poniedziałek, 30 grudnia 2013

020 - ROZDZIAŁ 20



Gdzie jest Louis?

*10 Czerwca 2014*

~`NIALL~`

Nie wiem czy spałem chociaż godzinę. Wydawało mi się, że ledwo zdążyłem zamknąć oczy. Już dzwoniłby jakiś budzik?

Jedna z bardziej znanych piosenek Coldplay rozbrzmiała w pokoju Harry’ego już tak głośno, że słyszałem ją niemal w taki sposób, jakby telefon leżał tuż obok mnie. Dlaczego on do cholery tego nie słyszał?

- HARRY! WYŁĄCZ TEN CHOLERNY BUDZIK! – wrzasnąłem, nakrywając głowę poduszką. Podziałało. Po kilku sekundach dźwięk ucichł.

Uśmiechnąłem się i zadowolony ułożyłem się w wygodnej pozycji. Zamknąłem oczy i już czułem że odpływam, gdy tym razem to mój telefon zaczął wydawać z siebie przeraźliwie głośne dźwięki.

Sięgnąłem po niego zdenerwowany. Odruchowo nacisnąłem czerwoną słuchawkę i rzuciłem telefon na podłogę.

Zaraz zaraz.

Czy to aby na pewno był mój budzik?

Niechętnie odkryłem kołdrę i z wciąż zamglonymi oczami usiadłem na łóżku. Byłem cholernie zmęczony, po tych godzinach oczekiwania na Harry’ego. Jeśli ktoś robił sobie żarty, to wybrał bardzo nieodpowiedni moment.

Sięgnąłem po telefon. Przetarłem powieki wierzchem dłoni i mrugnąwszy kilka razy by uzyskać odpowiednią ostrość obrazu, odblokowałem ekran.

1 nieodebrane połączenie od Liam.

Liam i tak głupie żarty? To coś nowego. Jego poczucie humoru zawsze okraszone było inteligencją.

Szybko nacisnąłem oddzwoń. Przy okazji dojrzałem godzinę. Czwarta? Nie mogłem wierzyć własnym oczom

Liam odebrał po pierwszym sygnale.

- Liam, ja naprawdę bardzo cię lubię, ale czemu do cholery dzwonisz do mnie o tak wczesnej porze? – jęknąłem przez słuchawkę.

- Przepraszam Niall – w jego głosie rzeczywiście słychać było przepraszający ton. – Ale wiesz, że nie dzwoniłbym gdyby nie było powodu.

- Coś się stało? – zapytałem zaspanym głosem.

- Nie… To znaczy nie wiem. Niall, wiesz może gdzie jest Harry z Louisem? Dzwoniłem do nich, ale komórka Lou została w domu, a Harry nie odbiera. Obudziłem się przed chwilą, poszedłem do kuchni czegoś się napić i dojrzałem, że nie ma jego butów. Nie ma go w mieszkaniu. Gdzie oni do cholery mogą być? – Te informacje dochodziły do mnie jak przez mgłę. Powtórzyłem sobie je wszystkie jeszcze raz. Louis, Harry, Louisa nie ma w domu…

Zaraz, jak to Louisa nie ma w domu?

- Niall jesteś tam? – Liam był wyraźnie zaniepokojony.

- Tak tak – odparłem szybko. Kurwa, czemu myślałem teraz tak wolno?

- No więc wiesz może, gdzie są chłopcy? – tym razem w jego głosie słyszałem już tylko irytację i zniecierpliwienie.

- Wiem, to znaczy… Wiem gdzie jest Harry, Harry śpi w swoim pokoju…

- Co?

- No tak, wrócił gdzieś po trzeciej bodajże, zalany w trupa. Nie mogłem się z nim za cholerę dogadać, więc dałem mu spokój. Zasnął tuż po wejściu do mieszkania.

- Ale… no przecież nie mogli tak się rozdzielić… Jeśli obaj byli narąbani, to chyba nie przyszłoby im do głowy, żeby samodzielnie jechać do domu, nie?

- Cholera jasna – przekląłem pod nosem. – Dobra, lecę do Harry’ego, zapytam się co i jak – starałem się uspokoić Liama i niemal biegiem pobiegłem do pokoju współlokatora.

- Harry, obudź się do cholery! HARRY! – wrzasnąłem mu do ucha.

~`HARRY~`

- HARRY KURWA! – głos Niall’a powodował niesamowite ból głowy. Słowa obijały się po czaszce, uderzając w jej ściany tak mocno, że miałem wrażenie że ta zaraz pęknie.

- Niall przestań do cholery – wychrypiałem, dłońmi zatykając uszy.

- HARRY! – do blondyna nic nie docierało. Szarpnął moje dłonie i zmusił, do spojrzenia sobie w oczy.
Był zły. A może to mało powiedziane. Chyba był wkurwiony.

- Harry kurwa, powiedz mi teraz, GDZIE JEST LOUIS?! – ponownie wydarł mi się, wprost do ucha. Mogłem dać sobie rękę usiąść, że zaraz eksploduję.

- KURWA NIE WIEM!  - odparłem również krzykiem, czego od razu pożałowałem. Czemu on do cholery pyta się mnie o Louisa?

A zresztą, nie ważne.

Spać. Chciałem dalej położyć się spać, o niczym więcej nie marzyłem.

- Jak możesz nie wiedzieć? – głos Nialla był troszkę spokojniejszy. Taki w sam raz, żeby ukołysać mnie do snu…

- HARRY KURWA WSTAŃ W TEJ CHWILI! – okay, blondyn był jednak złym człowiekiem.

- Nie wstanę, bo nie jestem w stanie… - wymruczałem, przekręcając się na drugi bok.

Spać…
- KURWA HARRY! – Niall wbił we mnie w swoje palce.

- Ała! – krzyknąłem. – Niall do cholery, nie rozumiesz że jestem pod wpływem mocnego alkoholu? – zapytałem piskliwym głosem.

- A ty do jasnej cholery nie rozumiesz, że Louis nie wrócił do domu? Gdzie byliście dzisiaj? W jakim pubie? Powiedz tylko tyle i możesz iść spać! – Niall patrzył na mnie groźnie. Przy jego uchu ujrzałem telefon.

- JA PIERDOLE, O CZYM TY GADASZ CZŁOWIEKU! – wykrzyczałem mu w twarz. – NIE WIEM KURWA GDZIE JEST LOUIS, BO NIE PRZYSZEDŁ NA DZISIEJSZE SPOTKANIE! – po tych słowach wyrwałem się z jego dłoni i rzuciłem z powrotem na łóżko. Wszystko się we mnie gotowało. Musiał akurat o to zapytać? Musiał mnie tak zdenerwować?

- Liam słyszałeś? – do moich uszu dobiegł cichy, zdezorientowany głos Irlandczyka. Rozmawiał z Liamem? Dlaczego do cholery… Co  kurwa się dzieje, czemu o tej godzinie, dlaczego wtedy, kiedy ja jestem w takim stanie?

I dlaczego…

- To Liam nie wie gdzie on jest? – odwróciłem się na plecy i obserwowałem coraz bardziej  wystraszoną twarz Niall’a. Jego oczy były dziwnie nieobecne i smutne.

- Niall powiedz mi kurwa co się dzieje – powiedziałem stanowczo.

- Harry… Louis wyszedł za pięć dwudziesta, aby się z tobą spotkać – powiedział powoli, drżącym i niepewnym głosem.

Zaraz zaraz.

Co?

- Co? – powtórzyłem, tym razem na głos.

- Wyszedł, żeby spotkać się z tobą. Nie dotarł do restauracji, która znajduje się kilkadziesiąt metrów od jego mieszkania. I do tej pory nie wrócił do domu. – Wytłumaczył Niall jeszcze dokładniej, tak jak powinno się tłumaczyć osobie pod wpływem alkoholu.

Przetrawiałem informacje dużo wolniej niż zazwyczaj, jednak mimo tego moje serce już zaczęło walić w niesamowicie szybkim tempie. Jakby chciało mi wyskoczyć z piersi.

