niedziela, 19 stycznia 2014

023 - ROZDZIAŁ 23



METODA małych kroczków


Emocjonalne wyznania – zarówno Harry’ego jak i Louisa, mimo wszystko nie zmieniły ich życia bardzo radykalnie. Louis nadal przełamywał swoje bariery, a Harry nadal był bardzo ostrożny. Jednak z dnia na dzień, niemal niezauważalnymi, małymi kroczkami, rodzili między sobą coraz mocniejszą więź.

Louis nie wyobrażał sobie dnia bez jakiegokolwiek kontaktu z Harry’m i vice versa. Jeśli tylko nie mogli się spotkać, godzinami esemesowali ze sobą lub rozmawiali przez telefon. Papużki nierozłączki.

Szatyn ciągle opowiadał brunetowi o swoich postępach w relacjach z ludźmi, a tamten nadal mozolnie pełnił rolę terapeuty. Genialnego terapeuty, bo Louis zachowywał się już niemal tak, jakby przed siedmioma latami nic się nie wydarzyło.

Czy chłopcy zbliżyli się jednak do siebie, jeśli chodzi o budowanie związku? Czy ich ‘związek’ wyglądał na miłość, czy był nadal tylko relacją terapeuta-nauczyciel?

Zwykły przechodzeń nie rozpoznałby, czy Harry i Louis to przyjaciele, kochankowie czy po prostu koledzy z uczelni. Jednak oni oboje czuli, że to co sobie powiedzieli może być początkiem pięknego, niemal idealnego życia.

 Oboje musieli tylko wykonać pierwsze, bardziej zdecydowane kroki.

*29 czerwca 2014*

 ~`LOUIS~`

Starszy, siwy mężczyzna spojrzał na mnie znad grubych okularów. Pozostali członkowie komisji zaciekle notowali coś na kartkach, po czym cicho wymienili między sobą kilka zdań, porozumiewawczo kiwając głową.

- Panie Tomlinson – profesor zaczął z nieco mniejszą powagą niż ta, z którą zadawał mi wcześniej pytania - za taką wypowiedź nie mogę postawić nic innego, jak tylko oceny bardzo dobrej. - Wstał zza biurka, ściągnął okulary i wyciągnął w moją stronę dłoń. - Gratuluję, życzę udanych wakacji, stażu w jak najlepszej klinice  i zdania ostatniego egzaminu na jak najwyższym poziomie.

Poczułem jak ogromny ciężar spada z moich barków. Udało się. Skończyłem tę cholerną medycynę i jeśli wszystko dobrze pójdzie, za rok będę mógł już pracować jako lekarz.

- Dziękuję bardzo, naprawdę dziękuję - odparłem uradowany, serdecznie ściskając jego dłoń. Uśmiechnął się jeszcze raz, po czym wskazał mi drogę do wyjścia.

Wybiegłem z auli wyglądając tak, jakbym właśnie odebrał wygraną w lotto fortunę. Byłem jednym z najszczęśliwszych obecnie osób na ziemi, byłem tego pewien. A moja radość powiększyła się jeszcze bardziej, gdy za przeszklonymi drzwiami ujrzałem chodzącego w kółko, bardzo zdenerwowanego chłopaka, w ciemnych loczkach wystających spod kontrastowo białej beanie.

No, to czas pobawić się w aktora.

Powoli otworzyłem drzwi, natychmiastowo spuszczając wzrok na swoje buty. Wsadziłem ręce w kieszenie garniturowych spodni, z trudem powstrzymując uśmiech.

- No... no i jak? - Harry natychmiast podbiegł do mnie i zapytał - jednak bardzo ostrożnym głosem, zapewne dlatego, że zobaczył postawę nie wskazującą zbytnio na happy end. Nie odzywałem się nic, tylko spojrzałem na niego smutnym wzrokiem. Widziałem na jego twarzy ogromne współczucie.

- Nie martw się Lou, następny termin masz za tydzień, nie ma się czym przejmować - uśmiechnął się lekko i podszedł nieco bliżej. Chyba zastanawiał się nad czymś przez moment, po czym wyciągnął swoją rękę i delikatnym, subtelnym ruchem ujął moją dłoń.

Wzdrygnąłem się nieco, pierwszy raz czując jego dłoń na swojej. Nigdy nie zwracałem uwagi na tą część ciała, dlatego dopiero teraz poczułem jak duża ona jest w stosunku do mojej. Ogromne ciepło rozległo się po moim ciele i delikatne dreszcze przebiegły przez moje podbrzusze.

To przyjemne uczucie spowodowały mimowolny uśmiech na mojej twarzy. Zachęcony taką reakcją mojego ciała – i przede wszystkim mojego umysłu – poprawiłem nasze dłonie i wsunąłem swoje palce między jego. Ścisnąłem jego rękę mocniej i nie mogąc już dłużej go okłamywać – podniosłem wzrok i uśmiechnąłem się szeroko.

- Nie mam zamiaru się martwić, bo zdałem! – krzyknąłem wesołym głosem. Twarz Harry’ego przybrała natychmiastowo nowych barw, wyszczerzył zęby i – nie rozłączając naszych dłoni – odsunął drugą rękę tak, abym bez problemu mógł go przytulić. Tak też zrobiłem – ścisnąłem go mocno i wziąłem głęboki oddech, delektując się zapachem delikatnych perfum.

- Dlaczego specjalnie wywołałeś u mnie taki smutek, wychodząc z uczelni z miną zmokłego psa? – Harry zapytał cicho, śmiejąc się wprost do mojego ucha.

- Wiesz, zawsze pragnąłem zostać aktorem, dlatego lubię wykorzystywać nadarzające się okazję i od czasu do czasu zagrać – odparłem odsuwając się nieco od niego, tak aby mógł zobaczyć mój zadziorny uśmiech.

- To bardzo nieładnie, wiesz? – Harry nie dawał za wygraną. Uśmiech ani na sekundę nie zniknął z jego twarzy, a to, jak usiłował zrobić z tego obrażoną minę, dodało mu tylko uroku i teraz wyglądał jeszcze weselej niż wcześniej.

