sobota, 3 sierpnia 2013

EPILOG

PROSZĘ, JEŻELI DOBRNĘŁAŚ/-ĄŁEŚ DO TEGO MOMENTU, ZOSTAW NA DOLE KOMENTARZ ;*



NOW EVERYTHING IS BETTER

*OCZAMI NARRATORA*

- Tato, tato! – w ogrodzie ogromnego domu na obrzeżach Londynu rozlegał się piskliwy głos.
Umilkł po kilkunastu sekundach, gdyż 5-letni chłopak z burzą kręconych włosów znalazł swojego ojca i bez wahania wskoczył mu na kolana.
Byli bardzo do siebie podobni. Czarne rurki opinały się na ich chudych nogach, a głowy zatopione były w czarnych lokach. Tylko twarze różniły się rysami, no ale to było w ich wypadku zrozumiałe.
- Co się stało, Larry? – zapytał troskliwie ojciec, odkładając czytaną wcześniej książkę i wpatrując się w chłopczyka podejrzliwie.
- Bo, bo, bo siedziałem w internecie – jąkał się mały, nie do końca wiedząc jak to powiedzieć - I znalazłem zdjęcie tatusia całującego się z jakaś dziewczyną – dokończył i spojrzał na tatę pięknymi, zielonymi oczkami.
 - Ach, to o to chodzi – uśmiechnął się starszy mężczyzna, oddychając z ulgą. – Wytłumaczyć ci kto to jest? – zapytał Larry’ego. Tamten ochoczo pokiwał głową. – No więc kilka lat temu, jak ciebie i Matta nie było jeszcze na świecie, kilku ludziom nie podobało się to, że ja i tatuś bardzo się kochamy. Dlatego tata Lou musiał przez kilka lat udawać, że ma dziewczynę – wyjaśnił, przez cały czas obserwując reakcję chłopca. Wiedział, że ta rozmowa niedługo nadejdzie, trochę się jej bał, ale teraz był z siebie zadowolony. Stwierdził, że powiedział to tak delikatnie, a jednocześnie zrozumiale, że starszy z jego synów musiał pojąć o co chodzi.
- I nie pozwalali wam się kochać? – zapytał mały ściągając brwi, jakby nie wierzył w to, co usłyszał.
- No niestety – westchnął mężczyzna. – Ale to trwało tylko kilka lat, teraz już wszystko jest dobrze – uśmiechnął się szeroko i złapał chłopczyka za rękę, bawiąc się jego paluszkami.
- I później jak przestaliście udawać to od razu zabraliście mnie z domu dziecka, tak? – zapytał Larry, odwzajemniając uśmiech i bawiąc się rękoma razem z tatą.
- Tak kochanie – odparł tamten, i czule pocałował włosy dzieciaka.
Chłopcy od samego początku wiedzieli, że są adoptowani. Mężczyźni nie chcieli tego ukrywać, bojąc się że to tylko spowoduje napiętą atmosferę za kilka lat, kiedy mieli by to wyznać. Odkąd chłopcy zaczęli rozumieć, mówili im że ich rodzice umarli i teraz mają dwóch tatusiów. Nie mieli nic przeciwko.
- Harry! – rozległ się nagle głośny głos z wnętrza domu.
- Co jest Lou? – zapytał tato wstając, i biorąc swego synka na ręce. Spotkał się ze swoim mężem na tarasie, tamten też trzymał na rękach chłopczyka, jednak nieco młodszego.
- Umówiłem się za pół godziny z chłopakami w parku. Weźmiemy coś do jedzenia, pogramy w piłkę, hmm? – uśmiechnął  się Louis i splótł ze sobą ich wolne dłonie.
- Genialny pomysł, jak zawsze – Harry odparł wyszczerzając zęby i obdarzył swojego partnera czułym pocałunkiem.

– Larry zapytał o Eleonor – powiedział cicho, przerywając na chwilę.
- Powiedziałeś mu? – zapytał Lou, z widocznym na twarzy zdenerwowaniem. Mężczyzna w kręconych włosach skinął tylko głową i widząc uspokojenie się męża, znowu złączył ich usta razem.
- No idziemy do wujków  czy nie? – doszedł do nich zniecierpliwiony głos Larry’ego. Uśmiechnęli się pod nosem.
- Już idziemy kochanie! – krzyknął niższy z ojców i poczochrał delikatne loczki synka. Drugi z nich poczuł się zazdrosny i łapczywie objął szyję tatusia, wtulając się mocno. Dostał za to długiego buziaka w czółko.
- Ja chce do wujka Nialla! – pisnął cicho.
- Wolisz wujka od tatusia ? – zapytał Lou, wpatrując się w niego udawanymi, smutnymi oczami.
- Nie, ale on zawsze ma dużo słodyczy – wyseplenił Matt, po czym uśmiechnął się szeroko, ukazując rządek malutkich, bielutkich ząbków i pocałował tatę w policzek.
- Będziemy musieli powiedzieć coś Niallowi, bo jak cały czas będzie ich tak rozpieszczał, to będą mieli brzuszki jak dziadek – wymruczał Harry do ucha Louisa. Ten wybuchnął śmiechem.
- Jedziemy samochodem czy idziemy pieszo? – zapytał Larry.
- Idziemy, na dłuuuugi spacer – odparł Louis. – Zakładamy tylko buciki i wychodzimy, tak? -zapytał chłopców. Kiwnęli ochoczo głowami i niemal wyrwali się z objęć tatusiów, biegnąc w stronę drzwi.
- Uważajcie! – krzyknął Harry ochrypłym głosem i chciał pobiec za nimi, ale poczuł na swoim ramieniu zatrzymującą go dłoń męża.
- Spokojnie, nic sobie nie zrobią – powiedział uśmiechając się szeroko. – Nie bądź taki nadopiekuńczy – wymruczał i złożył delikatny pocałunek na jego karku.
- A jak sobie coś zrobią? – zapytał Harry, wciąż niepewny czy dobrze robi pozwalając im biegać.
- Kochanie nie przesadzaj, jakbyś mógł, to nie odstępowałbyś ich na krok. Muszą się uczyć trochę samodzielności – odparł cicho młodszy z mężczyzn i stanął na palcach, aby delikatnie musnąć usta lokowatego partnera, po czym puścił się biegiem krzycząc :
- Kto ostatni założy buty ten gapa!
Harry uśmiechnął się pod nosem i szybko udał się tuż za Louisem. Nie mógł pozwolić, aby kolejny raz został gapą.