Co do cholery może się z nim dziać?

Co jeśli cokolwiek mu się stało?

Zerwałem się z łóżka i nie zwracając uwagi na wciąż pulsujący ból głowy, zacząłem krążyć po pokoju. Moje ciało już dawno temu zalało się potem. Palce u rąk drżały, jak u siedemdziesięciolatka z Parkinsonem.

Jeśli coś mu się stanie… Nie, to niemożliwe. Tyle zła nie może spotkać jednego człowieka. Nie w takim momencie, gdy już wyszedł z jednego problemu…

- Liam będzie u nas niedługo – Niall oznajmił cicho.

- Nie lepiej byłoby, gdybyśmy to my pojechali do niego? – zaproponowałem szybko. - W końcu ta restauracja jest tuż obok ich mieszkania…

- Ale od nas jest bliżej do szpitala.

- Do szpitala? – zapytałem zdenerwowany. – Czemu akurat tam?

- A GDZIE DO CHOLERY MOŻE BYĆ LOUIS? PRZECIEŻ NIE UCIEKŁ, LIAM MÓWIŁ ŻE NIE MIAŁ ŻADNYCH WĄTPLIWOŚCI, CZY NA TO SPOTKANIE PRZYJŚĆ! CO, SPOTKAŁ STAREGO ZNAJOMEGO I POSZLI SIĘ NACHLAĆ? POMYŚL TROCHĘ CZASAMI!

Jeszcze nigdy nie widziałem Niall’a w takim stanie. W ogóle nie wyobrażałem sobie, że on może się czymkolwiek tak zdenerwować! A teraz krzyczał na mnie, jego twarz była niemal purpurowa a oczy przybrały czerwonawego koloru.

- Nie, przepraszam cię Harry, nie powinienem… Po prostu boję się o Louisa, w końcu to mój przyjaciel… ale nie powinienem tak na ciebie krzyczeć, przepraszam. – Niall podszedł do mnie szybko i bardzo mocno mnie przytulił. Odwzajemniłem uścisk, układając brodę na jego szyi. W tym momencie moje oczy zaczęły niemiłosiernie piec i musiałem szybko je przetrzeć wierzchem dłoni, aby nie pomoczyć nagich pleców Irlandczyka.

- Niall… Nie przepraszaj, ja też strasznie się o niego boję. Nawet nie mogę myśleć o tym, że cokolwiek mogło mu się stać. Nie w takim momencie, gdy był na ostatniej prostej…

- Jest. Nie był, tylko jest – poprawił mnie Niall.

- Tak. Louis jest, nie był. Cały i zdrowy. A jeśli… O kurwa – szepnałem, przypominając sobie coś z wczorajszego wieczoru.

- Coś się stało? – blondyn nieco się odsunął i spojrzał na mnie jeszcze bardziej przestraszonym wzrokiem.

- Wczoraj… jak wybiegłem z restauracji, taki zdruzgotany, że Lou nie przyszedł… widziałem na ulicy… na tym odcinku pomiędzy mieszkaniem Louisa a tym umówionym miejscem spotkania, widziałem tam radiowóz policyjny. Jeszcze pomyślałem, że to pewnie jakiś wypadek…

- Już, spokojnie Harry – tym razem Irlandczyk przybrał bardzo zdeterminowany wyraz twarzy. – Mamy przynajmniej jakiś punkt zaczepienia. Obudź się. Weź szybki prysznic i załóż na siebie jakieś ubranie. Ja też pójdę coś włożyć, a jak przyjedzie Liam, razem pojedziemy do szpitala.

Byłem otępiały, jednak posłusznie skierowałem się do łazienki, biorąc z szafy czyste ubrania i ręcznik.
To nie może być prawda, Louis nie może mieć aż tak wielkiego pecha. Jeśli cokolwiek mu się stanie, jego uraz psychiczny może się powiększyć…

Nie Boże. Nie możesz być aż tak niesprawiedliwy. Proszę Cię, aby Louisowi nic się nie stało. Możesz sprawić, żebym to ja wpadł pod samochód czy coś takiego. Ale Louisa zostaw w spokoju.

Z tą modlitwą w głowie, wziąłem bardzo krótki, zimny, orzeźwiający prysznic. Wciągnąłem ubrania i wypłukałem usta. Gdy otworzyłem drzwi łazienki, Liam właśnie zapukał.

- Ja otworzę! – krzyknął Niall. Słyszałem, że dyskutują o czymś w przedpokoju. Weszli do salonu dopiero po upływie około dwóch minut.

- Niall powiedział mi już o tym, co widziałeś wczoraj – oznajmił Liam stanowczym głosem, po czym podszedł i uścisnął mnie mocno. – Nie bój się, wszystko będzie dobrze.

- Mam nadzieję – szepnąłem. – To jak, jedziemy do szpitala?

- Chyba lepiej będzie jednak zadzwonić na policję. Skoro widziałeś radiowóz, będą wiedzieli do którego szpitala przewieźli ofiary – Liam szybko wydedukował. Razem z Niall’em jedynie kiwnęliśmy potwierdzająco głowami i wpatrywaliśmy się w bruneta, gdy ten wybierał właśnie numer na komisariat.

Ofiary. To zabrzmiało przerażająco.

Liam włączył głośnik.

- Stołeczna komenda policji w Londynie. W czym mogę pomóc? – usłyszeliśmy głos znużonej kobiety.

- Dzwoni Liam Payne. Mój przyjaciel prawdopodobnie został ofiarą wypadku samochodowego, który zdarzył się na Regnet Street wczorajszego wieczoru – Liam starał się mówić opanowanym, stonowanym głosem.

- Chwileczkę, zaraz sprawdzę – kobieta powiedziała niczym automat, po czym usłyszeliśmy stukanie w klawiaturę komputera. Czekaliśmy na odpowiedź, już gotowi do wybiegnięcia i jak najszybszego dotarcia do szpitala.

- Wczorajszego wieczora na Regnet Street nie doszło do żadnego wypadku samochodowego. Dostaliśmy natomiast wezwanie w sprawie pobicia i porwania około dwudziestokilkuletniego chłopaka. Patrol zjawił się bardzo szybko, jednak nie zdołał interweniować. Prowadzimy śledztwo w tej sprawie. Ma pan jakieś informacje, którymi chce się podzielić?

Zakręciło mi się w głowie. Porwanie?

Boże, jak długo masz zamiar tak z nami pogrywać?

________________________________________________________________________________________________________
Cześć moje Skarby! 
Jak po świętach? Jak przygotowywania do sylwestra? 
Dziękuję Wam z całego serca, ze te 53 komentarze pod ostatnim rozdziałem. Teraz wiem, że dwa rozdziały temu to było przedświąteczne lenistwo ;d
Kurcze, ale wiecie co? Sprytni jesteście, wszyscy od razu zwrócili uwagę na ten radiowóz. Czyli wzmianka o tym powinna być jednak krótsza, cholera jasna.
No ale jak, emocje rosną? Są jakieś w ogóle?
Piszcie na dole oczywiście, dołączajcie do obserwujących bloga :*
No i tak. Dodałam trzy piosenki do playlisty. Dwie Ed'a Sheeran'a - "I see fire" i " Parting glass" - zakochałam się w nich, no i jedną, inspirując się komentarzem jednej z czytelniczek - Requiem for a dream :)
Kolejnego rozdziału spodziewajcie się chyba gdzieś dopiero w następnym tygodniu - wtorek/środa myślę. Raczej nie wyrobię się wcześniej, gdyż:
W piątek studniówka! Yaay <3
No :D
Módlcie się, żebym nie potknęła się o moją sukienkę do samej ziemii, nie wybiła sobie zębów na polonezie i była w stanie napisać kolejny rozdział ;d
Powiem Wam jeszcze, że w święta jadłam normalnie, przytyłam z 8797988 kilo, aparat prawie w ogóle nie przeszkadza :D
No, to tyle o mnie ;d
Kocham Was!
ŻYCZĘ WAM MISIE SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU! POZDAWANYCH EGZAMINÓW, MATUR ITP., POWODZENIA W PRACY.
 DOCZEKANIA SIĘ KONCERTU IDOLI ( SZCZEGÓLNIE TEJ PIĄTKI ;D ), POZNANIA WSPANIAŁYCH OSÓB I - JEŚLI NIE MACIE - ZYSKANIA SYMPATII <3
A JAK MACIE, TO SZCZĘŚCIA Z NIMI ;D
BRAKU KONFLIKTÓW W DOMU, SPEŁNIENIA WSZYSTKICH, NAJSKRYTSZYCH MARZEŃ - TEGO WSZYSTKIEGO ŻYCZY WAM WASZA NATALIA <3
@lifetastegreat
UPDATE : TYLE CZASU ODSYPIAŁAM SYLWESTRA I STUDNIÓWKĘ, ŻE NOWY ROZDZIAŁ BĘDZIE WE WTOREK.
PRZEPRASZAM, MAM NADZIEJĘ, ŻE WYBACZYCIE MIŚKI :*