- Ja.. ja… Prze… przepra… Przepraszam – wydukałem, wykrzywiłem kąciki ust w dół i przetarłem dłonią oczy, udając, że płaczę. Harry parsknął śmiechem.

- No już już, wybaczam, tylko nie płacz - pocieszył mnie, kładąc dłoń na moim ramieniu. – I tak dostaniesz obiad! – krzyknął wesoło. Spojrzałem na niego z przerażeniem i poważnym tonem powiedziałem :

- Czemu wybrałeś aż tak straszną karę, jak obiad gotowany przez ciebie?  - czekałem chwilę na jego reakcje.  W momencie w którym – ciągle uśmiechnięty - spojrzał na mnie wzrokiem typu : „Tego Ci nie daruję”,  puściłem jego dłoń i truchcikiem rzuciłem się do żartobliwej ucieczki.

Biegnąc  z uśmiechem wymalowanym na twarzy, nie zwracając uwagi na dziwne spojrzenia przechodniów, których zapewne zaskoczył widok mężczyzny, biegającego w białej koszuli, krawacie i garniturze, nie mogłem z umysłu wyrzucić jednej myśli.

Nigdy bowiem nie myślałem, że zwykła rozmowa, zwykłe spotkanie z kimkolwiek będzie wywoływać u mnie aż tak pozytywne emocje. Jeszcze kilka miesięcy temu nie wierzyłem w to, że na czyjąkolwiek obecność będę reagował szerokim uśmiechem.


~`HARRY~`

Gdy wreszcie udało mi się dogonić Louisa, oboje wybuchnęliśmy śmiechem. Przez moment tylko wpatrywaliśmy się w siebie z wypiekami na twarzy a później już spokojnym krokiem, ciągle ze sobą żartując udaliśmy się na spacer kierując się w stronę mojego mieszkania. Louis nie zawahał się ani przez chwilę, przed ujęciem mojej dłoni, a moje serce w tym momencie nie mogło radować się jeszcze bardziej.

Wszystko wyglądało tak, jak wyobrażałem sobie w najśmielszych marzeniach. W marzeniach które często starałem się od siebie odrzucić, nie chcąc tworzyć złudnej, niczym nie umotywowanej nadziei. Teraz to wszystko właśnie się działo. Zdaliśmy egzaminy, spacerowaliśmy sobie ulicami Londynu trzymając się za ręce i śmiejąc się do rozpuku.

Nie mogło być bardziej idealnie.

- Harry! Tu jest boisko! Masz w mieszkaniu jakąś piłkę? – Louis zapytał podekscytowanym głosem.

- No coś tam mam… Ale co ty zamierzasz zrobić? – spojrzałem na niego z widocznym przerażeniem. Tylko nie to, tylko nie to…

- Co my zamierzamy zrobić! – krzyknął wesoły.  – Jemy obiad i przychodzimy zagrać w piłkę nożną.

- Nie, Louis, proszę nie – jęknąłem, zatrzymując się na środku chodnika. Louis spojrzał na mnie zdziwiony.

- Nie lubisz piłki nożnej?

- Lubię oglądać, ale jak gram… moje ruchy są tak nieskoordynowane, w szkole zawsze byłem wybierany ostatni i w dodatku stałem na bramce. Możemy pobiegać, pograć w koszykówkę ale nie w piłkę nożną, proszę ! – Jęczałem jak małe dziecko. Jednak widziałem już, że nie ma odwrotu. Oczy Louisa ogarnął taki błysk, że nie dało się go zgasić pojękiwaniami.

- W takim razie muszę to zobaczyć! – powiedział tylko, wyszczerzył zęby i zaczął ciągnąć mnie w stronę bloku.

Więc to będzie pierwszy raz, w którym kompletnie się przed nim skompromituję.

Moje przyznanie się do kompletnego braku umiejętności gry w piłkę nożną, tylko spotęgowały chęć Louisa aby zmierzyć się na boisku. Pod koniec drogi niemal biegliśmy do domu, a obiad zostałem zmuszony zjeść w natychmiastowym tempie.

- To jak, idziemy? – zapytał Louis, szybko zmywając swój talerz.

- A czy ty masz zamiar iść na boisko w garniturze i lakierkach? – odpowiedziałem pytaniem na pytanie, chytrze się uśmiechając. Nigdzie nie pójdzie, dopóki nie dam mu jakichkolwiek ubrań. Miałem asa w rękawie.

- No co ty! – Louis nie wydawał się tym przejmować. – Jak podgrzewałeś obiad, znalazłem w twojej szafie jakieś spodenki i koszulkę, a w przedpokoju widziałem dwie pary adidasów. Wszystko mam już przygotowane! – wyszczerzył zęby. – Ubrania dla ciebie leżą na kanapie. – dodał tylko po czym zniknął w łazience.

Czyli jestem skończony.

Nie widząc żadnego wyjścia z tej beznadziejnej dla mnie sytuacji, ubrałem się w przygotowane ubrania, wciągnąłem na stopy adidasy i wlecząc się za uśmiechniętym od ucha do ucha Louisem udałem się w stronę boiska. Jedynie to, że miał on na sobie moje ubrania – spodenki sięgające prawie do połowy łydki i koszulkę, za dużą o przynajmniej dwa rozmiary – powodowało nikły uśmiech na mojej twarzy.

- To jak, na początek gramy jeden na jednego? – zapytał Louis wbiegając na boisko. Od razu podrzucił piłkę i zaczął ją odbijać, raz jedną raz drugą nogą. Moja porażka była nieunikniona, a patrząc na umiejętności Louisa, zdawała się stać raczej całkowitą klęską.