**

Louis i Harry szli przez park, trzymając się za ręce. Ich dzieci szły przed nimi, a gdy tylko ujrzały stojących nieopodal kilkanaście znajomych sylwetek , starszy z nich zapytał : „Możemy?”. I widząc jednoczesne skinięcie głowy tatusiów złapał dłoń brata i pobiegł z nim do towarzystwa.
-  No proszę, są i moi ulubieńcy! – krzyknął od razu uśmiechnięty Irlandczyk i przybił z chłopcami piątki.
- Niall! Tylko żadnych słodyczy! – wrzasnął Harry, tak aby tamten go usłyszał. Jednak spojrzał tylko na niego smutno i wyciągnął z kieszeni dwie czekolady. Chłopcy rzucili się na nie natychmiastowo i chwycili wujka za szyję.
- No już, wprowadzimy to od następnego spotkania – mruknął Louis i uśmiechnął się do Hazzy szeroko.
- Okej – odparł i objął partnera ręką całując czule jego włosy.  – Kocham cię – szepnął i po chwili znajdowali się już w towarzystwie swoich przyjaciół.
- Gotowi? – zapytał witając się z nimi wysoki brunet. Westchnęli cicho i Louis odparł, w imieniu swoim i partnera :
- My tak, ale boimy się jak nasze dzieci zniosą ten rok ciągłego podróżowania.
- Ale przecież jeździli już z nami w trasy i zawsze świetnie się bawili – zauważył brunet.
- Liam, przecież wiesz jakie to były trasy. Miesiąc grania i  miesiąc przerwy. A teraz jest rok z raptem kilkoma tygodniami odpoczynku, to wiele zmienia – westchnął Harry.
- Danielle i Perrie będą się zajmować nimi przez cały czas, będzie dobrze – Liam uśmiechnął się lekko. – A Natalie i Agnes już sobie zaplanowały, że jedna z nich będzie żoną Larry’ego a druga Matta – dodał rozbawiony. Lou wybuchnął śmiechem i zauważył :
- Aż się boję co będzie gdy córeczka Zayna trochę podrosną.
- Zawsze możemy adoptować trzeciego syna – mruknął do jego ucha Harry. Louis spojrzał na niego z błyskiem w oku.
- A chciałbyś ? – zapytał.
- Jeżeli tylko ty będziesz chciał – odparł i wyszczerzył białe zęby.
- Kocham cię – powiedział Lou i rzucił mu się z ramionami na szyję.
- Tatoo! – usłyszeli po chwili głos Matta, który szarpał Harry’ego za spodnie.
- Co się stało?  -zapytał z troską i ukucnął aby zrównać się wzrostem ze swoim synem.
- No bo dziewczynki chcą się bawić lalkami, a przecież przyszliśmy pokopać piłkę! – krzyknął obrażony. – Ja chce pograć w piłkę! – dodał a jego oczy zaczęły się szklić.
Harry przytulił go natychmiastowo i kciukiem otarł kilka łez spływających z jego policzka.
- Mam pomysł – szepnął biorąc chłopca na ręce. – Wszyscy chłopcy zaraz zagrają w piłkę, a dziewczynki będą bawić się lalkami, okej? – zapytał patrząc w smutne oczka chłopczyka. Ten pokiwał głową i uśmiechnął się lekko.
- Uwaga, wszyscy mężczyźni proszeni są do nas! – krzyknął Harry.  Zaraz miejsce obok nich zajął uśmiechnięty Larry ciągnący za rękę Nialla oraz wysoki mulat z malutką dziewczynką na rękach.
- Wujku Zayn, mieli być mężczyźni – Matt spojrzał na niego groźnie. Zayn uśmiechnął się pod nosem i rozczochrał włosy chłopaka, po czym odszedł na chwilę oddając córkę w ręce żony.
- No więc dzielimy się na dwa składy i gramy mecz. Ja będę z Mattem … - zaczął Harry.
- Tato ja nie chcę grać z tobą! – zaprotestował Matt wyrywając się z jego rąk.
- Dlaczego? – zapytał zdezorientowany Harry.
- Bo twoje drużyny zawsze przegrywają – odparł i szybko stanął przed Louisem, pragnąc aby ten wziął go na ręce. – Ja chce być z tatusiem – pisnął i wszyscy wybuchnęli głośnym śmiechem.

**Tydzień później **
- Kochani, dziękujemy wam bardzo za przybycie ! – Harry krzyknął do mikrofonu. Po sali rozległ się ogromny pisk. – Nie wiem czy pamiętacie, ale w dzisiejszym dniu przypada czwarta rocznica mojego ślubu z Louisem – zrobiło się jeszcze głośniej. Poczuł, że ktoś ściska jego dłoń i zaraz ujrzał obok siebie swojego partnera. – Dlatego chcielibyśmy zaśpiewać piosenkę, którą napisaliśmy kilka lat temu dla siebie, piosenkę która mówi całkowicie o nas i bardzo wiele dla nas znaczy. Była obecna przy naszych zaręczynach  i podczas ślubu. Jeśli jeszcze ją pamiętacie, śpiewajcie razem z nami – dodał.
Wszyscy usiedli na podłodze - Louis z Harry’m w środku. Zayn, Niall i Liam chwycili swoje gitary i zaczęli grać, a po sali zaczęły rozbrzmiewać się piękne głosy zakochanych.

Zaczął Harry :

Your hand fits in mine like it's made just for me
But bear this in mind it was meant to be.
And I'm joining up the dots with the freckles on your cheeks.
And it all makes sense to me.

