ma żadnej zmiany planów – uśmiechnęła się lekko. – Chodzi mi tylko o to, żebyście dzisiaj jeszcze nie przesadzali, tak od razu. Możecie złapać się za ręce i pokazać je światu ale proszę, bez pocałunku jeszcze. Okej?
- Jasne – odpowiedzieliśmy razem.
- Cieszę się. Także… Powodzenia.
Uśmiechnęliśmy się do niej na pożegnanie, po czym nerwowo zerknąłem na zegarek. Pięć minut.
- Noo, tu jest Larry! – dosłownie po kilku sekundach w drzwiach ujrzeliśmy naszych przyjaciół. Ich twarze były roześmiane od ucha do ucha. Podeszli do nas i poklepali nas po ramionach.
- Gotowi? – zapytał Liam, poprawiając jeszcze koszulkę.
- Można tak powiedzieć – bąknąłem pod nosem.
- Ej no! Głowy do góry! Czekaliście na to dwa lata! – Niall emanował radością.
- Ja na waszym miejscu zadedykowałbym jakieś zdanie temu dupkowi z więzienia. Ten program telewizyjny na pewno ma w tym telewizorze z celi – zaproponował Zayn, a na jego twarz wstąpił tak dobrze znany diabelski uśmieszek.
- Jestem za – wtrącił się Liam.
- To co, mamy go pozdrowić? – zaśmiałem się ironicznie.
- Możemy powiedzieć, że jesteśmy najlepszym dowodem na to, że prawdziwa miłosć przetrwa wszystko – szepnął Harry. Moje ciało ogarnęło przyjemne ciepło, gdy do mojego ucha dotarł powiew powietrza, wypuszczonego z jego ust. Uśmiechnąłem się szeroko.
- Okej – poparłem go, - ale ty to powiesz.
- Nie ma sprawy – zaśmiał się i pieszczotliwie pocałował mnie w nos.
- Larry, Larry, Larry… - wymamrotał pod nosem Zayn. – No co? – zapytał oburzony, czując na sobie nasze spojrzenia. Wszyscy wybuchnęliśmy śmiechem.
- Widzę że nasze gwiazdy w świetnym nastroju! – Do pokoju wszedł ubrany w garnitur Nick Grimshaw. – Znacie plan konferencji?
Zaprzeczyliśmy, kręcąc głowami.
- Okej. Więc na początek któryś z was wyjawia podekscytowanie przyszłotygodniowym koncertem na Wembley.
- To ja – wyrwał się Niall. No tak, podekscytowanie potrafi pokazać znakomicie.
- Świetnie- uśmiechnął się Nick. – Później Liam może przypomnieć, ze to niesamowite jak szybko sprzedały się bilety i że to nieprawdopodobne jak wiele krajów chce was przyjąć. Że to będzie wspaniała przygoda, podróżowanie po całym świecie – Liam przytaknął, na znak ze rozumie.
- Następnie Zayn może wyrazić swoje zadowolenie, że fani pokochali nową płytę tak samo, albo nawet bardziej niż Take Me Home. Powiesz oczywiście że jesteście im wdzięczni i że bylibyście bez nich nikim. Później przedstawicie jeszcze te kilkanaście państw które dodaliście do trasy w ostatniej chwili, i podziękujecie fanom z Polski, za dziesiątki tysięcy listów, które od nich dostaliśmy w ramach podziękowania za przygotowanie koncertu. Powiecie też, że bilety w Polsce rozeszły się najszybciej, dlatego też zaplanowaliście tam kolejny występ pod koniec roku. Później jeszcze pytania od dziennikarzy.
- Wspaniale – wszyscy pokiwali z aprobatą głowami.
- No to się cieszę. Na koniec… Louis i Harry. Tu was nie będę instruował. Macie to powiedzieć po prostu w miarę delikatnie. Okej?
- Okej – odparliśmy oddychając głęboko.
- Damy radę – pocieszył mnie Harry.
- W sumie, chyba były już gorsze rzeczy które musieliśmy mówić – uśmiechnąłem się nerwowo.
- No właśnie, mój odważny Boo – Hazz obdarował mnie kolejnym całusem w czoło, po czym podążyliśmy za Nickiem w stronę studia.
- Trzy, dwa, jeden… idziemy! – rozkazał operator i wepchnął nas do sali.
Pomieszczenie było całe zapełnione dziennikarzami. Flesze zaczęły mrugać jak oszalałe, a cała sytuacja bardzo przypominała mi tę, na której ogłaszaliśmy trasę po stadionach.