Już bez robienia żadnych scen, zgodziłem się na wszystko co szatyn zaproponował. Mimo zaangażowania wszystkich mięśni, mimo wysiłku największego od kilku lat, byłem bezlitośnie ogrywany przez uśmiechniętego szatyna. Dla niego to wszystko było tak naturalne, nie widział w graniu w piłkę żadnych trudności. A ja? Moje nogi plątały się jak słuchawki włożone do kieszeni. Kilkakrotnie się przewróciłem, a to ile razy Lou założył mi siatkę*,  przestałem liczyć po dwudziestym.

Jednak mimo wszystko, szatyn zaraził mnie dobrą energią. Jego uśmiech był tak powalający, że w końcu zacząłem się śmiać ze wszystkich swoich porażek. Nie lubiłem być upokarzany, ale w wykonaniu Louisa to wszystko stawało się świetną zabawą.

- Harry, muszę ci przyznać tytuł najgorszego zawodnika z jakim miałem przyjemność kiedykolwiek grać. Jesteś kompletnie beznadziejny! – Lou wykrzyknął z uśmiechem na twarzy. Ukłoniłem się niczym baletnica, po czym oboje wybuchnęliśmy śmiechem.

Kompletnie straciliśmy poczucie czasu. Sztuczne oświetlenie dawało złudne uczucie wczesnej godziny, dopiero gdy zerknęliśmy na pustoszejącą ulicę i ciemność ogarniającym Londyn, zorientowaliśmy się, że musi być już późno.

- Przepraszam, nie wiesz może która jest godzina? – zdziwiony Lou podszedł do jakiegoś chłopaka, stojącego na przystanku tuż obok boiska. Uśmiechnąłem się zadowolony, widząc jak bez żadnego oporu odnosi się do obcych.

- Dwudziesta druga – tamten odpowiedział uprzejmie. Louis podziękował skinieniem głowy i podszedł do mnie, z bardzo zaskoczoną miną.

- Ogrywanie ciebie sprawiało mi taką przyjemność, że robiłem to przez ponad trzy godziny! – krzyknął, wciąż niedowierzając w to, ile czasu minęło. – Chyba czas iść do domu.

- Wiesz, w moim mieszkaniu zawsze jest wolna kanapa, Niall na pewno nie miałby nic przeciwko, gdybyś u nas przenocował, jest już tak późno… - zaproponowałem niepewnie.

- Dzięki Harry, ale chyba mimo wszystko nie jestem na to gotowy – Louis grzecznie odmówił, uśmiechając się ciepło. Miałem niemal stuprocentową pewność, że zareaguje właśnie w taki sposób, ale samo to, że usłyszał taką propozycję, pomogło nam na pewno w zrobieniu kolejnego kroku.

- W takim razie muszę cię odprowadzić – wyszczerzyłem zęby rozkładając ręce w geście „nie ma innego wyjścia”. Louis uśmiechnął się szeroko i wesoło odparł :

- Niech to w takim razie będzie kara za tą druzgocącą porażkę na boisku.

Kara? Raczej nagroda – pomyślałem.

Każda minuta spędzona z Louisem, była bowiem największą nagrodą jaka tylko mogła mnie spotkać. A wieczorny, ponad godzinny spacer pięknie oświetlonymi ulicami Londynu, podczas którego Louis bardzo mocno ściskał moją dłoń, od czas do czasu przejeżdżając po niej kciukiem a tym samym wywołując przyjemne dreszcze biegnące przez całe ciało, był czymś o co nigdy nie miałbym czelności prosić.

~` LOUIS ~`

- Wróciłem! – krzyknąłem , otwierając drzwi mieszkania. Liam wystawił głowę z kuchni i spojrzał na mnie podejrzliwie. – Coś nie tak? – zapytałem, z wciąż słyszalną radością w głosie.

- Nie…  z wyjątkiem tego, że wyszedłeś z domu mając na sobie garnitur i lakierki, a wróciłeś w za dużym t-shirtcie, w spodenkach które noszą co najwyżej hip-hopowcy i adidasach, również nie twoich. Mogę się dowiedzieć jak to zrobiłeś? I gdzie masz ten strój z rana?

- Zostawiłem w mieszkaniu Harry’ego – odparłem z uśmiechem, po czym zniknąłem w łazience szykując się do prysznicu. Dopiero tam zorientowałem się, jak niejednoznacznie to zabrzmiało.

 ________________________________________________________________________________________________

Cześć moje Misie :)
Wiem, że musieliście czekać na rozdział trochę długo, ale ostatni tydzień przed feriami, mnóstwo sprawdzianów, kartkówek - bo koniec semestru.
Na szczęście teraz dwa tygodnie wolnego :D
Co będzie po feriach wolę nie myśleć, codziennie coś - pozdrawia klasa maturalna.
No i jak, podoba Wam się taka nowa odsłona opowiadania? Słodka i urocza?
Myślicie, że teraz już wszystko skończy się dobrze, czy jeszcze jakieś zwroty akcji, niespodzianki?
:)
Bardzo mnie cieszy to, że ponad 50 komentarzy to już dla Was taka norma. Jestem baardzo zadowolona, to świetny wynik.
Dlatego bardzo, bardzo dziękuję.

No i oczywiście - kurcze, 150 000 wyświetleń! O.O Dopiero co pisałam o stu tysiącach. No niesamowicie jest. Dziękuję za wszeelką radość którą mi przynosicie <3

No i jeszcze mam pytanko - czy poprzedni rozdział był dla Was niezrozumiały? Za szybki? Bo dwie osoby tak stwierdziły i zastanawiam się, czy reszta też ma takie odczucia, czy tylko właśnie kilku czytelnikom nie podpasował :)
Jeszcze raz dziękuję, kolejny rozdział będzie... w sumie to nie wiem kiedy, może czwartek/piątek? :)
Kocham Was Misie, do zobaczenia <3
No i Starsza Młodzież - mam nadzieję że czujesz się lepiej, a pozostałym czytelnikom pragnę przypomnieć, że nie było jeszcze komentarza, którego bym nie przeczytała <3


65 komentarzy :

  1. Odpowiedzi
    1. Wchodzę, patrze a tu nowy rozdzial jeszcze bez komentarzy. No moejsce zaklepane (uwież taka podjara. Pierwsza u ciebie. To zaszczyt) Ostatnio z utęsknieniem czekałam na rozdział i przeczytałam twoje pierwsze opowiadanie. Znow powiem, że było cudowne.