I know you've never loved the crinkles by your eyes, when you're smile.
You've never loved your stomach or your thighs.
The dimples in your back at the bottom of your spine.
But I'll love them endlessly.

I won't let these little things slip out of my mouth.
But if I do it's Lou, oh it's you they add up to.
I'm in love with Lou and all his little things.

Później swoją solówkę miał siedzący obok niego chłopak. Najpierw uśmiechnął się szeroko do swojego partnera, pocałował go w policzek i zaczął śpiewać :

You can't go to bed without a cup of tea – with milk.
And maybe that's the reason that you talk in your sleep.
And all those conversations are these secrets that I keep
Though it makes no sense to me.

Publiczność była wniebowzięta, ich piękne uczucie unosiło się w powietrzu. Harry ponownie przysunął mikrofon do swoich ust.

I know you're never loved the sound of your voice on tape,
You never want to know how much you weigh.
You still have to squeeze into your jeans – your ass
But Louis - you're perfect to me.

Chłopcy i publiczność zaśmiali się głośno, ale przerwali po sekundzie, aby wsłuchać się znowu w ochrypły, głęboki głos Harry’ego.

I won't let these little things slip out of my mouth..
But if it's true it's you, it's you they add up to.
I'm in love with you – Louis.  And all your little things.

Okazało się że solówka, którą w przeszłości śpiewał Niall, była dziełem Louisa. Odwrócił się on bokiem, aby wpatrywać się w Harry’ego i złapał go za rękę śpiewając :

You'll never love yourself half as much as I love you.
You'll never treat yourself right, darlin' but I want you to.
If I let you know, I'm here for you, maybe you'll love yourself,
Like I love you.
Ooh..

Harry uśmiechnął się szeroko i wpatrując się w niebieskie tęczówki Louisa zaśpiewał, wraz z akompaniującym mu, beatboxującym Liamem :

I've just let these little things slip out of my mouth.
'Cause it's Lou, oh it's you.. it's you they add up to.
And I'm in love with you and all your little things.

Po tym włączył się także Louis i śpiewali razem, perfekcyjnie pasującymi do siebie głosami :

I won't let these little things slip out of my mouth.
But if it's true. it's you.. it's you they add up to.
I'm in love with you.
And all your little things.

- Kocham cię Hazz – powiedział głośno Louis.
- Ja też cię kocham, LouLou – odparł Harry a ich usta złączyły się w gorącym pocałunku. Po Sali rozległo się głośne „Aww”, a gdy na scenę wbiegło jeszcze dwóch małych chłopców i usiedli na kolanach tatusiów, wszyscy doszczętnie oszaleli ze słodkości, która cieszyła ich oczy.

 ************************************************************************************************************
Chlip, chlip, chlip....
Koniec.
Tak się zżyłam z tym opowiadaniem, że mimo tego iż je napisałam już z dwa tygodnie temu, codziennie otwieram ten plik w Wordzie pragnąc dopisać jakieś słowo, ale już nie mogę ;]
Chcę Wam bardzo serdecznie podziękować za wszystkie chwilę spędzone razem. Za wszystkie komentarze - których jest już ok. 300 - naprawdę, nie spodziewałam się ;) za ponad 25 000 wyświetleń, no kurcze nie wiem co powiedzieć. Jedno wielkie DZIĘKUJĘ :*** I mogłabym dziękować tutaj wielu osobom, wyróżniając je indywidualnie, ale po krótkim namyśle stwierdziłam, że może doprowadziłoby to do jakiś nieporozumień. Dlatego do niektórych napiszę po prostu na twitterze ;)
Teraz jeszcze małe przedstawienie planów ;)
W czwartek spodziewajcie się dodatku +18 do tego opowiadania, w następną środę innego dodatku, już nie dla pełnoletnich ;)
Później pojawi się jeden shot - jeszcze nie dotyczący tego pomysłu  - i zaczynam wstawiac nowe opowiadanie ;)))) W międzyczasie dodam jeszcze kilka shotów, które możecie traktować nieco jako dopełnienie tego opowiadania, będą to właśnie opisane sytuacje z trasy TAKE ME HOME ;)
No i cóż więcej. O kolejnych postach będę informować tych, których informowałam do tej pory. Jednak jeśli nie bylibyście zainteresowani tym, proszę o tym do mnie napisać ;) zapraszam również nowe osoby oczywiście ;)
No i na koniec mam taką prośbę. Nigdy nie nalegałam jakoś na komentarze, ale ten jeden jedyny raz. Chciałabym wiedzieć ile osób to opowiadanie przeczytało. Dlatego proszę wszystkich - bo sa osoby które pisały do mnie po każdym rozdziale na twitterze na przykład - bardzo za to dziękuję, ale tym razem chciałabym jeden komentarz tutaj. Wystarczy jakiś krótki, jeśli Wam się nie chcę - "czytałam, podobało/nie podobało mi się". Proooszę, jedyna prośba od autorki, tak na zakończenie ;**
Kocham Was, na koniec jeszcze ostatni filmik ;**
Do następnych moich "dzieł" ;))
Natalia xx ( noo, bo niektórzy nie wiedzieli jak mam na imię ;p )


   
Filmik też jeden z najlepszych chyba...