- Panie i panowie – One Direction! – wykrzyczał Nick i rozległa się fala oklasków.
Zgodnie z planem – gdy tylko usiedliśmy na wyznaczonych miejscach ( ja siedziałem w samym środku ) zaczęliśmy nasze kwestie. Niall był naprawdę podekscytowany na myśl o trasie, Liam przypomniał o czym miał przypomnieć a Zayn podziękował fanom. Przez cały ten czas tylko siedziałem uśmiechając się nerwowo i przytakując od czasu do czasu. To, co działo się w mojej głowie było wręcz nie do opisania. Czułem się jak nastolatka mająca wyznać rodzicom, że właśnie przespała się z chłopakiem.
- Louis! – usłyszałem swoje imię. Otrząsnąłem się natychmiast i spojrzałem na dziennikarkę, która zwracała się do mnie. Aha, więc nastał czas pytań.
- Słucham uważnie – uśmiechnąłem się promiennie.
- Jak poradziłeś sobie z zerwaniem z Eleanor?
- Och, ale to było już kilka miesięcy temu – powiedziałem zdezorientowany.
- Tak, ale mimo wszystko – byliście ze sobą dwa lata.
- My.. Zostaliśmy przyjaciółmi. Nie ma już żadnych nieporozumień między nami.
- Dobrze, dziękuję za odpowiedź – uśmiechnęła się i Nick przeszedł już do kolejnego pytania.
Odetchnąłem z ulgą, jednak tylko na moment. Minęło kilka minut i Grimshow powiedział zdanie, na które czekaliśmy wszyscy.
- Chłopcy mają jeszcze jedną wiadomość dla swoich fanów.
Czułem na sobie spojrzenia chłopaków. Harry zacisnął swoje paznokcie na moim kolanie, poprawił się nieco na krześle i podstawił do swoich ust mikrofon.
- Ja… To znaczy my… Ja z Louisem… - nie mogłem tego słuchać. Nie mogłem uwierzyć, że ten wiecznie odważny Harry, teraz zachował się tak nieśmiało. Postanowiłem wziąć sprawy w swoje ręce. Złapałem głęboki oddech, nachyliłem się do mikrofonu i powiedziałem, najspokojniej jak umiałem :
- Chcieliśmy oznajmić naszym fanom i wam, dziennikarzom, że jesteśmy parą.
Naprawdę nie wiem skąd to się we mnie wzięło. Jakiś nagły przypływ odwagi i pewności siebie. Po prostu powiedziałem i… i już.
- Też mi nowość, przecież Larry Shippers są wszędzie! – wykrzyczał do mikrofonu Niall. Spojrzałem na Harry’ego. Jego policzki oblał soczysty rumieniec, ale chyba naładowany pozytywną energią postanowił coś powiedzieć :
- No my z Louisem też staraliśmy się jakoś tak delikatnie to przekazać – wychrypiał. – Nasz związek przetrwał już naprawdę dużo, nasłuchaliśmy się mnóstwa okropnych rzeczy dlatego proszę – tolerujcie nasze uczucie. Nie musicie nas wspierać, ale też nie obrażajcie nas. Bo mimo tego że nasza miłość jest bardzo silna, to jesteśmy tylko ludźmi. Zdajemy sobie, że dzisiejszym krokiem sporo ryzykujemy ale liczymy na wyrozumiałość. Pozwólcie nam wreszcie wyjść ze skorupy.
- Harry poeta – wymruczał do mikrofonu Zayn, na co cała sala wybuchnęła głośnym śmiechem.
- Dzięki Malik – Harry udał obrażonego i oparł się na fotelu.
- Nie ma sprawy, Curly. Ja jeszcze chciałbym powiedzieć coś, czego moi przyjaciele nie mają chyba w zamiaru wyznać, chociaż im to sugerowałem. Jest to skierowane w szczególności do jednej osoby, której mało brakło aby ten związek zniszczy. Tę osobę doskonale znacie i wiecie, że siedzi teraz w wiezieniu i spędzi tam dobre kilkanaście lat. Dlatego – drogi panie Richardsonie. Ma pan mnóstwo czasu aby przekonać się, jak wygląda prawdziwa miłość. Co nas nie zabije, to nas wzmocni. Pamiętaj. Miłego spania w celi. I oby spotkało cię tam to samo, co ty wyrządziłeś im.