      Co do tego ff, też jest wspaniały.
      Rozdział wyszedł taku beztroski. Louis aktor, już tl widzę. Szkda, że taki krótki, i że Louis nie został u Harryego na noc. Chciała bym zobaczyć minę Liama, gdy wrócił do domu. Jego mina musiała by być epicaka. I Louis zdał. Kolejny powud do radości. Fajnie było czytać, jak obydwoje są blisko siebie. To trzymanie za ręce... rozpływam się. Uwież mi, że nie mogę się doczekać ich pierwszego pocałunku jaki ty opiszesz!
      Ps: Chciała bym cię zaprosić na mojego Larryego. Owszem, robiłam to już dwa razy, ale ten będzie oststni przysięgam:
      http://larry-stylinson-and-angel.blogspot.com

      Dziękuję, że piszesz. Życzę wny i aby wszystkie kartkówki i osrateczne sprawdziany poszły tak doskonale jak piszesz (podlizuje się wiesz ;).

      Usuń
  2. Świetny rozdział czekałam tak długo ale warto było :D wszystko świetne ale martwi mnie to, że te wszystkie opowiadania są związane z 1D no głownie o Larrym... Są wszyscy oprócz Zayna! Brakuje mi go! Fajnie by było gdyby się pojawił np. Lou poczuł by coś do Zayna a potem walka Harrego i Zayna o Lou! Awwww byłoby extra. No ale nic widocznie tak u Cb musi być.. Czekam na więcej i udanych ferii :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. NIE NIE NIE JAKIE LOU POCZUJE COŚ DO ZAYNA NIE NIE JAKA WALKA NIEEEE XDDDD
      @cutelarreh

      Usuń
    2. O jakiej walce ty tam piszesz!? Ja się niezgadzam! Chcę tylko i wylączcie LARRYEGO!! Louis jest Harryeg i już!

      Usuń
    3. No chyba sobie kurwa żartujesz! XD

      Usuń
    4. Ludzie chodzi tu o zazdrość !! Harremu zależy na Lou chyba nie ? O.o

      Usuń
    5. Wiadomo, że zawsze będzie tylko Larry bo ja kocham Larrego dlatego czytam to opowiadanie! Tylko cholera brakuje mi Zayna... ja dałam tylko pomysł.. Nie chodzi o to, że Lou ma być z Zaynem ! Nie nie nie! ja też się nie zgadzam ale odrobiny rywalizacji nie zaszkodzi :3

      Usuń
  3. Jakie słodkie *,* poprzedni rozdział był jak najbardziej zrozumiały c: widzę, że nie tylko w moim liceum dowalili przed feriami nauki :p nie mogę się doczekać nowego rozdziału
    @girl_lovesdraco

    OdpowiedzUsuń
  4. To jest genialne. Brakuje mi już słów, żeby opisywać Twoje opowiadanie, serio :D Jest po prostu perfekcyjne.
    Co do poprzedniego rozdziału, ja wszystko zrozumiałam :) Wszystko jest G E N I A L N E.
    Matko, tak bardzo Cię kocham :D Uwielbiam fabułę, to jak piszesz, Twój styl. PO PROSTU CUD MIÓD <33
    Co do tego, co myślę, że pojawi się w następnych rozdziałach to hmm... Nie mam pojęcia... Pewnie nie raz nas jeszcze zaskoczysz, więc wszystko możliwe xD
    Kocham Cię Skarbie! :) + zazdroszczę ferii. Ja mam najpóźniej :C bo od 17 lutego... :/
    Buziaki xxxxxxx
    @cutelarreh

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny rozdzial i mysle ze w poprzednim wszystko bylo wystarczajaco zrozumiale @ruszcyca

    OdpowiedzUsuń
  6. Ahjdnrhfjdksfowlnkcsiirkgklsksnckdikdfbdjvienrksielfnvidkdsmssklabdufidksndfuwkbfkcussnxdfkdkdd
    No to chyba wszystko co mogę powiedzieć o tym rozdziale xd
    A co do tamtego ja wszystko zrozumiałam i bardzo mi się podobał.
    Jeszcze raz, ta gra w nogę była taka hsjjdjdkskarurnf
    Czekam na następny
    @JaZiemniak_

    OdpowiedzUsuń
  7. kocham tego bloga omg ;* *.* Masz naprawde ogromny talent, cudowne XD < 3 nie ma sie do czego przyczepić, wiec taki oto komentarz;D
    aaa no i oczywiście zapraszam : http://www.youtube.com/watch?v=HT43QI6DPM4
    mam nadzieję że wejdziesz:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Duhiwfihhwdihbdwjhbwdfijbwdhibwdehbiwdbhiwdfhibdfhibwdfjhbweihbwhiefbwhibef
    ROZDZIAL ZAJEBISTY *O*
    MAM NADZIEJE ZE NIE DLUGO LOU ZOSTANIE U HARREGO NA NOC HAHA A TAM .... DOBRA DOBRA NIC XDD
    @FabuLouis_Kimmi

    OdpowiedzUsuń
  9. DSJDSJDSDSD ŚWIETNY
    CZEKAM NA KOLEJNY

    OdpowiedzUsuń
  10. ;xnvhgdguilrghsfdukjvghyweruterufgvsjhdxcfvcsatredwukfyjhgvcxghfgdjkd rozdział jest taki piękny i słodki **.**
    Nie wytrzymam z tej słodziaśności :P. Masz naprawdę ogromny talent, piszesz naprawdę cudownie <3. To będzie twoja wina jak jutro zawalę sprawdzian z geografii :). Kocham, pozdrawiam i czekam na kolejny rozdział:*
    stała czytelniczka ;************* ^^

