piątek, 7 lutego 2014

026 - EPILOG

PROSZĘ, JEŚLI DOTARŁEŚ/-AŚ DO TEGO MOMENTU - ZOSTAW NA DOLE KOMENTARZ :*




TYLKO PRZYSZŁOŚĆ

*1 czerwca 2017*

Wąskie uliczki Paryża zawsze świeciły swoim naturalnym blaskiem. Śnieg, deszcz, burza czy mgła - nic nie było w stanie przyćmić ich naturalnego piękna. Fantastyczny klimat, stworzony przez liczne kawiarnie i dobiegającą z ich przytulnych wnętrz muzykę sprawiał u turystów poczucie spełnienia. W Paryżu, mieście w którym obcuje się ze sztuką na każdym niemal kroku, wszyscy czują się wyjątkowo.

Dwóch młodych mężczyzn, trzymających się za rękę i spacerujących tymi właśnie wąskimi uliczkami w piękny, słoneczny wieczór, także czuło się wyjątkowo. I mimo że widok takiej pary nie był w Paryżu czymś nadzwyczajnym, to akurat oni zwracali na siebie uwagę przechodniów. Byli głośni. Ciągle śmiali się z opowiadanych przez siebie żartów lub wykrzykiwali na całe gardło miłosne wyznania w języku angielskim. Nie było osoby, która by się za nimi obejrzała.

Oczywiście niektórzy pomyśleli, że są pijani lub naćpani. Jednak większość reakcji była zgoła odmienna. Dlaczego widząc dwójkę wrzeszczących osób, zamiast sprzedać im jakąś gadkę na temat zachowania w miejscu publicznym, większość przechodniów tylko uśmiechała się i spoglądała na nich przyjaznym wzrokiem?

Bo miłość tej pary wręcz biła po oczach. Uczucie którym siebie obdarzyli, rozświetlało uliczki Paryża, nadając miastu zakochanych kolejnych, jasnych barw. Ludziom udzielało się ich szczęście. Wszyscy mijający ich na ulicy nagle wybuchali jakimś niepohamowanym śmiechem, albo obdarzali swoich partnerów czułym pocałunkiem.

Prawdziwa miłość ma olbrzymią moc. Ale musi być to miłość dojrzała i doświadczona. A jednocześnie świeża. Wieloletnia a wyglądająca na kilkutygodniowe zauroczenie. Ustatkowana, a jednocześnie szalona i nieprzewidywalna.

Przypadkowi przechodnie zobaczyli tej nocy coś, co zdarza się niezwykle rzadko. I nawet nie zdawali sobie z tego sprawy.

Nie mieli pojęcia jak perfekcyjna była miłość, którą ujrzeli pomiędzy tymi dwoma mężczyznami. Wyglądała na kilkutygodniowe zauroczenie, nie wiedzieli że trwała tyle lat. Widzieli, że była szalona i nieprzewidywalna, nie zdawali sobie sprawy jak ustatkowana.

Wreszcie - widzieli bijącą od niej świeżość. Nie mieli pojęcia jak bardzo była doświadczona.

Żaden z mijających ich ludzi nie był świadomy, jak relacje zakochanych wyglądały jeszcze kilka lat temu. Nie miał pojęcia o szyderstwach. O przemocy. O tym ile było bólu, ile płaczu. Paryżanom pewnie nawet nie przyszło do głowy, że obaj sięgnęli kiedyś po żyletki. Że obaj chcieli umrzeć. Nie wyobrażali sobie, że kiedykolwiek niższy z mężczyzn popadł w obłęd a ten drugi, próbując naprawić tak fatalne w skutkach błędy młodości, swoją cierpliwością i zdeterminowaniem go z tego obłędu wyleczył.
Nikt  z osób, które widziały mężczyzn podczas wieczornego spaceru, nie pomyślałby że kiedyś jeden z nich był gwałcicielem, a drugi jego ofiarą.

***

Podczas gdy mężczyźni spokojnie, podziwiając jeszcze znajdujące się przy uliczce wystawy obrazów, a nawet samych artystów, rysujących karykatury i portrety zainteresowanych nimi osób, zmierzali w wyznaczone miejsce, w samej restauracji już wrzało. Na specjalnie wynajętym piętrze roiło się od kelnerów, którzy stawiali na stołach ostatnie już dania. Skromny zespół muzyczny dostrajał jeszcze gitary i robił próby mikrofonów, a zaproszeni goście przestępowali z nogi na nogę z coraz bardziej widoczną niecierpliwością.