75 komentarzy :

  1. Cudny! Uwielbiam Cię i powodzenia na studniówce!
    http://komorkowe-one-direction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny rozdział, czekam na nexta :) Ja popłakałam się jak czytałam, że najprawdopodobniej Louisa porwali. Dawaj szybko następny rozdział

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja pierdziule myślałam że to wypadek i Lou szybko wyzdrowieje i będą żyć długo i szczęśliwie a tu PORWANIE no tego to bym sie nie spodziewała... rozdział cudowny, a te emocje :) czekam na nexta :*
    Spoko będę trzymać kciuki żebyś sie nie wywróciła w tej sukience :D a no i szczęśliwego nowego roku

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne opowiadanie. Na wzajem ♥ Szkoda, że tak szybko się skończył rozdział. Przynajmniej ja miałam takie wrażenie. Myślę, że Lou szybko się odnajdzie, albo to nie on został porwany.

    OdpowiedzUsuń
  5. O kurczę! Tego bym nie przewidziała za żadne skarby świata! Zaskoczyłaś mnie totalnie. Ale to dobrze, bo mnie niełatwo w fanfikach zaskoczyć :D Obstawiam, że porywaczem jest ten facet, którego Louis poznał w barze gejowskim. Nie umiał pogodzić się z tym, że znajomość skończyła się po jednej niezbyt udanej randce i pewnie, kierowany rosnącą obsesją na punkcie Lou, zdecydował się na tak drastyczny krok. Może nawet obserwował Louisa? Może widział go z Harrym i tym bardziej szlag go trafiał? No ciekawe, ciekawe :))) Niecierpliwie czekam na kolejny odcinek. Życzę dużo szczęścia w nowym roku - udanego zdania matury, dostania się na wymarzone studia, zdrowia i dużo radości:) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę dokładnie tak jak ty no bo kto inny mógłby go porwać ? No chyba nikt XD

      Usuń
  6. NO JA PIERDOLE, CZY TY SOBIE ŻARTUJESZ? jak mogłaś mi to zrobić? haroldowi, najalowi i lijamowi też... przecież ja nie wiem, czy wytrzymam psychicznie do kolejnego rozdziału. dlaczego akurat Lou? przecież to taki kruchy człowiek. jego nie można krzywdzić. nie dość, że Haz go zgwałcił, to teraz porwanie? ugh będę chyba płakać. no nic, do kolejnego ilysm ♥

    OdpowiedzUsuń
  7. Wiesz jak jest. Bycie Larry Shipper sprawia, że zauważasz najdrobniejsze szczegóły, a bycie Directioner wymaga szybkiego kojarzenia faktów mając jakieś strzępki informacji żeby się totalnie nie pogubić w tym fandomie :p No a teraz na temat. Rozdział świetny, ale boję się o Lou. Mam nadzieję, że nic mu złego nie będzie bo to byłoby straszne :c Udanej studniówki skarbie :* nie spóźnij się bo ja jak się spóźniłam na komers to nie tańczyłam poloneza (ojej, peszek) szczęśliwego nowego roku, dobrego zdania matury, dostania się na wymarzone studia.
    Dobra, kończę bo się za bardzo rozpisałam :p
    Nie mogę się doczekać nowego rozdziału ♥
    Ąnia ~ @girl_lovesdraco

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania* nie wierzę, że zrobiłam błąd we własnym imieniu

      Usuń
    2. "Bycie Larry Shipper sprawia, że zauważasz najdrobniejsze szczegóły, a bycie Directioner wymaga szybkiego kojarzenia faktów mając jakieś strzępki informacji żeby się totalnie nie pogubić w tym fandomie " to takie prawdziwe !
      @kika1613

      Usuń
  8. Proszę, powiedz mi, że to nie prawda z tym porwaniem, że to nie Louis.
    Tylko nie to. Mam nadzieję, że się mylę.
    Proszę, tylko nie on! Lou już dużo się nacierpiał. I znowu.
    Ach, muszę opanować swoje emocje.
    Co do rozdziału, to super.
    Życzę udanej studniówki. Mam nadzieję, że wrócisz cała i zdrowa :D
    Weny.

    Zapraszam: lovee-story-for-us.blogspot.com

    Dominika.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ahaa czyli to przez porwanie wydluzylas opowiadanie!! Fantastycznie! ! Udanej zabawy :) czekam na nexta i pozdrawiam @nala292

    OdpowiedzUsuń
  10. Wow, świetny rozdział ! Poprostu kocham Twoje opowiadania <3 choć zaczęłem dopiero wczoraj , musze Ci powiedzieć, że masz talent dziewczyno :) porwania się zupełnie nie spodziewałem myślałem że to jakiś wypadek czy coś takiego , a tu zaskoczenie .. emocje naprawdę wzrosły ! Będę czekał z niecierpliwością do następnego rozdziału , o ile wcześniej nie umrę z ciekawości :p Oczywiście dobrej zabawy w sylwestra i na studniówce ! :) zapewne w imieniu wielu osób prosze Cie o osrożność by np w sylwestra nie urwało Ci rączek i abyś mogła kontynuować swoje dzieło :) ( wybacz za moje pesymistyczne myśli ). Dobrej zabawy ! ;)
    Daniel ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. PORWANIE?!?!?! O BOZE......
    czekam na nastepny, pozdrawiam!
    /@mymoooment

    OdpowiedzUsuń
  12. OOOOMMMGG ;___; Prosze pisz szybko next ;_; jpdl hsosanbsjsnaks aaaww / @only_we_are

    OdpowiedzUsuń
  13. O matko!
    Gdy tylko włączyłam tego bloga w moich słuchawkach zaczął rozbrzmiewać Ed Sheeran... Nie wiem czemu ale przy jego głosie zawsze płaczę. Więc postanowiłam wyłączyć playliste tak dla świętego spokoju, bo to byłoby trochę głupio że płaczę przy wesołym rozdziale... Przynajmniej takiego się spodziewałam, bo przecież najpierw jest smutny rozdział a potem wesoły... Tak jest prawda? Bynajmniej tak powinno być ale to twoje opowiadanie i ty o tym decydujesz... <3

    Zaskoczyłaś mnie tym porwaniem, a tak w ogóle to od pierwszych zdań tego jakże smutnego rozdziału zaczęłam płakać jak idiotka... Może to przez to że nie mam humoru dzisiaj?