PROSZĘ, JEŻELI PRZECZYTAŁAŚ/-EŚ TO OPOWIADANIE, ZOSTAW KOMENTARZ :**

84 komentarze :

  1. Twoje opowiadanie bardzo mi się podobało :) szkoda że to już koniec bo tak samo jak ty, bardzo się zżyłam ^^ masz w planach napisać jeszcze jedno o Larry'm albo innym (b)romance? Mam nadzieję że poinformujesz mnie o dodatkach :D
    Kocham cię <3 Buziaczki @AnnaHoran99 *-*

    OdpowiedzUsuń
  2. mój boże to jest piękne *-*
    śliczne to opowiadanie <3
    najlepsze jakie kiedykolwiek czytałam ♥
    następne jak będziesz pisać napisz o Ziallu <3
    boskie *-*
    szkoda że już koniec <33
    popłakałam się *-*

    OdpowiedzUsuń
  3. Epilog per-fect. Opowiadanie per-fect. Rycze, że to już koniec i dobrze, że będą jakieś dodatki. Prosze o powiadamianie mnie o nich ;) Jejku, ten motyw z dziećmi był taki słodki *o*
    Czekam na dodatki :)

    @kevinomania

    OdpowiedzUsuń
  4. Epilog per-fect. Opowiadanie per-fect. Rycze, że to już koniec i dobrze, że będą jakieś dodatki. Prosze o powiadamianie mnie o nich ;) Jejku, ten motyw z dziećmi był taki słodki *o*
    Czekam na dodatki :)

    @kevinomania

    OdpowiedzUsuń
  5. czytałam i cudowne <3
    uwielbiam to *-*
    @maybeilikeu

    OdpowiedzUsuń
  6. Boże, to opowiadanie jest po prostu nieziemskie :) Czekałam tylko na to aż zobacze nową interakcje na tt, że jest nowy rozdział. Szkoda, że to już koniec :( Ale będą dodatki więc sie ciesze :D Prosiłabym żebyś nadal informowała mnie na tt -- @gabriella24861 <3

    OdpowiedzUsuń
  7. nie wierzę, że to koniec! ;c tak bardzo będzie mi brakować tego opowiadania i Larry'ego!

    OdpowiedzUsuń
  8. Płaczę. Czekaj bo muszę się uspokoić... ok no więc czytam odkąd dodałaś prolog. Jest to moje ulubione opowiadanie i jest mi smutno, że się skończyło. Dużo przy nim wylałam łez i dużo się śmiałam. Piszesz naprawdę niesamowicie i bardzo cię kocham. Co do epilogu to jest piękny i wzruszający. No cóż, wszystko ma swój koniec :c teraz będę czekać do twoich shotów, które na pewno też będą piękne. No ok, już się zamykam. Dziękuję
    @girl_lovesdraco

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda, ze to juz koniec ;c no ale przynajmniej beda jeszcze dodatki ;3 nie moge sie doczekac <3 ogolnie podsumowujac cale opowiadanie mam tylko jedno slowo: idealne! <3 cudowna historia <3 co prawda mieli duuzo przykrych sytuacji, wiele wycierpieli, ale dla takiego zakonczenia bylo warto <3
    Kocham Cie <3
    // @ShipperMonte

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam to opowiadanie od samego początku i tak strasznie się z nim zżyłam, że sama się sobie dziwię <3 Przepraszam, że nie pisałam komentarzy pod innymi rozdziałami, ale po każdym przeczytanym rozdziale tak się rozklejałam, i to nawet po takim weselszym rozdziale, bo to wszystko tak pięknie opisałaś, że czułam to uczucie Larry'ego obecne w tym opowiadaniu :') ;*** Naprawdę, szkoda, że to już koniec, ale jak to mówią 'Wszystko co dobre, kiedyś się kończy'. Będzie mi brakować tego opowiadania, tej cudownej historii, ale jednocześnie nie mogę doczekać się shotów i następnego opowiadania twojego autorstwa :)

    OdpowiedzUsuń
  11. OMG... Ja rycze. Czytam to opowiadanie od kąd je znalazłam w sieci i bardzo mi się spodobało ze względu na fabułe i twój cudowny styl pisanie. Czekam na one shoty zaruwno związnane z tym opowiadaniem jak i nie oraz oczywiście na nowe opowiadabie!
    Pozdrawiam Marzena ze Śląska

    OdpowiedzUsuń
  12. aww... Zajebista końcówka. Niespodziewałam się, że zrobisz kilka lat później. Opowiadanie jest cudowne. Smutno mi, że to już koniec, ale nie moge sie doczekać innych twoich dzieł, więc zabieraj się kocie za pisanie. Nie wiem czy przeczytałaś mojego smsa, ale MAM BILETY NA FILM THIS IS US!!! Aaaaaaaa.... Mam podajr cały dzień. Dzisiaj jest najszczęśliwszy dzień moich wakacji. Cudownie. No, pomijam fakt, że jak szłam przez Sienkiewicza w Kielcach to jakiś facet mnie wyzwał od czarownic bo nie chciałam czegoś kupic. Zasrany gbur. Sam wyglądał jak czarownica. No nic. Czekam na te shoty kochanie. <3

    @ania95_official
    lovehatefriendshipfame.blogspot.com
    xx

    OdpowiedzUsuń
  13. Natalio, PRZECZYTAŁAM, CHOLERNIE MI SIĘ PODOBAŁO :)
    Nie mogę uwierzyć, że to już koniec, końcówka taka słodka, że nie mogę ^^ Mają dzieci - och, ach :]
    Na szczęście zgodziłaś się pisać kolejne opowiadanie i one-shoty. Bardzo się cieszę, szczególnie, że tak fantastycznie piszesz ^^ ♥

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale będę za tym tęsknić. Pierwszą rzecz ją robiłam po przebudzeniu było sprawdzenie czy jest nowy rozdział. Ja nie wiem co mam napisać więc może po prostu powiem ,że dziękuję ci ,że to napisałaś i ,że będę za tym tęsknić (A BLOGA PRZECZYTAM JESZCZE Z 5O RAZY :D)

    Pozdrawiam xD

    OdpowiedzUsuń
  15. Rozdział świetny tylko szkoda że to już koniec, cholernie zżyłam się z tym opowiadaniem. ♥

    OdpowiedzUsuń
  16. ale to było piękne chlip chlip rycze... napissz nowe opowiadanie chlip nie moge sie doczekać ... tak szkoda mi tego opowiadania że już sie skończyło... bede o nim pamietac dopóki moja pamięć nie straci ważności... te opowiadanie żebym nie zapomniała o nim bede czytała każdego dnia wszystie rozdziały... rycze ze smutku i ze szczęścia ... kocham i bede kochałą to opowiadanie...dziekuje ci że napisałąś to cudo i że dzięki tobie stałąm się oficjalnie directioner ... i oszalałam na punkcie tych pięciu wariatów... :)
    pozdro @gaba540