- Nigdy nie przypuszczałam, że będę mogła być świadkiem takiej chwili - powiedziała jedna z nich, wywołując wśród reszty słodki okrzyk "Ooooo"


***

Louis powinien być zdenerwowany. Każdy powinien być w takiej sytuacji niespokojny i budzić w sobie jakieś obawy.

Ale nie on.

Szatyn był po prostu pewien, że nic niemiłego nie spotka go tego wieczoru. Wiedział, że wszystko będzie dokładnie tak, jak sobie zaplanował, a jeśli zdarzy się jakaś niespodzianka - to tylko przyjemna.
A wszystko dlatego, że znali się z Harry'm tak dobrze. Przez te kilka lat tak dogłębnie poznali nawzajem swoje charaktery, że gdyby wystąpili w jakimś teście wiedzy o swoim partnerze, obaj uzyskaliby z niego sto procent.

Pasowali do siebie jak idealna układanka. Jeden nie istniał bez drugiego i vice wersa, kilka godzin niespędzonych w swojej obecności, dłużyło im się jak kilka dni.

Bardziej kochającą się i dbającą o siebie parę, trudno sobie po prostu wyobrazić.

- Dawno już nie mieliśmy na siebie takich strojów  - zachichotał Harry wskazując na ich garnitury,  gdy byli już dosłownie kilkaset metrów od restauracji.

- No a Ty bardzo mi się w takim wydaniu podobasz, więc ostatni dzień w Paryżu musi po prostu wyglądać tak. - odparł Louis, z - obecnym na jego twarzy już niemal dwadzieścia cztery godziny na dobę - uśmiechem.

Teraz uśmiechał się już sam do siebie. Restauracja była tak blisko. To wszystko miało stać się już za chwilę!

Wymacał w kieszeni spodni małe pudełeczko i upewniając się, że jest ono na swoim miejscu, odwrócił się w stronę partnera.

"Nie ma pojęcia, co tu się będzie działo"  - pomyślał usatysfakcjonowany.

Wciąż śmiejąc się i żartując, w wyśmienitych nastrojach dotarli do restauracji. Louis puścił swojego chłopaka przodem, otwierając mu drzwi a gdy tamten oglądał przepiękne, utrzymane w jasnych kolorach wnętrze, szatyn złapał w dłoń przepiękny bukiet kwiatów, dyskretnie wręczony przez kelnera.

- Tu jest.... Wow, Louis, po prostu wow - Harry oniemiał z zachwytu. Lokal był urządzony z wielkim rozmachem, w nowoczesnym ale - Broń Boże - nie tandetnym stylu. Zapierał dech w piersiach. Wszystko sprawiało tutaj wrażenie idealnego połączenia.

- Wiedziałem, że ci się spodoba. - Louis obdarzył partnera czułym spojrzeniem. - Ale my idziemy w nieco inne miejsce. Na górę.

- To ta restauracja jest piętrowa? Z zewnątrz nie było widać...

- No przecież chyba zauważyłeś, że to nie jest banalna architektura. - Louis zwrócił mu uszczypliwą uwagę, po czym poprowadził ich w stronę schodów.

- A czemu nie zarezerwowałeś stolika na dole? - zapytał zainteresowany Harry. Wydawało mu się, że gdy spojrzał na swojego chłopaka, ten wykonał jakiś niezgrabny ruch ręką, ale wciąż zafascynowany nowoczesną architekturą obiektu, najzwyczajniej w świecie szybko o tym zapomniał.

- Ponieważ na górze... Jest lepszy widok na Paryż - odpowiedział nieco zaskoczony Louis. Harry tylko przytaknął i podziwiając obrazy, wiszące na każdym niemal centymetrze ściany, oraz niespotkane w jego dotychczasowym życiu oryginalne kształty ścian i sufitu, nawet nie zorientował sie, że dotarli przed olbrzymie, matowe drzwi.

- Hmm, ciekawe czemu są zamknięte? - 'zaskoczony' Louis zwrócił jego uwagę. Ocknął się i natychmiast przytaknął.

- Może ktoś przymknął przez przypadek ? - zasugerował, po czym nacisnął klamkę.

I wtedy się zaczęło.

"It's a beautiful night

We're looking for something dumb to do

Hey baby

I think I wanna marry you..."