    Na Twitterze napisałam ci że rozdział poprawi mi humor a jednak stało się inaczej.. I muszę ci powiedzieć że dzięki temu że jest on smutny mi jest lepiej na sercu, bo wyobrażam sobie że nie tylko ja na tym świecie cierpię ale także i Harry, Louis , Liam i inni. Wiem, że moje myślenie jest trochę głupie, bo przecież są to wymyślone postacie ale cóż... Mój mózg przystosował się do tego że oni istnieją na prawdę... Twoje opisy sprawiają że coraz bardziej w to wierzę. To opowiadanie jest tak bardzo realistyczne *.*

    Emocje emocje emocje... Normalnie czuje się jakbym ze spadochronem skakała... Czuję jednocześnie strach i adrenalinę.
    Boję sie o Lou - a nie mogę się doczekać kiedy dowiem się kim jest osoba która go porwała.
    A może ty nas strolujesz i okaże się że Lou kogoś porwał? Hahahhaha... nie nic. Dziwnie dzisiaj myślę, nie ważne. XD

    Oh nie spiesz się z rozdziałem, ja i tak będę na niego czekać nawet 10 lat ! Nie przesadzaj że tak dużo przytyłaś, to nie ma znaczenia wiesz? Dla mnie i tak zawsze będziesz perfekcyjna... Fajnie że w piątek Studniówka !

    Z tej okazji życzę ci miłej zabawy, żebyś pięknie wyglądała i nie pomyliła się podczas poloneza haha <3
    Już jutro Sylwester więc tak samo życzę ci wszystkiego co najlepsze w nadchodzącym roku... Dużo weny, zabawy, uśmiechu szczęścia i miłości <3. Żebyś spotkała swoich idoli i żeby spełniły się wszystkie twoje marzenia nawet te najbardziej ukryte...

    Mój komentarz nie ma kompletnie sensu i pewnie jest dużo błędów za co cię przepraszam... SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU, SPĘDŹ SYLWESTER Z WSPANIAŁYMI OSOBAMI GDYŻ PODOBNO Z KIM SPĘDZISZ SYLWESTRA Z TYMI SAMYMI LUDŹMI TAKŻE SPĘDZISZ NOWY ROK ! <3

    @ofl_angel

    OdpowiedzUsuń
  14. Porwany? Co? Jak to porwany?
    Błagam to nie może być Louis ;c
    Błaaagam ;c
    Proszę?
    Ale kto mógł go porwać?
    Jest tylko jedna osoba, która przychodzi mi do głowy.
    Rozdział genialny i błagam pisz szybko kolejny ;c
    @Little_Agnes1D

    OdpowiedzUsuń
  15. CO?!?!? jakie porwanie? Jaka policja? OMFG nie wiem co powiedzieć
    Naprawdę mnie zaskoczyłaś! Haha boże pierwsze co pomyślałam to to, że ktoś go porwał i zgwałcił i Harry będzie musiał zaczynać wszystko od początku... Ale oby nie. Ugh serio jakieś same dziwne scenariusze mam w głowie..
    Cóż jakiś jedyny pozytywny akcent to to, że to piękne, że wszyscy tak jednomyślnie martwią się o Lou
    W tej chwili mam wielką papkę z mózgu i serio nie wiem co Ci napisać- świetnie, genialnie, zajebiście :D
    Cóż czekam na następny i życzę Ci udanej studniówki i samych sukcesów w nowym roku ! :)
    Zapraszam wszystkich do siebie na http://larrystylinson-stories.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O i prawie zapomniałam. Nominowałam Cię do Liebster Award :) Szczegóły na http://larrystylinson-stories.blogspot.com/2013/12/liebster-award.html :) x

      Usuń
  16. Matko myslalam ze to wypade a tu porwanie, a wiesz ze ja cie zabije? Bo przerwalas w najlepszym momencie noo i co to ma byc? No wez pisz jak najszybciej rozdzial :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Taki moment? Kobieto, tak trzymasz w napięciu, i to cholernym napięciu! Nie mogę doczekać się następnego i powodzenia na studniowce :)

    OdpowiedzUsuń
  18. ja pier**** nie chce już przeklinać, bo byłam u spowiedzi.... Dziewczyno! Komplikujesz mi życie! Ja cie kiedyś zabije. Przysięgam. Przyjade do ciebie i cie zabije! Co to ma być?! Larry forever, a ty mi tutaj z jakimś porwaniem wyskakujesz... Eh.. Co ja z tobą mam? Powodzenia na studniówce i świetnej zabawy... No i wiesz Szczęśliwego Nowego Roku i symptaii i mile spędzonych chwil z Panem P. i żeby coś się ruszyło w tej sprawie do przodu. Zdania matury i weny w pisaniu kolejnych rozdziałów, jak i opowiadań.
    Twoja internetowa przyjaciółka (chyba moge siebie tak nazwać :D ) @ania95_official
    lovehatefriendshipfame.blogspot.com
    xx

    OdpowiedzUsuń
  19. Jestem w szoku. Końcówkę czytałam z otwartymi ustami. SERIO. Wiesz jak mi serce teraz wali? Co ty ze mną robisz :O
    O mój Boże ten rozdział był genialny i taki WOW. Omg masz tyle pomysłów, że ja sie normalnie boje!! :OO
    O mój Boże...
    Kocham Cię i błagam, niech wszystko skończy się dobrze. Niech szybko znajdą Louisa. Ja tu umieram. xxxxxx
    @cutelarreh

    OdpowiedzUsuń
  20. Wut? Wut? Wut? Ten rozdział jest pełen informacji... Musze sobie to ułożyc w głowie,,!?.!?,?.,.!? Dobrze, rozdział świetnie napisany, ale że co? Może jestem dziwna, ale w pewnym momencie zaczęło mi się chcieć płakać... Nie mogłam się powstrzymać. Tak bardzo mi go szkoda :/ W poprzednich rozdziałach nie ujawniłam swojej obecności, ale to WYDARZENIE w opowiadaniu zmusiło mnie do tego.
    To chyba tyle, za bardzo się nie rozpisałam, co?

    OdpowiedzUsuń
  21. O. Mój. Boże.
    Poprzednie rozdziały były zajebiste, ale ten?! Nie wiem, co napisać, jestem oszołomiona i wstrząśnięta i zaraz zejdę na zawał :O Jesteś naprawdę okrutna, igrając w ten sposób z moimi emocjami i każąc nam czekać tak długo na kolejny rozdział. A co do wozu policyjnego, ťo wiesz, czytając rozdział kilka razy, by zabić czas czekając na kolejny, nie można przegapić żadnego szczegółu :p Czekam niecierpliwie na kolejny, umierając w agonii z niewiedzy co się dzieje z Lou. Ale spoko, i tak cię kocham <3 Jesteś najlepsza <3 Miłej zabawy na studniówce i szczęśliwego nowego roku :-*
    @fallensoul19

    OdpowiedzUsuń
  22. Boże nie...
    Jezu jeszcze taki moment
    hdiskxjdjshduxkwgd nie wytrzymam do następnego

    // @OpssMyTommo

    OdpowiedzUsuń
  23. jej, mam nadzieję że kolejny rozdział to jeszcze nie koniec?
    I do licha gdzie jest Louis? Przecież nie mogli go porwać no bo kto?
    Czekam na kolejny :D
    Szczęśliwego nowego roku i dużo weny aby to opowiadanie nie miało końca :D :*

    OdpowiedzUsuń
  24. ZABIJĘ CIĘ!!!!!!!!!!!! jak mogłaś? ........................ te wszystkie emocje i to wszystko sprawia iż czuję się zagubiona i kompletnie nie wiem o czym mówie więc wybacz mi jeżeli napisałam coś kompletnie bez sensu sdpsjvepijgt oj znowu heh dobra kocham cię <3 itp itd miłego wszystkiego
    ? ok nie ważne

    OdpowiedzUsuń
  25. O KURWA
    O KURWA
    PRZEPRASZAM ALE
    O KURWA
    JEZUS MARIA
    O KURWA
    CHYBA NIE STAĆ MNIE NA LEPSZY KOMENTARZ PRZEPRASZAM JESTEM W SZOKU
    WOW