    OdpowiedzUsuń
  17. Dobra robota :>
    Twoje opowiadanie od samego początku było niesamowite , nie wierzę , że to już koniec...piękne zakończenie , lepszego nie mogłaś wymyślić...piekny epilog przy którym się poryczałam - tak samo jak przy filmiku , który dodałaś :>
    Gratuluję pomysłu , rozdziałów i niezwykłej magii w tym opowiadaniu. Na prawdę urzekło mnie to, bardzo urzekło.
    Świetnie , gratuluję i powodzenia w następnych opowiadanich bo mam nadzieję , że jeszcze coś napiszesz , bo bardzo chętnie przeczytam kolejną opowieść twojego autorstwa :))
    Powodzenia z poważaniem @SWAG_BITCHES

    OdpowiedzUsuń
  18. Przeżyłam z tą historią cudowne chwile, często ciężkie, ale na szczęście zwieńczone zwycięstwem miłości. Pewnie nigdy nie zapomnę tego opowiadania, bo niektóre rzeczy czasami po prostu zapadają w pamięć, zostawiając po sobie ślad.
    Po przeczytaniu tego mogę stwierdzić, że jesteś wspaniałą, utalentowaną osobą. Chociaż pamiętam, że na niektóre rozdziały czekało się trochę za długo, zawsze starałaś się by były dodane w odpowiednim czasie. Nawet, gdy zepsułaś komputer, rozdział się pojawił :)
    Epilog powalił mnie na ziemię zalaną łzami. Oczywiście łzami szczęścia! Szkoda, że to koniec, ale nic nie trwa wiecznie
    Będę czekała na dodatki :)
    Życzę dalszych sukcesów
    ~MGreyback
    Larry Stylinson Opowiadanie

    OdpowiedzUsuń
  19. Swietne jest te opowiadanie szkoda ze to koniec. ;c Mam nadzieje ze bedziesz pisac wiecej takich o larrym <3

    OdpowiedzUsuń
  20. Jak to koniec ?! Nieeee ! No weeeź ! Jak to ?! Proszęęęęęę !
    Nie chcę końca :( Za bardzo uwielbiam to opowiadanie :(
    Ugh.
    Ale to wszystko było takie awwwwwww *-*
    Larry, Matt ... pqojroewjfdbwehjbcjwr <3
    Mam się popłakać, czy co ? :)
    Masz wielki talent, co mogliśmy stwierdzić po tym wszystkim, co do nas napisałaś. Wszystkie emocje z monitora przelewały się do nas. Smutek, płacz, rozczarowanie jak i szczęście, radość ... wszystkie emocje. Te złe i te dobre :D
    Na prawdę Ci gratuluję i dziękuję <3
    Mam nadzieję na nowe opowiadanie, kochanie. xx

    Natalio, czekam na dodatek +18 xD No i ten drugi <3
    One shoty również mile widziane xD
    Awwwh, co jeszcze ?
    Kocham Cię <3 xx

    @JuliaWota

    Mogłabym Cię zaprosić ? : http://harry-dark-styles-and-boo-bear.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. nie wiem co napisać, po prostu piękne :") czytałam każdy rozdział i to jak piszesz, um no po prostu masz niesamowity wielki talent. kochałam to opowiadanie, często płakałam przy nim (teraz też płaczę :")) te wszystkie złe chwile a potem dobre.. teraz jeszcze ten epilog.. Larry, Matt boże ryczę jak kot hah nie wiem co powinnam teraz jeszcze napisać bo chyba nie jestem w stanie :") a więc gratuluję ci takiego talentu, tylu wyświetleń, czytelników itp. i dziękuję że dzięki tobie miałam co czytać, mogłam popłakać se do monitora, mogłam domyślać się jak mógł/jest być traktowany Larry, jak może kiedyś to będzie.. uhh po prostu dziękuję, już nie mogę doczekać się tych hmm tajemniczych (?) dodatków do tego opowiadania no i oczywiście następnego opowiadania które na pewno też będę czytać i które na pewno będzie tak samo albo jeszcze bardziej niesamowite tak jak te, kocham cię

    zapłakana @DierectionerX69

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie mogę uwierzyć, że to koniec.
    Bardzo się zżyłam z twoim opowiadaniem i smutno jest się tak żegnać.
    To było po prostu piękne. Nie ma innego słowa. Masz naprawdę wielki talent i cieszę się, że zostaniesz jeszcze z nami i nie kończysz z pisaniem.
    Dziękuję, za to, że to napisałaś.

    OdpowiedzUsuń
  23. Te wszystkie rozdziały są takie gdiwgdvruwkgdgrgjdfdgh!!! Normalnie łzy lecą mi same z oczu chociaż próbuje je powstrzymać!!! <333 Kocham cię i nie mogę się doczekać dodatków ;***

    OdpowiedzUsuń
  24. Świetny blog :))). Super sie go czytało :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Koniec..... niestety:( Kocham Cię. Starsza młodzież.