    OdpowiedzUsuń
  11. Boze genialny<3 czekam az Lou juz bedzie gotowy na kolejny krok w ich zwiazku. Jednak wydaje mi sie ze cos niedobrego stanie sie miedzy nimi.... ale mniejsza z tym. Poprzedni rozdzial nie byl zbyt szybki, byl okej :D
    Czekam na kolejny rodzial i zycze Ci udanych ferii xxx
    /@tbhidkandidcx

    OdpowiedzUsuń
  12. Rozdział jak zawsze świetny. Nareszcie ani jednej przykrej sprawy :) Mam nadzieję, że masz w planach jeszcze kilka takich "słitaśnych" rozdziałów :)
    No i piszę to już kolejny raz:
    mam nadzieję, że po skończeniu tego opowiadania zaserwujesz nam kolejne :):)
    pozdrawiam i życzę udanych ferii bez nauki ;)
    @nala292

    OdpowiedzUsuń
  13. Jaki niezrozumiały?!
    Jaki za szybki?!
    Kobieto pierwszy dialog dałaś w 11 rozdziale XDD
    jest jak zwykle super :3
    Hehe
    Ps. Nie będę si rozpisywać xd
    Dzisiaj masz 14 kom. A jutro będzie 50 więc głowy ci nie zawracam xx

    OdpowiedzUsuń
  14. starsza młodzież? Tyczy się mnie? Nie jest lepiej, jest gorzej... Przed chwilą ta dziewczyna dodała post na fejsie i sie wkurzyłam - lekko powiedziane... Grrr... Ale pocieszyła mnie przyjaciółka, więc troche mi przeszło. Akcja toczyła się idealnie w poprzednim rozdziale, a ten jest cudowny bo taki słodki aww... Mam nadzieję że nie będzie zwrotów akcji (przesuń się.... Tak... ruciński mi się udzielił chwilowo). Ja mam w piątek próbną z fizyki, ale przed chwilą skończyłam się uczyć i tylko przeczytam w czwartek i spoko, więc swój lęk trochę uspokoiłam. Osiągnęłam - mam takie wrażenie - na tumblr większy sukces niż na blogspot z opowiadaniami i to rozświetliło moje ostatnie dwie doby. Udanych ferii, moje rozpoczną się studniówką i mam nadzieję, że pomimo obecnej sytuacji będę się świetnie bawić.

    Twoja @ania95_official
    xx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana - starsza młodzież to ja tak sie podpisuję od wieków jak komentuję.

      Usuń
    2. niby skąd miałam wiedzieć? -.-'

      Usuń
    3. Ja tylko powiedziałam , przecież nie złośliwie, wiem że mogłas nie wiedzieć dlatego napisałam.

      Usuń
    4. Już już, nie chcę żadnych nieporozumień, żadna z Was nie miała nic złego na myśli na pewno.

      Ręka na zgodę i już :D

      Nie chcę tutaj nieporozumień pomiędzy dwoma TAKIMI czytelniczkami <3

      Usuń
  15. Hej:)
    Dziękuje Ci za ten rozdział ogromnie, jest świetny! Nie musisz się tłumaczyć, wiem co znaczy natłok w szkole. Każdego dnia jakaś kartkówka, czy sprawdzian, albo i to i to, albo kilka kartkówek. Ty pewnie masz trudniej, wiec nie martw się my poczekamy, jak mówi moja mam najpierw obowiązki później przyjemności :). Te komentarze i wejścia tez Ci się należą za tą ciężką prace!
    Ja wcale nie uważam, że tamten rozdział był niezrozumiany, trzeba się było wczytać, a po za tym był bardziej psychologiczny, ale takie tez są spoko.
    Przechodząc do rozdziału, metoda małych kroczków jest skuteczna i ciesze się z tego, ale z drugiej strony jak będzie wszystko tak kolorowo i słodko to opowiadanie się szybciej skończy, więc zostawiam to twojej cudownej główce! Strasznie się ciesze, że Lou zdał i nabrał Harrego, biedny się wystraszył! Harry każda sekunda spędzona z osoba, którą się kocha jest cudowna, nie zależnie od tego czy jest się przegranym czy wygranym, wiem coś o tym. Gorzej jak ktoś cię ignoruje, albo jeszcze gorzej, krytykuje i dogaduje. Wtedy jest tysiąc razy gorzej, a ty nie masz odwagi i pewności siebie by tej osobie to powiedzieć w prost:(... Przynajmniej lepiej w tym nastroju się pisze wiersz na polski i płacze cichutko... Czekam na następny rozdział i to co wymyśli twoje główka z niecierpliwością!
    Marzena ze Śląska

    OdpowiedzUsuń
  16. Cudowny rozdzial , pięknie opisane i tak beztrosko. To trzymanie za ręce , no po prostu się rozplywam. Piszesz niesamowicie , życzę weny i obys zdała tam wszystkie kartkowki :) miłych ferii
    @SWAG_BITCHES

    OdpowiedzUsuń
  17. Cudowny rozdzial , pięknie opisane i tak beztrosko. To trzymanie za ręce , no po prostu się rozplywam. Piszesz niesamowicie , życzę weny i obys zdała tam wszystkie kartkowki :) miłych ferii
    @SWAG_BITCHES

    OdpowiedzUsuń
  18. jestem tu jak zawsze :D mogę napisać coś o bigosie? bo na prawdę nie mam o czym .Jak cudowna jesteś to już wiesz wiec po co ma ci przypominać <3 bigos -potrawa w której skład wchodzą dwie rodzaje kapusty i dupa więcej nie wiem ok odwala mi :d

    OdpowiedzUsuń
  19. Kłaniam się nisko, dziękuję za tą fantastyczną radość, którą mi sprawiasz za każdym razem... i czemu on nie został u Harry'ego na noc? .-. Tyle przegrać haha. To opowiadanie jest EPIC. Życzę Ci pomyślnych ferii ^~^

    OdpowiedzUsuń
  20. Rozdział świetny :) Co tu dużo mówić xx Miłych ferii xx
    @Komandor_Horan