    OdpowiedzUsuń
  26. Czekalam na ten rozdzial z niecierpliwoscia i nie zawiodlam sie ;)
    Zastanawialam sie czy Louis mial wypadek po przeczytaniu poprzedniego rozdzialu , ale zeby porwanie ?!?! Tego raczej nikt sie nie spodziewal.
    Mysle nad przyczyna tego wudarzenia, ale nic nie przychodzi mi do glowy. Mam nadzieje, ze kolejny raz nas zaskoczysz wrecz jestem tego pewna.
    Zycze Ci szczesliwego Nowego Roku i oczywiscie udanej studniowki ;)
    @AlexClare18 ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. :C To jest smutne. Dzieje się za dużo złych rzeczy. Teraz jedynym plusem jest to, że Lou chciał przyjśc na spotkanie, ale porwanie? :c JA JUŻ CHCĘ JAKIŚ WESOŁY LARRY ROZDZIAŁ. Jestem strasznie niecierpliwa xd No cóż. Czekamy ;) Miłej zabawy na studniówce :D Weeeeny :) - Tuńczyk

    OdpowiedzUsuń
  28. Boże Święty, Natalio, nie wiem, co mam o tym myśleć. Louis porwany? Nie żartuj, proszę... :(( On jest taki biedny... współczuje też Harry'emu. Nie mam pojęcia, jak to wszystko się zakończy.
    Zawsze będę powtarzała, że jesteś świetną pisarką. Umiesz wybudzić w czytelniku emocje, których się nie spodziewałam. Wielbię Ciebie i Twoje opowiadania :D xxxx
    +Udanej studniówki, na pewno wspaniale wypadniesz :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Opowiadanie świetne! Ale mam takie pytanie, ciągle jest Harry, Lou, Niall i Liam a gdzie jest Zayn ? Troszeczkę mi go brakuje ale i tak moje serce należy do Louisa. Roździał bomba i czekam na ciąg dalszy :)

    OdpowiedzUsuń
  30. szczerze to moim zdaniem nie powinnaś była dodawać nowego wątku. wiem że teraz zostanę zjechana za moja opinię ale o to chodzi w komentarzach prawda? no więc generalnie to ja rozumiem że masz dużo czytelników i chcesz spełnić jak najwięcej oczekiwań ale czasami po prostu trzeba zakończyc historię i iść dalej. to opowiadanie podoba mi się najbardziej za 'wolna' akcję i mam wrażenie ze kolejne wydarzenia po prostu są zbędne i gdybyś zakończyła to ff już teraz byłoby lepiej. mam nadzieję że nie masz mi za złe tej odrobiny krytyki. przepraszam jeśli cie jakoś tym urazilam x
    A.

    OdpowiedzUsuń
  31. Zgodzę się z komentarzem Agnieszki. Opowiadanie jest świetne, takie jakie jest. Mam niestety wrażenie, że zmierzasz w stronę tasiemca- najpierw porwanie, potem wypadek, a na końcu Lou będzie z ojca brata ciotki synem. :D Ale dość tej ironii. Sam pomysł jest bardzo dobry, ciekawie się to czyta i oby tak dalej. Miłej zabawy na studniówce i obyś nie potargała sukienki jak ja ;D

    OdpowiedzUsuń
  32. Rób już sb co chcesz z louisem ale na końcu ma być happy end!!!!KA-PI-SZI!!!???
    Życzę szczęśliwego nowego roku i miłej zabawy na studniówce i nie potargaj ;)
    Kocham :*

    OdpowiedzUsuń
  33. Zajebiste dziewczyno ty talent masz.Porwanie boże prawie się poryczałam jak usłyszałam porwanie i pobicie ale kto po co i w jakim celu??Błagam o szybkiego nextaa a i Miłej zabawy na studniówce!!!;D

    OdpowiedzUsuń
  34. Zajebiste dziewczyno ty talent masz.Porwanie boże prawie się poryczałam jak usłyszałam porwanie i pobicie ale kto po co i w jakim celu??Błagam o szybkiego nextaa a i Miłej zabawy na studniówce!!!;D

    OdpowiedzUsuń
  35. O MÓJ BOŻE
    P O R W A N I E ;OOOOOOO
    wiedziałam wiedziałam wiedziałam że ten radiowóz to to!
    Matkoo Haz chyba umrze ze zmartwienia!
    Emocje rosną rosną bardzo!
    umre jak coś mu sie stanie!
    Dlaczego mam wrażenie że porwał go ktoś z więzienia w którym był haz?
    omg czekam na nn!!

    trzymam kciuki za studniówkę i matury
    i również ci życzę Szczęśliwego Nowego Roku !! xx

    @kika1613

    OdpowiedzUsuń
  36. ŁOOOOO FAG . Moje życie straciło sens ...

    OdpowiedzUsuń
  37. omfg świetny rozdział i tyle emocji :)
    Jesteś cudowna <3
    Czekam na kolejny x
    @awmywhatever

    OdpowiedzUsuń
  38. No i kolejne dni będe czekać z niecierpliwością na kolejny rozdział. Kocham cię i twoje opowiadanie. Jest inne od tych wszystkich o Larrym.

    OdpowiedzUsuń
  39. co do życzeń to mogę jedynie rzec "i wzajemnie" :D jakoś nie mam weny na życzenia, przepraszam ;c
    a co do rozdziału... wreszcie się doczekałam Liam! *-* ale mimo to weź się, ty to krzywdzisz Lou, jak możesz się tak nad nim znęcać?! ;c biedny, nie dość, że zgwałcony to jeszcze porwany ;-; tylko przez kogo? o.o w sumie to w opowiadaniu chyba jeszcze tylko Zayn nie wystąpił, a przynajmniej nie pamiętam żadnej wzmianki o nim o.o wieeeź noo a już miało być tak dobrze x.x eh no ale pisz dalej, jakoś to się musi toczyć przecież, twoje opowiadanie, twoja wersja, twoja wena ;p a ja to wszystko z wielką chęcią czytam :3 więc pisz pisz jak najwięcej ;3 i udanego sylwka i studniówki! ;*
    kocham Cię <3
    //@ShipperMonte

    OdpowiedzUsuń
  40. Porwali Lou, a ja dostaje załamania nerwowego, będę płakać :c
    Tak po za tym - cudowny rozdział. Z resztą jak wszystkie. Oby tak dalej. Gratulacje c:

    OdpowiedzUsuń
  41. Nieee.. Nie. Nieee.. NIE.. NIEEE.. NIE I KONIEC..

    Najpierw Hazz się schlał... A teraz dowaliłaś nam z porwaniem.. Prawdopodobnie został porwany LouLou...
    Jak ucierpią na tym ich relacje.. To wiesz że Ci tego nie daruje nie? :))))

    Ale jeszcze się pytasz o emocje?! ... Jak można ich nie mieć czytając rozdziały na tym blogu...
    Jeny.. Więc.. W tym.. To chyba smutek, złość, rozczarowanie...
    I wgl chęć płaczu.. WEŹ. A TO WSZYSTKO PRZEZ CIEBIE ... Mam huśtawki nastroju jak kobieta w ciąży.. To też prez Ciebie.. ;____;

    A wgl... Takie pytanie dotyczące tego porwania.... To pewnie Lou został porwany.. Ale możesz nas tez wkręcać.. I mooże to nie on... Wtedy będziesz miała spokój :D A jak to był on... Uhuuuuhuuu.. Wspołczuje . :)))
    Więc co do pytania..........
    Czy ten porywacz.... To Zayn?.... Bo jeśli tak to.. Ewentualnie może być.. Chociaż jak zrobisz z niego tego '' złego i nielubianego '' Przez chłopaków trzeba będzie się przyzwyczaić.. cóż... Więc to on.. czy nie on? XD

    A rozdzialik zajebiiistyyyyyyy i wgl.. Taki... taki emocjonujący i takie hcbdrowoznamxm,slskxmsjsmx *____*
    I przepraszam że nie skomentowałam ostatnich dwóch.. Miałam to zrobic.. Ale czytałam na tele.. I miałam to zrobić potem .. No ale skleroza nie boli..
    No, ale teraz postaram sie komentować na bierząco ;))