    OdpowiedzUsuń
  26. Jeju jak cudownie zakończyłaś to opowiadanie <3 Trochę mi smutno, że już się skończyło, ale cieszę się na dodatki i shoty, no i nowe opowiadanie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Jedno z najlepszych opowiadan o Larrym jakie kiedykolwiek przeczytalam <3 KC oby tak dalej, aż cieżko sie z nim rozstawac :(

    OdpowiedzUsuń
  28. Najlepsze opowiadanie jakie czytałam. Szkoda że to koniec :( Epilog genialny :3

    OdpowiedzUsuń
  29. Hahahah, Wujek Niall :')
    Po mimo, że czytam to opowiadanie już któryś raz, nie nudzi mi się. Nie wiem jak bez niego przeżyję :c Ale jeszcze z 2 razy je przeczytam ;3
    Nie mogę uwierzyć, że to już koniec.. Prześladowałam tego bloga od początku wchodziłam na niego kilka razy zobaczyć czy cokolwiek się nie pojawiło :D
    Podczas tego opowiadania zmieniłam nazwę tt już 3 razy i zawsze musiałam szukać linka ale ta strona była tyle razy odwiedzana, że link już na pamięć pamiętam :D
    Jak będziesz pisać nowe opowiadanie czy coś, proszę informuj mnie na tt ;* <3
    Dziękuję, że napisałaś to opowiadanie <3
    Oby tak dalej ;3

    xx

    @emkaa_bitch

    OdpowiedzUsuń
  30. To jest moje ulubione opowiadanie o Larry'm które tak chętnie czytałam. Znam te rozdziały na pamięć. Czytałam je po 59595969 razy. Ciężko mi się rozstać z Twoim opowiadaniem. Dziękuję Ci za to że pisałaś. Kocham Cię. <3 @luvmymahone ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie trzeba za dużo mówic, epilog wspaniały jak reszta opowiadania :). To wszystko najlepiej podsumuje mój opis ze Skype'a "Talnt niektórych ludzi nie mieści się w głowie..."
    PS Dlaczego nazwałam laptopa moich rodziców "Ser" :P ?! To proste, Twoja twórczośc tak na mnie działa :D Coś się dzieje z moim mózgiem :)
    PS 2 Byłam na paradzie homoseksualistów w Liverpoolu. Zgadnij o kim cały czas myślałam :P (Uwaga: pytanie retoryczne :D)
    PS 3 Wspaniale i jednocześnie dziwnie jest tak stąpac po Manchesterze, przejeżdżac koło Leeds itd. więdząc, że są to miejsca ważne dla chłopców. Chyba za dużo o nich myślę :) Ale, która shipperka Larrego by nie myślała, przechodząc obok restauracji Rosso, chodząc swobodnie po mieście, gdzie Lou, Harry i Zayn zgłosili się do do X-Factora. (Larry poznał się najprawdopodobniej w łazience na castingach do X-Factora, czyli w Manchesterze... (?), za dużo emocji ;D)
    PS 4 Dziękuję Ci jeszcze raz, za wszystko, co robisz... - Tuńczyk

    OdpowiedzUsuń
  32. Piękne po prostu brak słow :)) Płaczę <3

    OdpowiedzUsuń
  33. Jeej! Nie mogę uwierzyć, że to już koniec. Ta historia jest cudowna, naprawdę.
    Epilog cudowny! Podczas śpiewania Little Things łezka zakręciła mi się w oku. Chciałabym, żebyś już wstawiła nową historię, ale wprost nie mogę się doczekać dodatków. c: Cieszę się, że powstają takie blogi. Twój jest wspaniały. C:
    informuj mnie @Lou1love
    i zapraszam http://the-way-you-kiss-me.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie rozpisze sie tak jak inni. Nawet nie wiem teraz co powiedziec/napisac. Jestem z tym blogiem od poczatku. Jako pierwsza go skomentowalam. Pamietam jak to by bylo wczoraj jak dodalam komentarz do rozdzialu 1, poniewaz poprosilas o komentarz aby sprawdzic czy ktos to czyta xd. Moge tylko napisac, ze jestem bardzo szczesliwa, ze tak rozwinela ci sie popularnosc bloga i smutno mi, ze juz skonczylas :(.. Mam nadzieje, ze juz masz plan na nastepne opo ;).. Moglabys cos napisac z Larry'm i Ziall'em? :P.. Taka tam propozycja xD.. Jednak sie rozpisalam. No trudno c:

    OdpowiedzUsuń
  35. Kocham, kocham, kocham. Idealne zakończenie <3

    OdpowiedzUsuń
  36. Ughh... Wiec to juz koniec? No, ale ciesze sie z one shotow i nowego opowiadania, które masz zamiar pisać. Siedze na telefonie wiec mój komentarz nie będzie powalal długością. Po prostu napisze wprost: bardzo, ale to bardzo podobało mi się twoje opowiadanie :) @_1D_Polska_

    OdpowiedzUsuń
  37. To już koniec? Ojejku..... Czuję się jak na zakończeniu roku szkolnego. seryjnie... Bedę płakać. :') Co do epilogu - świetny. Brak mi słów. Pewnie chcialabyś dłuższy komentarz ale nie dam rady. Dziękuję Ci że to pisałas i że dobrneliśmy do końce. DZIĘKUJĘ DZIĘKUJĘ DZIĘKUJĘ za ten dreszczyk, za te emocje, za twoją sympatię i za ogrom różnych rzeczy... Tyle ode mnie. :) Pozdrawiam.

    @Horan_Shawty

    OdpowiedzUsuń
  38. Czytałam, podobało mi się. NIE. To zdecydowanie za mało. Ja chcę jeszcze! Wielka szkoda, że to już koniec. Każdy by chyba chciał, aby to trwało wiecznie. Ale co dobre, kiedyś musi się skończyć :') To opowiadanie jest świetne. Widać, że włożyłaś w nie bardzo dużo pracy i mimo przeciwieństw (zepsuty komp xd) Starałaś się, aby wyszło jak najlepsze. I takie właśnie jest. Uwielbiam je. Uwielbiam Cię! <3 Masz talent, wykorzystuj go! ;) Ten epilog... Popłakałam się. To jest mega słodkie! Znaleźli szczęście.. Marzę o tym, aby odnaleźli je w prawdziwym życiu. I właśnie dzięki temu opowiadaniu, można się oderwać od rzeczywistości i to jest wspaniałe. Za to jestem Ci ogromnie wdzięczna. Pokazałaś w tym opowiadaniu że mimo przeciwieństw, każdy może odnaleźć w końcu szczęście. Płaczę... bo to już koniec, płaczę... bo to opowiadanie podbiło moje serce i zostanie w nim, na zawsze, jak i Ty. Dziękuję <3