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetny rozdział, czekam na nexta z niecierpliwością :)
    Ciekawa jestem kiedy oni będą nocować tak razem i się pocałują ? :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Awwwww ;3 Poprostu sjaosbsisanoshwiw *.* Genialne <3 <3 <3 Ciekawe kiedy sie pocaluja<3 Mam nadzieje ze za niedlugo :* Zajebiste <3 Kocham i pozdrawiam ^^ / @only_we_are

    OdpowiedzUsuń
  23. Próbowałam sobie to wyobrazić i tak się śmiałam ze aż sie popłakałam hahahaha
    Świetny jak zawsze *.*
    Czekam z niecierpliwością na następny
    ;3
    //@OpssMyTommo

    OdpowiedzUsuń
  24. Odndodndkdbodhdcihdoshesbndkddnnddbnd
    Słodko i uroczo
    Uroczo i słodko
    Ja chcę więcej takich rozdziałów!!!
    Ale znając ciebie będzie jakaś niespodziewana niespodzianka
    Wszystko jest dobrze i nagle buuuum coś sie psuje
    Ale w końcu dzięki temu ten blog jest N I E S A M O W I T Y
    Kocham ten blog
    Hdidndidhoshd
    O boże nie mogę się juz doczekać następnego rozdziału aww
    @LiamAkaMyAir

    OdpowiedzUsuń
  25. Poprzedni rozdział nie był za szybki :D
    Mi się bardzo podobał i wszystko zrozumiałam.
    Lubię tą część opowiadania.
    Rozdział jak zwykle genialny :D
    Taki słodki i uroczy.
    Czekam na next.

    Zapraszam: lovee-story-for-us.blogspot.com

    Dominika.

    OdpowiedzUsuń
  26. Hej / starsza młodzież/ Bardzo Ci dziękuję za parę ciepłych słów. Miło mi się zrobiło. Jest już zdecydowanie lepiej! Więc dziś wystukam trochę dłuższy komentarz. Chyba. Co do poprzedniego rozdziału to pytasz czy był niezrozumiały, ja osobiście nic takiego nie zauważyłam,trochę przeskoków ale ja sie połapałam i według mnie jak zwykle cudny. Pisałaś też że zbliżamy się do końca - to znaczy ty zbliżasz się do końca haha z pisaniem a my z czytaniem! Strasznie to smutne ale cóż wszystko kiedyś sie kończy - wszystko co dobre oczywiście. Pytasz czy i jak myślimy czy do końca będzie już tak słodko czy będą jeszcze komplikacje?! Ja ci powiem co ja myślę - jeśli wszystko będzie się toczyć małymi kroczkami to będzie słitasnie ale jak Harry się nie powstrzyma i coś zrobi głupiego to może być różnie. Bo widzę że LOu jest na dobrej drodze, do przodu ale jeden malutki błąd może znowu go cofnąć - moze nie na sam początek ale na pewno parę kroków w tył. Oby to się jednak nie stało! Wole osobiście małe kroczki, cierpliwość ze strony Harrego i uśmiechniętego Lou. AAAALLLLEEE ogromnie bym chciała scenę seksu ich dwóch!!!!!!! Przewidujesz taką w opowiadaniu???? Postaram sie być cierpliwa - chociaż cierpliwośc to nie moje drugie imię hahaha. Rozdział słodki ale dlaczego nie takie też są potrzebne a nie tylko cierpienia, zmagania z przeszłością , ból, rozterki. Lubię słodkie rozdziały czasami - są potrzebne i szczęśliwe zakończenia też - subtelnie Ci coś sugeruje kochana!!!!!! Teraz słówko do Harrego - kochana ty moja niedobrzyzno jestem dumna z Ciebie, za to co robisz i za to jak pokochałeś Lou. Myslę że to jest prawdziwa miłość. Czas pokaże. Autorko moja kochana, najukochańsza jedno słowo DZIĘKUJĘ!!! Malutkie pytano jak to skończysz to będziesz nas raczyć czymś innym???!!!!! Wszystkim którzy maja pracowite tygodnie przed feriami zyczę powodzenia, bo jak zaczniecie pracowac będzie jeszcze gorzej hahhahahhahahahhahhahahaha.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałam o tym samym HAHAHAHA XD

      Usuń
  27. AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
    TY MNIE CHCESZ CHYBA ZABIĆ :(((((((
    KURCZE CHCE JUZ NASTĘPNY
    O BOŻE I KURCZE
    NIECH TO OPOWIADANIE
    SIE NIGDY NIE KOŃCZY
    PROSZĘ PROSZĘ PROSZĘ
    AWWWWWWWW ♥
    /@NEAFIA_

    OdpowiedzUsuń
  28. Ok wiec na samym poczatku musze napisac, ze rozdzial jest mega slodki i cudowny. To opowiadanie jest ogolnie takie abisdksksirjrb. Jak ja bym chciala tak pieknie pisac jak ty. Postaram sie napisac dlugi kom, jak poprzednio,ale nic nie obiecuje. Nie wiem czy bedzie ci sie chcialo czytac taki shit. Ja pierdole no nie wierze, ze Lou i Haz sa juz razem. Przez caly czas jak czytalam to czekalam na moment, w ktorym sie pocaluja. Serio caly czas. Myslalam, ze chociaz na koncu to zrobia, ale wgl nie napisalas o ich pozegnaniu. Bylam troche zawiedziona, ale wiem,ze Lou jeszcze nie jest na to gotowy. Ciesze sie, ze chociaz chodza razem za reke i nie wstydza sie okazywac swoich uczuc przed innymi ludzmi. Sam fakt, ze Lou sciskal reke Hazzy jest taki slodziutki. Troche szkoda, ze Boo nie zostal u Harolda na noc, no ale wszystko rozumiem. Nie jest jeszcze na to gotowy. W sumie to troche nie rozumiem. Przeciez on mial spac na kanapie, a nie z harrym. No ok niewazne. I ten moment, ktorym grali w pilke i haz gral jak ciota hahaha biedny haroldzik, no ale niech sie cieszy, ze ma tak wspanialego i utalentowanego chlopaka. To slodkie, ze nie pozwolil mu wracac samemu i go odprowadzil. Tylko jak juz pisalam szkoda, ze sie nie bylo zadnego pocalunku. Nawet w policzek. No trudno, musze sie zadowolic tym co jest :) zazdroszcze Lou takiego talentu aktorskiego. Ja bym nawet chwili nie wytrzymala tak powaznie. Ciesze sie tez, ze zdal, to co mial tsm zdac. Nie wiem jak przezyje do nastepnego rozdzialu, ale jakos dam rade. Powtorze, ze cudowny rozdzial i czekam na kolejny. Nie mam pojecia czy pobilam swoj rekord w jak najdluzszym komentarzu, ale mam wrazenie, ze nie. No trudno, moze pod nastepnym postem go pobije. Kocham cie ♥