- Zayn uspokój się – szepnąłem mu do ucha, bo siedział koło mnie.
- Przepraszam, ale musiałem to powiedzieć. Nienawidzę tego człowieka całym sercem – powiedział cicho, patrząc w moje oczy.
- Dzięki Zaynie – uśmiechnąłem się i zagłębiliśmy się w mocnym uścisku.
- A Harry nie jest zazdrosny? – doszedł do nas głos jednej z dziennikarek.
- Jest zazdrosny zawsze, a ja lubię go denerwować – wyszczerzyłem zęby i odsunąłem się od Zayna, dając Harry’emu buziaka w policzek na zgodę. – Szczególnie jest zazdrosny o Zayna – dodałem, i przez salę ponownie rozbrzmiała fala śmiechów.
- Chłopcy, możecie powiedzieć coś więcej o konflikcie z menagerem –Richardsonem?
- Może innym razem – odpowiedziałem uśmiechem i spojrzałem na Nicka. Najwyższy czas kończyć.
- Chłopcy, dziękujemy jeszcze raz za odpowiedzi na udzielone pytania, dziękujemy że zgodziliście się taką konferencję przeprowadzić. Życzymy głośnych koncertów, jeszcze bardziej szalonych fanów i – no cóż powiedzieć innego, powodzenia w związku! ONE DIRECTION! – wykrzyczał jeszcze po czym ukłoniliśmy się i wolnym krokiem udaliśmy za kulisy.
- O ja pierdole – jedyne słowa którymi mogłem opisać mój stan w tej chwili.
- Nie przeklinaj kochanie – Harry już był przy mnie. Splótł ręce w moim pasie i stanął naprzeciwko, uśmiechając się szeroko. – Byłeś świetny – wymruczał, trącając swoim nosem o mój. Nachylił się, aby również nasze czoła się stykały.
- To ty tak pięknie o nas powiedziałeś – zagryzłem wargę i złożyłem na jego ustach krótki pocałunek.
- Ale na początku nie mogłem wydusić z siebie ani słowa – zachichotał, odpowiadając również krótkim pocałunkiem.
- Kocham cię – wymruczałem i pozwoliłem mu na szybkie powtórzenie tego, po czym złączyłem nasze usta na dużo dłuższą chwilę niż przedtem. Harry szybko rozsunął wargi, pozwalając mojemu językowi zbadać jego podniebienie. Zatraciłem się w tym pocałunku bardzo szybko. W końcu był to pierwszy – na wolności.
- A kiedy zaprezentujemy to naszym fanom? – zachichotał Harry, przerywając na chwilę.
- Co zaprezentujemy? – zapytałem zdezorientowany, uśmiechając się na widok jego spuchniętych warg.
- No nasz firmowy pocałunek – zaśmiał się, ukazując piękne dołeczki. Pocałowałem je natychmiast, bojąc się że zaraz znikną.
- To my mamy jakiś firmowy pocałunek? – zacząłem się z nim droczyć.
- Oj Boo – westchnął, musnął mój policzek i obróciliśmy się, z chęcią dołączenia do reszty.
- Haha, musicie to zobaczyć! – krzyknął Niall gdy tylko nas ujrzał. – Cały Internet wrze, jest kłótnia pomiędzy Shipperkami Larry’ego i nowymi osobami, które nagle zaczęły w was wierzyć.
- A ile hejtów? – zapytałem nerwowo.
- Na was? Jakieś pojedyncze. Mało, naprawdę – odparł spokojnym głosem Liam. Odetchnąłem z ulgą.
- Jest za to mnóstwo waszych zdjęc, filmików… o Boże, nagraliście sekstaśmę? – zapytał Zayn z oczami utkwionymi w ekranie swojego laptopa.
 - Co? – zapytaliśmy zdziwieni i podbiegliśmy do niego. Pokazał nam filmik podpisany jako „Larry sextape”. Był już włączony.
- Przecież to nie my – Harry po chwili machnął ręką. – Lou ma dużo lepszy tyłek, a moje loki są dużo bardziej bujne.
- Ej ej, nie wykręcaj się tak szybko. Może to jeszcze sprzed kilku lat? – Zayn wciąż wpatrywał się w nas podejrzliwie.
- Zayn, gdybyśmy nagrali coś takiego, pierwszymi osobami które by to zobaczyły, na sto procent bylibyście wy – wyszczerzyłem zęby, po czym usłyszałem trzy razy głośne „Fuuj” i razem z Harry’m zostaliśmy obrzuceni resztkami owocowego deseru.