    A co do życzeeeń...
    Too dziękuje za życzonkaa c; Ale ja nie jestem zbytnio dobra w składaniu ich... i dzisiaj nie mam tez weny.. Więc tylko ..
    Żeby spełniły się Twoje najskrytsze marzenia *.* Żeby wszystko sie w życiu układało.. hmm xdd .. Może .. Hajsu ? XD ... I ogólnie wszystkiego naaj naj naaaj <3

    Wgl to udanego sylwestra i studniówki, babee xx
    Kocham Cię x

    @HarveyIsMinee

    OdpowiedzUsuń
  42. O BOŻE
    O BOŻE
    O BOŻE
    O BOŻE


    O boże, P O R W A N I E ?
    Chyba nikt się tego nie spodziewał O.o
    TY DZIEWCZYNO MASZ MEGA T A L E N T
    Kiedy myślę że już niczym mnie nie zaskoczysz wtedy BUM! Znów nie zaskakujesz.
    Wracając do rozdziału....
    Dlaczego Louis?! Dlaczego?!
    A może to nie Louis? Może on się poprostu rozmyslił? Może włuczy się gdzieś po mieście? Ale to nie w jego stylu ;-;
    A może jednak?
    Boże, nie mogę się doczekać następnego rozdzialu!!!!
    Ja chcę wiedzieć co dalej!!!!
    Dobra, pisz pisz ja poczekam....
    Aaaaaaaaaaaaaaa nie mogę się doczekać!!!!
    Do następnego rozdziału ily!! <3
    @LiamAkaMyAir

    OdpowiedzUsuń
  43. OMG... Co! Jak to porwanie i pobicie?! Jak do cholery! Ciśnienie mi skoczyło! Chcesz mnie zabić?! Chcesz wykończyć Lou?! Nie dość się w życiu nacierpiał?! Błagam niech go szybko znajdą! Tak się o niego boje!
    Ok. Wdech. Wydech. Teraz chociasz troche spokojniej.
    Przy telefonie Liam już się zdenerwowałam. Jak to Lou nie wrócił?! A potem pobudka Harrego!
    I następnie ta cała sytacja! Nerwy i strach chyba mnie zżerą do wtorku, czy środy! Życze Ci świetnej zabawy na studniuwce! I szczęśliwego nowego roku i udanego sylwestra! Dziękuje również za cudowne życzenie, które są przepiękne!
    Nie moge się doczekać kolejnego rozdziału!
    Pozdrawiam Marzena ze Śląska

    OdpowiedzUsuń
  44. O MÓJ BOŻE! KTOŚ GO PORWAŁ?! ALE KTO BY MÓGŁ?! NIECH TEN KTOŚ UWAŻA BO ZADARŁ Z HARRYM A HAZZA MU TEGO NIE DARUJE!:(

    OdpowiedzUsuń
  45. JEZU, CO... JAK GO KTOŚ PORWAŁ :OOOOO Weź zrób, zeby się znalazł :c Doprowadziłaś mnie do takich emocji... Ale świetny wyszedł ten rozdział ŚWIETNY
    @_Anga__

    OdpowiedzUsuń
  46. WOW!!! Jejku po prostu cudowne opowiadanie natknęli sie na tego boga kilka dni temu i w sumie nie mogę sie doczekać aż je skończysz, ale jednocześnie tego nie chce bójka już napisałam jest cudowne! No ale mam nadzieję ze Lou sie nic nie stanie bo sie normalnie porycze. Kocham to opowiadanie i z niecierpliwością czekam na kolejny rozdział ! =) :D :*

    OdpowiedzUsuń
  47. Genialny! Moglabys informowac mnie na tt o nastepnym rozdziale? Xxx /@tbhidkandidcx

    OdpowiedzUsuń
  48. Na koncu rozdzialu sie poplakalam..szkoda mi strasznie Lou, bo dzieja mu sie tak okropne rzeczy i az boje sie co bedzie dalej
    podbudowalas niezle napiecie i teraz nie moge doczekac sie nastepnego rozdzialu xx
    Mam pytanie. Ile rozdzialow przewidujesz ?
    Czekam na next, ily <3 /@lojumeow

    OdpowiedzUsuń
  49. o jejku jejku :o porwali Lou?? :o tylko żeby go nie zgwałcili czy coś ;_; nie moge sie doczekać następnego rozdziału i co sie stanie z Lou :o @zaworos

    OdpowiedzUsuń
  50. Dopiero teraz ogarnęłam, że nowy rozdział już dawno. Umiesz utrzymać w napieciu ^^ Kocham to opowiadanie ^^ Powodzenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  51. Ja pierdolę *.* zajebiście piszesz <3 kocham twoje fanfiction <3 nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału i mam nadzieję ,że wszystko bd dobrze ,a moje shipperowskie serce zostanie zaspokojone <3 xd weny życzę xx

    OdpowiedzUsuń
  52. Hej / starsza młodzież/ CO? JAK? GDZIE? KIEDY? Jakie porwanie??!!!!!!! Nie no końcówka mnie całkowicie rozwaliła a przede wszystkim ZASKOCZYŁA. Dogłębnie i do teraz mnie trzyma. Czapki z głów..... dla twojego pisania. Jesteś niesamowita, opowiadanie niesamowite jestem pod wielkim wrażeniem. Grunt to zadziwić, zaszokować czytelnika a Tobie się to udało w 100%.!! Prawie brak mi słów. Sprawiasz że z wielka niecierpliwością czeka się na dalsze i w myślach ma sie wciąż co tam bedzie dalej, co tam będzie dalej....??? Co do opowiadania to kochna Lou chyba się już wycierpiał nie sądzisz??? Mam nadzieję że on po takiej akcji znowu nie cofnie się nie tylko o jeden ale o kilka kroków w tył i żeby nie trzeba było zaczynać od samego początku. Tak dobrze mu szło i tak bardzo dumna byłam. No ale cóż. Chłopaki tak bardzo się przejmują a Harold to prawie na zawał zszedł!! Martw sie martw!!! Lou chyba nie miał aż takich wrogów, chyba że ktoś go porwał z miłości :) Jedak najprwdopodobne wydaje mi się żę to ktoś kto bardzo nie lubi Harrego chyba!! Nie wiem tak gdybam! Wolno mi!! haha a może to nie jego porwali!!?? Oj co mi tez przychodzi do głowy po tym sylwestrze. Na koniec jeszcze, jestem szczęśliwa że mimo to co sie stało to jak powiedział Liam - LOu był pewny że chciał iść do tej kawiarni i poszedł!!!!!!!!! A to oznaczać może tylko jedno........... Szczęśliwego Nowego Roku!!!!!!!! Baw sie dobrze - ale z głową na studniówce księżniczko w długiej sukni!!

    OdpowiedzUsuń
  53. Kurna, zupełnie mnie zmyliłaś i zdenerwowałam się, ale tym razem nie płakałam... Za to nakrzyczałam na siostrę, bo przeszkodziła mi w czytaniu xd. Co się stało Lou?! Kto go porwał? Serio, ja mam czekać tydzień?! Zadręczę się, dzięki.
    Zmieniając temat, życzenia trochę spóźnione, ale SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU! Dużo radości i miłości i żeby 2014 był lepszy :D
    A i nie zabij się na studniówce skarbie, powodzenia i baw się dobrze xx
    @JaZiemniak_

    OdpowiedzUsuń
  54. Dziekuje i nawzajem <3 trzymaj sie tam +swietnie piszesz rob to dalej;)
    pozdraiwam Wiktoria ;)

    OdpowiedzUsuń
  55. Wow... Tego sie nie spodziewalem... Ciekaw jestem po co porwali akurat jego... Ale ogolnie to i tak jest genialne. Czekam na nastepnego x @larry16_stans

    OdpowiedzUsuń
  56. Nie! Kurwa nie! Dlaczego ty to robisz zły człowieku (i tak cię kocham). No ja nie mogę.... Naprawdę brak mi słów. PORWANIE!? Ni chyba cię coś bolało! Dlaczego!? Hug... obraźam się na ciebie i czekam na kolejy rozdział w którym okaże się, że to nie Louis! <3

    OdpowiedzUsuń
  57. Zaczełam czytać twojego bloga i to opowiadanie jest znacznie lepsze licze na więcej taki opowiadać tego typu o Larrym . Masz naprawde wielką wyobraźnie podziwiam cie za to , mogłabyś dodawać je cześciej bo aż nie moge sie docekać bo bvędzie dalje czy lLou znów zostanie zgwałcony i będze sie bał Harrego czy Ucieknie i będzie chciał byc z harrym ? wsztstko może sie wydarzyć licze na kolejną wciągająca część- Zuza . S

    OdpowiedzUsuń
  58. Super rozdział czekam na następny mam nadzieje ze wszystko dobrze sie skaczy.