    OdpowiedzUsuń
  29. Awwww.. Boże, kocham te drobne gesty, trzymanie się za ręce, spacery itp. Według mnie nie jest za szybko, nie zmieniło się przecież zbyt dużo, nawet się nie pocałowali, właściwie ciągle zachowują się jak przyjaciele :3 Mam nadzieję, że bd jeszcze jakaś akcja, wtedy historia się trochę przeciągnie, ale nic na siłe ^^
    @fallensoul19
    P.S Ten mecz Larry'ego, to jakbyś czytała mi w myślach :-)

    OdpowiedzUsuń
  30. AAAAAAAAAA... niesamowity <3

    OdpowiedzUsuń
  31. Świetny rozdział tak samo jak poprzedni i poprzedni i poprzedni i tak dalej.. ale naprawdę super i faktycznie mógłby sie pojawić Zayn ale może w paringu z Nailem? Czekam na kolejny rozdział i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Dawno mnie tu nie było ;o
    A to bardzo nie w moim stylu :))
    a co do rozdziału, to bardzo świetny :3
    Czekam na kolejny xx
    @awmywhatever

    OdpowiedzUsuń
  33. Dawno mnie tu nie było ;o
    A to bardzo nie w moim stylu :))
    a co do rozdziału, to bardzo świetny :3
    Czekam na kolejny xx
    @awmywhatever

    OdpowiedzUsuń
  34. 1. Moim zdaniem ostatni rozdział był łatwy do zrozumienia i nie miałam problemu :3
    2. Sądzę, że wydarzy się jeszcze coś złego, jakiś zwrot akcji, nie może byc zbyt pięknie xd
    3. Jestem strasznie ciekawa zakończenia całego opowiadania
    4. Życzę Ci powodzenia w szkole, ZAWSZE
    5. To jest jedyne opowiadanie, które czytam czekając na nowe rozdziały, ponieważ zawsze zabieram się za skończone fanfictions :D
    6. Od jakiegoś czasu ciągle myślę o letnich wakacjach i nie mogę się ich doczekac, a jeszcze tyle miesięcy :c. Czy tylko ze mną tak jest? xd
    7. Ten rozdział - jkaslbdgjslabdjasdsa
    8. Masz może swojego Tumblr lub planujesz załozyc? (pytam, bo ostatnio mam obsesję na punkcie tej strony :D)
    9. Pamiętam jak pod każdym rozdziałem na początku, w twoim poprzednim opowiadaniu było kilka komentarzy, potem kilkanaście itd. Cieszę się, że trafiłam na ciebie kiedyś i przeczytałam Twoje pierwsze dzieło :D (Było już skończone, jeszcze przed The Shir Knife...) I tam podałaś linka do 'The Sharp Knife Of A Short Life' gdzie umieściłaś tylko 1 rozdział. Nieźle się to rozkręciło :D Straaaasznie mnie to cieszy. To miłe uczucie byc z Tobą od początków.
    SERDECZNIE POZDRAWIAM, WENY, ZDROWIA, SZCZĘŚCIA, MIŁYCH FERII :D - Tuńczyk ^.^

    OdpowiedzUsuń
  35. poprzedni rozdział był jak najbardziej zrozumiały (jak dla mnie) :D a ten tym bardziej! *-* jejku jej jaki zwrot akcji ! *-* dawno nie było tak pozytywnego, radosnego, beztroskiego rozdziału *.* wreszcie jest dobrze i mam nadzieję, że tak pozostanie ^.^ chociaż coś wyczuwam zwrot akcji :p jakoś wcale by mnie to nie zdziwiło :D
    powodzenia w szkole i dużo czasu wolnego oraz weny na kolejne wspaniałe rozdziały :3
    kocham Cię <3
    //@ShipperMonte

    OdpowiedzUsuń
  36. poprzedni rozdział był jak najbardziej zrozumiały (jak dla mnie) :D a ten tym bardziej! *-* jejku jej jaki zwrot akcji ! *-* dawno nie było tak pozytywnego, radosnego, beztroskiego rozdziału *.* wreszcie jest dobrze i mam nadzieję, że tak pozostanie ^.^ chociaż coś wyczuwam zwrot akcji :p jakoś wcale by mnie to nie zdziwiło :D
    powodzenia w szkole i dużo czasu wolnego oraz weny na kolejne wspaniałe rozdziały :3
    kocham Cię <3
    //@ShipperMonte

    OdpowiedzUsuń
  37. Dla mnie poprzedni rozdział był zrozumiały. A ten, również jest super, kurczę jak ciesze się że miedzy nimi się układa i mam nadzieję że lou już wkrótce nie będzie miał żadnych obaw i że w końcu się pocałują ^^ A Tobie kochana życzę żebyś trochę odpoczęła w trakcie ferii bo wiem co to znaczy klasa maturalna. no ja niestety najpierw muszę przebrnąć przez sesję :(

    OdpowiedzUsuń
  38. Co tu duzo mowic (: Genialny jak zawsze. :D Kocham twoje opowiadnie <3
    @larry16_stans

    OdpowiedzUsuń
  39. jak dla mnie poprzedni rozdział był zrozumiały. I ma być już wszystko dobrze i szczęśliwie. :) Chyba okrzyknę twoję opowiadanie najlepszym polskim opowiadaniem które jest najlepsze zanim się jeszcze skończy! <3

    OdpowiedzUsuń
  40. nie mogę się doczekać następnego rozdziału (y)

    OdpowiedzUsuń
  41. Według mnie za mało momentów Larrego,ale to tylko moje zdanie ;) Powodzenia w szkole i mile spędzonych ferii ;)
    Pozdrawiam Wiktoria.