    OdpowiedzUsuń
  39. Ojeju! Jak ja kocham to opowiadanie! <3

    Sprawiłabyś mi bardzo dużą przyjemność, gdybyś weszła tu: http://opowiadanie-by-biedroneczek.blogspot.com/

    Dopiero zaczynam ;) Już pojawił się prolog, który może dobry nie jest, ale rozdziały będą dużo ciekawsze xx

    OdpowiedzUsuń
  40. Śliczny epilog :] Szkoda że to już koniec tego opowiadania :c ale super że będą dodatki :3 Informuj mnie koniecznie :D Twoje opowiadanie jest PER- FECT <3 @EFlegiel

    OdpowiedzUsuń
  41. już mi tego brakuje.czytam wiele blogów a ty dodawałaś rozdziały jako jedyna systematycznie... :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Hmm...i co ją teraz mam robić? Zostaje mi tylko czekanie na kolejne twoje opowiadania :) No ale będę czekać na 100 % Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. To opowiadanie było świetne. :] Szkoda, że już koniec, no ale jak to się mówi"wszystko co piękne szybko się kończy". Kocham cię za nie. Było to jedno z najlepszych opowiadań o Larry'm jakie czytałam. Trzymaj się i życzę weny oczywiście do tego co chcesz napisać. :] Twoja: @_MrsTomlinson__
    PS
    Już pisałam, że cię po prostu kocham za tego Larry'ego? <3 :* *♡* ♡.♡

    OdpowiedzUsuń
  44. Dobre opowiadanie! Przeczytałam ;))

    OdpowiedzUsuń
  45. http://ask.fm/NiallerrOffic można tu zadawać pytania :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Może uznasz, że przesadzam, ale to jedne z najlepszych opowiadań o Larry'm jakie czytałam. Naprawdę. Jest wspaniałe i jest mi strasznie smutno, że już się skończyło, ale cóż- nic nie trwa wiecznie. Dlatego chyba przeczytam je jeszcze raz ;]
    Będe czytać twoje następne opowiadanie i one shoty, więc prosze abyś mnie powiadomiła na tt, gdy coś dodasz.
    I chociaż opowiadanie się już skończyło, to mam nadzieje, że jeszcze wiele, wiele osób na nie natrafi i przeczyta.
    Dziękuje ♥

    @Mysia_69

    OdpowiedzUsuń
  47. Nie mogę uwierzyć, że to już koniec. T_T Wspaniałe. Wylałam trochę łez przy tym opowiadaniu, co nie zdarza się często. Kiedy je czytałam, nie mogłam się w ogóle oderwać. Po prostu cudowne i wciągające. ♥

    OdpowiedzUsuń
  48. Zaczęłam czytać to opowiadanie już jakiś czas temu, ale je zgubiłam, więc byłam niezmiernie szczęśliwa, gdy znów je znalazłam. Jest bardzo dobrze napisane, nawet nie banalne,choć brakowało mi w nim pozostałych członków 1D. Bardzo przyjemnie się czytało:)

    OdpowiedzUsuń
  49. Przeczytałam całość i z niecierpliwością czekałam na każdy kolejny rozdział, szkoda, że już koniec bo naprawdę było świetne C:

    OdpowiedzUsuń
  50. Świetne ;) Jestem trochę smutna że jest już koniec tak cudownego opowiadania ale czekam na nowe :) Kocham Twojego bloga <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  51. to jest po prostu cudowne

    OdpowiedzUsuń
  52. Przeczytałam wszstko naraz, tuż po poprzednim blogu, tym na Onecie. Podobało mi sie bardzo mimo iż nie jestem Larry Shipper ani w ogóle Directioner.

    OdpowiedzUsuń
  53. Hi. W końcu mogłam skomentować i naprawdę przepraszam, że tak późno. Może zacznę od początku. Pamiętam początki tego opowiadania, to jak mnie zachwyciło. Teraz gdy niestety nastąpił jego koniec mogę śmiało powiedzieć, że jest to najlepsze opowiadanie jakie czytałam. To jak piszesz i ile emocji wnosisz do każdego zdania jest niesamowite... Naprawdę płaczę, że to już koniec. Bedze czytać wszystkie twoje dzieła bo nigdy nie zmienię zdania, że są najlepsze. ily xx

    OdpowiedzUsuń
  54. A wiec... Od czego by tu zaczac? Moze na poczatek, chcialabym Cie przeprosic z calego serce, ze dopiero po raz pierwszy zostawiam tu po sobie slad. Wybacz mi... <3
    to nie jest do konca moja wina! chodzi o to, ze jak przeczytalam jakis rozdzial, to jak najszybciej zagladalam do nastepnego! :-)
    coz moge powiedziec? Opowiadanie bylo jednym z najlepszych, jakie kiedykolwiek czytalam i za to Ci serdecznie dziekuje. I gratuluje! Bo czytalam ich naprawde niemalo. ^^
    cudowne, boskie, perfekcyjne (!), slodkieeeee, wzruszajace i wspaniale!
    masz naprawde ogromny talent, dziewczyno!!! :-] Nie zmarnuj sie. Trzymam kciuki! :) Xx

    OdpowiedzUsuń
  55. Przeczytałam opowiadanie o Larrym od 1 - 18 zozdziału i teraz przeczytałam to. Powiem Ci że umiesz zajebiście pisać ! Poprostu uwielbiam je czytać ! Twoje opowiadania są wręcz perfekcyjne ! Kocham je i cb <3 Poprostu co mam więcej mówić jesteś zajebista i wgl <3333 Czekam na kolejne <3