************************************************************************************************************
Jestem jak obiecałam z dodatkiem, niestety muszę Was czymś rozczarować.
A mianowicie wiem,  że miał być jeszcze dodatek +18. Ale ostatnio poznałam kogoś, jestem w tę osobę jakoś bardzo zapatrzona i w tym wszystkim, jakoś po prostu straciłam wenę do takich scen. Po prostu teraz wydaje mi się niestosowne o tym pisać i dlatego proszę, nie miejcie mi tego za złe ale tego dodatku po prostu nie będzie. Proszę, uszanujcie moją decyzję.
W środę, pojawi się tutaj kolejny shot ode mnie, o One Direction z Laryy'm tylko jako przyjaciółmi, ale mam nadzieję że się spodoba. 
No i co powiecie na temat tego dodatku? ;)
Kocham Was i przepraszam, bo byłam ostatnio trochę mało dostępna przez Tego Kogoś, także na twitterze ;P
Do następnego ;*

18 komentarzy :

  1. to jest piękne c': wzruszyłam się ♥ co do twojego dodatku +18 to jak dla mnie nie ma najmniejszego problemu
    @girl_lovesdraco

    OdpowiedzUsuń
  2. boskie to <3
    @maybeilikeu

    OdpowiedzUsuń
  3. Zakochańcu mój kochany :* <3 popłakałam sie na tym shocie hehe wzruszyłam się, bo wyobraziłam sobie, że pewnego dnia takie coś nastąpi. Tego twojego "kolegę" to chyba ukatrupię... Nie będzie shota +18? Jak możesz mi to robić?! Wiesz, że jestem niewyżyta seksualnie. Dobra. Odpierdala mi. hahaha :D W sumie to co nie napiszesz i tak będzie idealne. Ja tylko tu tak bezsensownie gadam. ECH! Nic na to nie poradzę. Mam zrytą psychikę. Czekam na kolejne twoje dzieło :* ♥

    @ania95_official
    http://lovehatefriendshipfame.blogspot.com/
    xx

    OdpowiedzUsuń
  4. Genialne <3 Czekam na kolejny shot :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny dodatek <3 Taki uroczy i w ogóle :) I jeszcze ten fragment o Polsce! O boże jak ja bym chciała żeby tak było na prawdę!