    OdpowiedzUsuń
  42. Nie wiem czy pisałam kiedyś komentarz, ale chyba nie? A zdecydowanie powinnam! Poprzednie opowiadanie, tak samo jak tak skradło mi serce, dosłownie i codziennie wchodzę do ciebie sprawdzając czy jest coś nowego i jeśli jest to rzucam wszystko co robię i czytam. Naprawdę gratuluję pomysłu i liczę, że kolejne rozdziały będą tak samo dobre. I nie przejmuj się jeśli ktoś mówi, że miedzy Lou i Harrym potoczyło się coś za szybko. Osobiście uważam że przez 18 rozdziałów (nie jestem pewna ile) nie było miedzy nimi poważniejszej interakcji, a poza tym jak człowiek jest zakochany to łatwiej mu wszystko przychodzi. Czekam z niecierpliwością na kolejny rozdział xx

    OdpowiedzUsuń
  43. hej :) zmieniłam username na twitterze, mogłabyś informować o nowych rozdziałach @loufucksh4rry a nie @/zaworos ?? :) dzięki <3

    OdpowiedzUsuń
  44. Wszystko w tym jak i poprzednim rozdziale bylo zrozumiale i cudowne <3 to jest tak slodkie jak oni w stosunku do sb sie zachowuja, ze Hazz umie wytrzymac i nie rzucic sie na Louisa skladajac pocalunek na jego ustach.
    Najbardziej martwi mnie fakt ze juz nie dlugo koniec :c
    Ale i tak bede wracala do tego opowiadania nie raz bo jest najlepsze jakie do tej pory czytalam <3
    Kocham jak piszesz i masz wielki talent dla mnie to opowiadanie mogloby trwac jeszcze w nieskonczonosc bo jest idealne i wywoluje wiele uczuc zwiazanych z jego czytaniem
    Kocham cie czekam na nastepny rozdzial <3 / @lojumeow

    OdpowiedzUsuń
  45. omfg to jest asdfghjklkjjhgdsfdsajkhjkldghdsaglhkfhfdskla *_* Nie wytrzymam do czwartku. Trafiłam na Twojego bloga przez przypadek i przeczytałam 23 rozdział. Bardzo mi się spodobał i pomyślałam czy nie przeczytać wszystkich rozdziałów. Tak mnie do wciągnęło jezuuuu 7 godzin siedziałam przy kompie. Jesteś genialna! Pisz dalej i nie przestawaj. Kocham Twój blog! OMG jakie to jest cudne! Weny życzę :D Pzdr, Karolina :33

    OdpowiedzUsuń
  46. Wybacz, że komentuje dopiero teraz, ale nie miałam internetu ;c
    Rozdział genialny!
    A ta końcówka była świetna. Louis to kretyn haha ;p
    Kocham to opowiadanie! <3
    @Little_Agnes1D

    OdpowiedzUsuń
  47. Ile będzie jeszcze rozdziałów?:)
    tt: @louiloveya

    OdpowiedzUsuń
  48. Kocham ten rozdział. Po prostu genialny! Masz wielki talent!

    OdpowiedzUsuń
  49. super czekam na next:)

    OdpowiedzUsuń
  50. Czekam na każdy odcinek tego opowiadania, dzięki niemu choć na te kilka/kilkanaście minut, poświęconych na czytanie, odrywam się od rzeczywistości. Ostatnio nie czuję się najlepiej, co przekłada się na nastrój, a Twoje opowiadanie jest taką miłą odskocznią:)
    Mam nadzieję, że teraz będzie już miło i słodko do końca. Niby lubię "problematyczne" fanfiction, ale w głębi duszy cieszę się, jak bohaterowie - ci, których lubię oczywiście - są szczęśliwi. Bo któż z nas wolałby w życiu kłopoty, smutek i strach zamiast miłości i spokoju? Nikt przecież. Dlatego miło, jak bohaterom też układa się dobrze. A "Twoi" Harry i Louis w pełni zasługują na szczęście. Swoje już przeszli - Harry odpokutował winę, a Louis wystarczająco długo żył w strachu przed światem i ludźmi.
    Podoba mi się niespieszne tempo, w jakim rozwija się ich związek. Przytulenie, trzymanie się za rękę... To jak wchodzenie po schodach, wspólne pokonywanie kolejnych stopni. Nie mogę się doczekać, jak przedstawisz ich dalszą drogę:)
    Życzę dużo weny :*

    OdpowiedzUsuń
  51. Zarwałam nockę czytając wszystkie rozdział i wprost nie moge się doczekać kolejnego *.*
    To jest po prostu przecudowne <3
    Nie licząc SLYG i tłumaczenia beautiful bird of the summer jest to najlepsze opowiadanie, jakie czytałam *.* <3
    Dobrych jest pełno, ale genialnych, takiej jak to niewiele.
    Z niecierpliwością czekam na następny, który liczę, że pojawi się niedługo ;*
    Mnóstwa wenki ;***

    OdpowiedzUsuń
  52. Wczoraj odkryłam ten blog i muszę cię zmartwić ............................................................................ JESTEŚ NAJLPESZAAA <3 Bardzo mądrze piszesz :> Jest taki magiczny ,<3 chcę wiecej LARREGO ! <3 heheszkyy ;)

    ~Zniecierpliwością czekam na nexta ;3 <3

    OdpowiedzUsuń