    OdpowiedzUsuń
  59. Świetny rozdział :** Czekam na następny <3

    Zostałaś nominowana do Liebster Award :-) Więcej informacji tutaj: http://larry-forget-the-past.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  60. Jezzzzzzuuuuuuuuuu. Pliska dodaj następny rozdział!!! Ten był zjebisty!!:*:*

    OdpowiedzUsuń
  61. Napisz książkę! Gwarantuje ci że sprzeda się w prędkości światła! Kocham twoje 2 opowiadania są świetne. Ty masz wielki talent!!

    OdpowiedzUsuń
  62. Haha no chyba nie... porwali Lou! Ja juz myslalam ,ze to koniec ,a tu nie niech maja i umieraja z niewiedzy. Jednak najbardziej wielbie takie rozdzialy ,bo cholernie rozbudzaja ciekawosc. Na pewno wszystkim dostarczylas dreszczyk emocji. Ja tu wlasnie zjadam poduszke o.O Daj mi nowy rozdzial ,bo nawiedze Twoj dom i Tb tez zjem poduszki;).Przy okazji zobacze jak slicznie wygladasz w kreacji na studniowe. Dzikiej i udanej imprezki zycze Sloneczko! :D Wybacz ze tag krotko:c haha moj komentarzyk nie ma porownania do tych wszystkich wywodow xd Jeszcze raz zycze Ci swietnej zabawy i dziekuje ,ze dzielisz sie z nami swoja tworczoscia! ~Ola♥

    OdpowiedzUsuń
  63. NAPIECIE ROSNIE.................................
    GRZYB!!!
    TYLKO NIECH CIE BOG NIE OPUSZCZA I NIE TWORZ TAK TRAGICZNEGO ZAKONICZENIA JAKIEGO DOSWIADCZYLA PIETA!
    JA WIEM WSZYSTKO SIE CUDOWNIE SKONCZY!!!
    JA TO WIEM!
    ZA BARDZO MNIE KOCHASZ ZEBY MNIE TAK ZRANIC!!!
    JA TEZ CIE KOCHAM!
    CZUJE JAK PRZEZ ZYLY PRZEBIEGA ADRENALINA STRACH NIE TO SIE NIE MOZE TAK SKONCZYC!
    BIEGNIE I UDEZA PROSTO W MOJE SERCE KTORE ROSPUJE SIE JAK POTLUCZONE SZKOLO PONIEWAZ......................

    no nie wiem co jest w nastepnym rozdziale hihi xd
    NIE ZAPOMNIANYCH PRZEZYC Z STUDNIOWKI ORAZ SZAMPANSKIEJ ZABAWY !!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  64. Gratulacje 72 komentarzy ;) a rozdzielczość cudowny. Przeczytałam jak tylko wstawiłaś ale jakoś nie miałam czasu nic napisać. Piszesz epicki i mam nadzieję, że ta cała sprawa z porwaniem szybko się wyjaśni. Tylko czemu podejrzewam tego chłopaka z klubu...

    OdpowiedzUsuń
  65. Na samym początku chciałabym tylko powiedzieć, że siedzę w pokoju i płaczę, słuchając playlisty na twoim blogu.
    Może od początku?
    Jestem chora; mam ropę w uchu i niezbyt dobrze się czuję, więc stwierdziłam, że miło spędzę wieczór z jakimiś opowiadaniem. Trafiło na Larrego, ale nie na twoje opowiadanie, tylko jeszcze inne. Szybko przeczytałam, jak zwykle płakałam, ff o Modest i te sprawy, więc moje shipperowskie serduszko nie wie co ze sobą zrobić.
    Jak tu trafiłam?
    Po przeczytaniu tamtego ff, łaknęłam nowego, to musiało być coś z Larrym. Zazwyczaj nie czytam opowiadań o nich, bo później jestem załamana, siedzę samotnie w domu i dochodzę do wniosku, że Larry istnieje, gdzieś daleko, gdzie Modest wyznacza granice, ale że tego wieczoru miałam cholerną ochotę czytać, dlatego zapytałam na tt, jakie ff polecają, więc jestem tu, bo ktoś mi poddał twoje opowiadanie ( gratuluję udanych czytelników ).
    No to chciałabym coś powiedzieć, więc wyleję swoje myśli, tym razem nie na papier, ale postukam trochę w klawiaturę, dopóki ból w uchu pozwoli i rodzice nie wyrzucą mnie z pokoju za zbyt głośnie wciskanie klawiszów od klawiatury.
    To może od początku? ( znowu się powtarzam, ps nie uznaj mnie za jakąś psychiczną czy coś).
    Czytam sobie prolog w pokoju z rodzicami, płaczę z bólu, a potem płaczę już z innego powodu.
    Harry zgwałcił Lou.
    Od tego się zaczęło. Zastanawiam się jak można wykreować tak niesamowicie chamskiego człowieka, jakim jest Harry, nasz uroczy Hazz, a potem sobie przypominam swoje ostatnie ff i myśli znikają.
    Zdecydowanie pokochałam Lou od pierwszego momentu.
    "Zaraz po tym jak ty przedstawisz mi swojego"
    Wiedziałam, że będzie ostro, ale żeby tak, że "dojeżdżam" do końca prologu i przeczytałam TEN SAM KAPELUSZ. Jesteś okrutna i bezwzględna ( oczywiście w dobrym sensie, haha ). Boże Louis tak strasznie cierpiał, a Hazę miałam ochotę zamordować.
    Zdecydowanie Liam to mój bohater. Wiesz jak on go tak tulił, całował włosy i szeptał te ciepłe słowa to myślałam:
    "Cholera jakie urocze gejki, boże", a potem aha bo to nie Larry. oops.
    Te sytuacje w autobusie jak go pobił. omb. z każdym rozdziałem coś nowego, coś lepszego.
    Jak czytałam wątek z Josh'em od razu wiedziałam, że od razu go NIE polubię. haha
    dlaczego?
    bo wiedziałam, że on skrzywdzi Lou, na krzycząc na niego i nie będzie delikatny w stosunku do mojego kochanego Lou, skrzywdzonego przez los i bojącego się życia Lou, który uosabia mnie. ( o tym trochę później, jeśli chcesz )
    W sumie cholernie podoba mi się jak wplotłaś wydarzenia z tamtego koszmarnego jesiennego wieczoru w teraźniejszą akcję ( w dyskretny sposób pragnę ci przekazać, że jesteś cudownie utalentowana )
    W sumie przerażało mnie w jaki sposób Lou postrzega Hazzę. ( nie dziwię mu się, gdyż sama przeżyłam coś podobnego, może nie tak drastycznego, ale samo porwanie i ucieczka wystarczyło, abym stała się aspołeczna i się ich bałam no i zamknęła się w sobie bezpowrotnie, ale cóż teraz w tym miejscu to raczej nieistotne... )
    Więc w tym miejscu rozumiem Lou, cholernie się boję, uciekłam jak kiedyś go zobaczyłam, a Lou robił tak samo. Tak strasznie jest mi w tym ff bliski.
    W sumie zaskoczeniem było dla mnie to, że Lou tak szybko się zgodził, no ale się upił, więc mu wybaczam, ale same postępowanie Hazzy doszczętnie podbiło moje serce i ten list. Oni zgwałcili go w więzieniu. jak oni kurwa mać mogli? ( absolutnie wtedy nie płakałam,była wtedy 2 w nocy, więc tłumiłam emocje ) Nie wiedziałam, że aż tak bardzo Styles się zmienił i to tak bardzo sprawiło, że dałam mu szansę ( haha ja jemu? jestem taka zabawne, ale dostał moje błogosławieństwo i jakoś poszło ). Jego starania były takie urocze, ale nie wiem co bym zrobiła na miejscu Lou, szczególnie że obydwoje mamy słabą psychikę.