    OdpowiedzUsuń
  6. POLSKA - HAHA XD
    Świetny dodatek, kochana. Mam nadzieję, że w 2015 r. chłopacy właśnie tak to powiedzą.
    Jeśli chodzi o shota +18, to Twoja decyzja, ale fajnie by było, gdybyś kiedyś, w niedalekiej przyszłości zdecydowała się jednak go napisać :)) ♥

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne :"), chciałabym żeby to było naprawdę, ujawnienie się Larry'ego i jeszcze koncert w PL haha <3 trochę mi szkoda że jeszcze tylko jeden dodatek (+18 hyhy) i koniec :c ale będziesz pisała kolejne opowiadanie prawda ? więc nie jest tak źle :) masz prawdziwy talent i twoje opowiadania nie są kolejnymi "typowymi fanfiction'ami" tylko czymś na prawdę pięknym <3 kochamkochamkocham

    @DirectionerX69

    OdpowiedzUsuń
  8. Awww to jest genialne ;)
    Cieszę się, że napisałaś tego one shota ;)
    Co do sceny +18- jest to twoja decyzja. (Aww zakochałaś się?)
    To było urocze, lekko napisane, po prostu cudo ;)
    Polska ;) Mam nadzieję, że jeszcze nam podziękują za wspaniały koncert ;)
    Wszystkich chętnych zapraszam do mnie
    http://larrystylinson-stories.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Hahhahah, świetne :3
    Zazdrosny Harry :D

    Co do 18+ , to twoja decyzja jak chcesz pisać , dla mnie to i tak było idealne *-*

    @emkaa_bitch

    OdpowiedzUsuń
  10. awwww wzruszylam sie ;'3 slodziutkiee ;3 ale tez smieszne momentami, beka z Zayna xd
    szkoda, ze nie bedzie +18, ale rozumiem Twoja decyzje i jak najbardziej ja szanuje ;*
    powodzenia z Tym Kims :3
    czekam na kolejny dodatek, kocham Cie <3
    // @ShipperMonte

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam pomysł. Weźcie natychmiast ślub, Ty i "Twój kolega", wyslij go do pracy i będziesz miała dużo czasu na pisanie shotów itd. hehe. Tak na serio, super, że Ci się układa. Nami się nie przejmuj, możemy czekac na Twoje dzieła, bo wiemy, że nas nie zawiedziesz i kiedyś je dodasz :). Dodatek świetny :). Mam przez ostatnie dni załamanie w wierzeniu w Larrego, ale to przejdzie. Nie cierpię takich okresów, kiedy muszę czytac te wszystkie dowody na jego istnienie, żeby nie przestac wierzyc.
    PS Czy "Twój mąż" :D wie czym się zajmujesz, że prowadzisz tego bloga itd.? Tak z ciekawości pytam :). - Tuńczyk

    OdpowiedzUsuń
  12. Przeczytałam już dawno, ale nie miałam czasu skomentować :C Więc przeczytałam dziś jeszcze raz i.... Wiesz, ze Cię kocham, tak? :D Ten dodatek był taki pogodny, milusi! W sumie w końcu, po tym, co przeszli... I jeszcze to o Polsce! *^* Normalnie nie mogłam przestać się uśmiechać! :D
    OMG zakochałaś się! *o* Życzę szczęścia! <3 <3
    Pozdrawiam
    ~MGreyback
    Larry Stylinson Camp

    OdpowiedzUsuń
  13. Omg ! Z kazdym przeczytanym postem kocham twojego bloga jeszcze bardziej

    OdpowiedzUsuń
  14. To jest takie mega dsghxjushdzkxbjfujdshxicjvhbgdsd
    Boże ryczęęęęęęęęęęęęęęę!!!!!!!!!!!!!
    Kocham to ff, boszzzzzzz!!
    @umre_samotna

    OdpowiedzUsuń
  15. P I Ę K N E < 3
    boże, i jakie prawdziwe :')

    OdpowiedzUsuń
  16. Cudowne!
    Kocham Cie nornalnie!
    Iavsuwiagsuw *__*
    Hazz poeta hahaha Malik mistrz! I ten jego hejt na menadżera tsa buum!
    *modli się do Boga* niech to będzie w rzeczywistości!
    Zgon! *_*
    W sumie dzisiaj 22.02 dopiero 3 nie wkadk6 jakie info ma dla nas Lou o ile coś ma lmao.
    Jshsiegduejwgsueues ♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡

    @kika1613

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak przeczytałam "Koncert w Polsce" to się popłakałam. Całe fanfiction było cudowne ;)

    OdpowiedzUsuń