    OdpowiedzUsuń
  56. Bardzo ciekawie napisana historia, może chwilami zbyt dramatyczna jak na mój gust, ale ogólnie jestem pod wrażeniem ;). Na plus jest też niemal całkowity brak błędów rzeczowych, a to rzadkość w opowiadaniach o Larrym (chodzi mi o błędy typu opisywanie zwyczajów w domach chłopaków, tak jakby mieszkali w Polsce itp. Serio kiedyś trafiłam na opowiadanie, w którym była ze szczegółami opisana Wigilia :P ). Twój styl pisania ma "to coś", co sprawia, że opowiadanie wciąga i siedzę tu głupia o drugiej w nocy zamiast iść spać (a jutro rano trzeba wstać do pracy). Co by tu jeszcze... oczywiście ja też czekam na więcej, pisz jak najwięcej póki masz czas i chęci ;)

    OdpowiedzUsuń
  57. Przeczytałam całe <3 Wspaniała historia masz wielki talent wykorzystaj go jak najlepiej! Cudowne zakończenie IDEALNE zakofałam się na zabój ;D

    OdpowiedzUsuń
  58. O Bożeno,Bożenkoo ! To jest BOSKIEE ! MAsz talent !
    Myśliałaś o napisaniu ksiażki ?

    OdpowiedzUsuń
  59. Quality content is the crucial to interest the users to visit
    the website, that's what this web page is providing.

    my site; ข่าวเศรษฐกิจ

    OdpowiedzUsuń
  60. Niesamowite opowiadanie! Po prostu boskie ^^ Jesteś genialna <3 A te zdjęcia i filmiki to świetne dodatki :-) KOCHAM CIĘ ^^

    OdpowiedzUsuń
  61. Przepiękne, poruszające i doprowadzające do łez opowiadanie. Rozwijaj się nadal, bo to co robisz jest piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  62. wowowowowoowowowowowowow :''''')
    Piękne c:

    whynotLarry

    OdpowiedzUsuń
  63. NAJLEPSZE FF O LARRYM JAKIE KIEDYKOLWIEK PRZECZYTAŁAM (A CZYTAŁAM ICH JUŻ SPORO) POLECAM. G E N I A L N E. ♡

    @Gusiex

    OdpowiedzUsuń
  64. Hello it's me, I am also visiting this site daily, this site is really nice and the viewers are
    actually sharing good thoughts.

    my homepage ... Warren Tomanek

    OdpowiedzUsuń
  65. Zajebiste opowiadanie ! <3
    @Wiktori1D

    OdpowiedzUsuń
  66. Twoje opowiadanie zaczęłam czytać parę dni temu i strasznie mi się spodobało!!
    Masz naprawdę genialne pomysły np. pisanie wspólnej piosenki. Wykonanie także wyszło Ci wspaniałe. A tym, że opisywałaś prawdziwe sytuacje z koncertów, czy tras zdobyłaś całe moje serce <3
    Żałuję, że ta historia dobiegła już końca, noale ...
    Bardzo dziękuję Ci za te zajebiste, wspaniałe, cudowne, niesamowite 18 rozdziałów, prolog, epilog i dodatek. :)

    Powodzenia w dalszym pisaniu!!!!!
    @PanikaraPaula

    OdpowiedzUsuń
  67. Nie będę się rozpisywać, bo aż brak mi słów ;) WSPANIALE! ;>

    OdpowiedzUsuń
  68. 69 komentarzy ;D - sory że zepsułem tą piękną liczbę ;)

    Przeczytałem wszystko od pierwszego słowa aż po ostatnie w 2,5 godziny moje czy już się zamykają więc nie będe się rozpisywać.

    Na początek to opowiadanie jest zajebiste ;D, przy ostatnim rozdziale łzy leciały mi jak ''Niagara'' a przy tym Epilogu co zdanie przechodziły mnie dreszcze ze wzruszenia ;d to powinno się połączyć w całość i mógłby powstać film ;) - ale jak dla mnie wolę nie bo chyba bym się bardziej poryczał widząc to wszystko na ekranie kina a w 3D jak na żywo więc nie wiem czy wytrzymał te emocje wole sobie to wszystko wyobrażać ;)

    OdpowiedzUsuń
  69. Super opowiadanie *o*
    Miałam wielkiego farta że na niego trafiłam. ♥
    Świetna jesteś dziewczyno.! :*

    OdpowiedzUsuń
  70. Kocham twojego bloga !!! A ten post jest the best !!!

    OdpowiedzUsuń
  71. Bardzo dobry ten blog, chyba najlepszy jaki czytałam z Larrym ;)

    OdpowiedzUsuń
  72. Wow genialne przeczytalam wszystkie czesci swietne ♥

    OdpowiedzUsuń
  73. Te opowiadanie było przepiękne *.* <3

    OdpowiedzUsuń
  74. AAA świetne dotrwałam do końca było magicznie bałam się gdy ten "bandyta" zgwałcił Lou :( ale to wszystko dodawał oliwy do ognia i było bajecznie jedyny minus to to że się już skończyło :( <3 - Zuzaa :D

    OdpowiedzUsuń
  75. Przeczytalam cale, jest świetne!

    OdpowiedzUsuń
  76. Cudowne opowiadanie, masz niesamowity talent! przeryczałam ostatnie 4 rozdziały ;)

    OdpowiedzUsuń
  77. Kurde
    ... To jedno z lepszych opowiadan! Rycze!

    OdpowiedzUsuń
  78. Super opowiadanie <3

    OdpowiedzUsuń
  79. Boże. Nigdy jeszcze nigdy nie wciągnęło mnie opowiadanie. Chciałam sprawdzić ile jest fanek Larry'ego, które piszą opowiadania i wybrałam twoje. Czytałam dwie godziny bez przerwy, bardzo się wciągnęłam. chciałam ci podziękować.. jesteś bardzo utalentowana i bardzo mi miło, że obie jesteśmy fankami Larry'ego. Opowiadanie jest cudowne i idealne i będę je polecać każdemu.

    OdpowiedzUsuń
  80. Boże boże boże... Piękne cudowne, wzruszyłam się, cudowne opowiadanie! Dziękuję za nie

    OdpowiedzUsuń
  81. Dotarłam do końca ^.~ opo było megaa ^^ cieszę się że to przeczytałam cx

    OdpowiedzUsuń