    OdpowiedzUsuń
  66. część II
    hihi :)
    Pierwsza rozmowa z Lou z Hazzą jak terapia była nieobliczalna, było tak spokojnie i ta napięta atmosfera, która dała się we znaki, kiedy Boo wyrzucił go za drzwi, ale Harry wiedział, że i tak go znowu zaprosi, więc moje shipperowskie serduszko dusiło płacz w nocy tylko przez moment, szczególnie że ledwo co wtedy widziałam.
    Nawet nie wiesz jak prawie skakałam z radości, gdy oni się tak do siebie zbliżyli,a jednocześnie moje serce płakało gdy Hazza czuł zazdrość o Luke'a. ( zazdrosny Hazza to pociągająca wszystkich Hazza, choć tak naprawdę w tym prawdziwym związku to zawsze Lou jest zazdrosny i za to go tak bardzo kocham hihi )
    Ta sytuacja w kuchni. ta bitwa i te wargi. boże. przez chwilę naprawdę myślałam, że on go pocałuje, a tu nagle Boo Bear wyjeżdża z tekstem, że jest za blisko i w sumie nie wiem czemu Harry natychmiast wyszedł i chyba w tym momencie nie zrozumiałam pierwszy raz bohaterów, mimo że tak bardzo wczułam się w tą terapeutę i mistrza gotowania, ale potem Lou znów napisał list ( pokochałam cię za tę korespondencje między nimi ) a potem wyszli do centrum i blizny Harry'ego. no więc w sumie cięcie się w tym opowiadaniu zrobiła we mnie chyba największe wrażenie, bo wtedy naprawdę miałam wrażenie, że Lou to ja. zagubiony, radząc sobie z problem przez cięcie się. Poczułam się wtedy tak jak zaczynałam z tym uzależnieniem, a Lou był po prostu za słaby, a mimo wszystko robił to dalej, dopóki Li ( tak myślę albo już spałam ) nie zabrał mu żyletek. Przez chwilę zastanawiałam się czy faktycznie zrobisz większą krzywdę Lou, gdy pierwszy raz okaleczył sobie nadgarstki, a jego przerażenie było czymś całkowicie normalny jak na tego typu osobę, ale w genialny sposób opisane, więc ponownie pokłony w twoją dorosłą stronę ( tak tak wszystkiego, spóźnione, najlepszego, czego tam sobie wymarzysz no i zdania perfekcyjnie matury, szczególnie z polskiego, bo ci się należy hehe ) Ach no tak zapomniałabym o Niallu. Jak w każdym ff słodki Irlandczyk, wprawiającego w pozytywny nastrój każdego, kto usłyszy jego donośny śmiech, ale jest jedno ale Nialler mieszkał z gwałcicielem i pomagał mu zdobywać informacje na temat życia Lou no i wtedy nie ukrywam, chciałam mu dokopać, bo faktycznie myślałam, że będzie chciał go ponownie zgwałcić ( nie przeżyłabym tego, moje depresja by mnie wykończyła ). Bardzo bardzo bardzo mi się podoba, że była Lanielle ( ow kolejne shipperowskie serduszko biło znacznie szybciej niż powinno ) no i studia z medycyny ( znowu podbiłaś tym moje serce, gratuluję hihi )

    OdpowiedzUsuń
  67. część III
    ( jak już zauważyłaś, trochę się rozpisałam )
    Co do ostatnich rozdziałów. Hmm. hmm. hmm. CO TY KURWA MAĆ ZROBIŁAŚ LOU. BOŻE. BOŻE. TO JAKAŚ HISTERIA. ( ok wybacz, już się ogarnęłam, czas na tak naprawdę być poważnym ) ta sytuacja w tej restauracji, gdy Harry na niego czekał, myślałam że moje serce nie może już być bardziej zagubione czy przejęte tym ff i znowu zabrało mi się na płacz i nie mogłam nic czytać przez łzy. ugh. a kiedy już przeczytał została pustka. jak on mógł go wystawić. no jak. jak. jak. a potem, gdy Niall budził Hazzę wiedziałam co się święci, a że byłam tak podniecona ( nie wiem jak to nazwać, przerażona zwrotem akcji ? ) że przeoczyłam połączenie faktów o wypadku w Londynie. to nie może być Lou? nie zrobisz mu tego prawda? A TERAZ TO PORWANIE. HILY SHIT. CO JESZCZE WYMYŚLISZ? ciekawe kto to, ale wiesz, teraz to już Lou się nie pozbiera. wiem to. bo wiesz ja to czuję w tym moim serduszku ( czytaj: przeżyłam to samo ) nie wiem czy będę wstanie przeczytać z tego względu 21 rozdział, ale wiem, że to zrobię po dawno się tak nie uzależniłam od pewnego ff. wiesz, że tym opowiadaniem przebiłaś na mojej liście Darka czy Dangera, który zrobił się przy "twoich wypocinach", które są niesamowite, po prostu mdły i nijaki. Co do wyglądu bloga to jest MEGA SOHGSDBXLFOBCDPHDCHDVLDV. :) no i zakochałam się w tei idealnej playliście ( błagam weź na początku tej piosenki jest ten krzyk, mówię o Kodaline, więc prawie umarłam ze strachu ) Chciałabym ci pogratulować ( znowu ) za to ile masz czytelników i jak oni są z tobą zżyci no i ubóstwiam twoje notki pod rozdziałami, bo czuć tutaj taką rodzinę atmosferę, naprawdę ( może to się wydawać zabawne, ale ja to ja, więc dziwna jestem, wybacz ) No i biję brawa na stojąco za ilość wyświetleń i ilość komentarzy ( nigdy nie osiągnę takiego sukcesu jak ty * cień zazdrości, ale takiej pozytywnej, choć z reguły jestem negatywna, więc jeszcze większe brawa* ) pewnie coś pominęłam, jak zawsze z resztą, ale gdybym nie przeczytała tego ff, byłabym mniej więcej w połowie lektury szkolonej, więc ogarnij swój talent pisarski, bo nie mogę czytać tego dziadostwa, zwanego "12 pracami Herkulesa" w sumie nie wierzę, że niedługo koniec tego opowiadania i tak cholernie żałuję, że wpadłam na nie tak późno. życie.
    kim jestem?
    Madzia.
    @ComMusia
    dziecko Larrego
    lub dziewczyna z tl, którego kiedyś podałaś. ( hej to ta upośledzona i uzależniona od twittera dziewczynka, która próbowała naprawić coś w relacjach z rodziną, odchodząc z tego portalu społecznościowego, zwanego przeze mnie rodziną, drugim domem. ) bardzo zazdroszczę ci tego co osiągnęłam, bo jesteś w tym świetna, a ja wciąż jestem tą głupią gimbusiarą z drugiej klasy.
    czekam na kolejny i liczę, że docenisz, kiedyś moje wypociny i odpiszesz mi gdzieś tam. życzę weny, bo to najważniejsze
    /@ComMusia ~ dziecko Larrego
    ( wybacz za ilość, nie ukrywam, że mnie poniosło. teraz już wiesz, dlaczego nie powinnam czytać ff o Larrym. eh )

    OdpowiedzUsuń