Piosenka Bruno Marsa rozbrzmiała w pomieszczeniu, gdy tylko Harry i Louis stanęli w jego progu. Szatyn uśmiechnął się szeroko i natychmiast spojrzał na swojego partnera. Musiał zobaczyć jego reakcję.

Twarz Harry'ego mówiła wszystko. Był kompletnie zdezorientowany, zszokowany, nie miał pojęcia co się dzieje. "Marry you"? Zespół? Rodzina Louisa? Liam z Danielle? Niall? Co oni tu wszyscy robią?

Kompletnie osłupiały spojrzał na Louisa. Był szczęśliwy, stał z wyszczerzonymi zębami i parzył wprost w jego oczy. Gdy po sali rozbrzmiał refren,  poruszył ustami wypowiadając jego słowa :

- I think I wanna marry you! - po czym wyciągnął zza pleców przepiękny bukiet kwiatów.

"Ja chyba śnię" - było jedyną myślą, która pojawiła się w tej chwili w umyśle Harry'ego.

Niedowierzając w to co widzi, zaczął przecząco kręcić głową.

Zwrócił wzrok na wszystkich gości. Liam i Niall, przyjaciele którzy wspierali ich związek przez cały czas, uśmiechali się do niego radośnie. Rodzice Louisa byli przeszczęśliwi, ich oczy błyszczały z podekscytowania. Także dziewczynki - wszystkie siostry jego chłopaka patrzyły na niego z radością.

"To naprawdę się dzieje."

Serce Harry'ego waliło jak oszalałe. Na jego twarzy pojawiły się płomienne rumieńce, a jego usta wreszcie wykrzywiły się w szerokim uśmiechu. Spojrzał jeszcze raz na Louisa, posyłając mu  nieme "Kocham Cię".

Obaj stali, czekając aż wesoła piosenka umilknie. Nawet  Louis zaczął się troszeczkę denerwować, gdyż nadchodziła chwila w której miał przy wszystkich wyznać Harry'emu jak bardzo go kocha. A Harry? Harry po prostu wciąż nie mógł uwierzyć w swoje szczęście.

Band zagrał ostatnie wersy utworu i po krótkiej części instrumentalnej, w pomieszczeniu stało się cicho. Wszyscy stali, z niecierpliwością i ekscytacją patrząc na parę kochanków. Louis odetchnął głośno i czując na sobie spojrzenie absolutnie każdej z obecnej na sali osób, odwrócił się w stronę Harry'ego i zaczął mówić :

- Harry... Mam naprawdę zbyt mały zasób słownictwa, żeby wyrazić to, co do ciebie czuję.

- Mam ten sam problem - odparł tamten, wywołując pomruk śmiechu.

- Mógłbyś choć raz mi nie przeszkadzać? - Louis spojrzał na niego z udawaną irytacją, po czym kontynuował. - Chcę podziękować ci, za to wszystko co dla mnie robisz. Za tę cierpliwość, którą do mnie masz, za wyrozumiałość którą mnie obdarzasz w każdej sytuacji i za delikatność, której tak bardzo potrzebuję. Nie wiem jak wyrazić swoją wdzięczność za to, w jaki sposób wróciłeś mnie do życia. Jeszcze kilka lat temu nie wyobrażałem sobie, że kiedykolwiek stworzę tak bardzo idealny związek. - mówił, czując jak oczy zaczynają mu się szklić. Nie inaczej było z Harry'm. Patrzył na Louisa czule, co chwila pocierając kciukiem o powiekę i reagując na to krótkim uśmiechem. - Uczyniłeś ze mnie niezależnego mężczyznę, nie bojącego się wyzwań i wręcz uzależnionego od kontaktu z ludźmi. Odwróciłeś moje życie o sto osiemdziesiąt stopni, wlałeś we mnie wiarę i nadzieję.

Z oczu Harry'ego łzy sączyły się już ciurkiem. "Wróciłem cię do życia, ale wcześniej sam ci je zniszczyłem. Nie zasługuję na taką osobę" - pomyślał.

- I uwierz mi Harry, to, co stało się dziesięć lat temu nie ma już dla mnie absolutnie żadnego znaczenia. Liczy się to co jest. Tu i teraz. A teraz jestem po prostu najszczęśliwszym facetem pod słońcem. - powiedział dosadnie, wciąż patrząc Harry'emu w oczy. - I jest tylko jeden sposób, aby wyrazić swoją tak olbrzymią miłość do Ciebie.

Po tych słowach Louis wyciągnął z kieszeni małe pudełeczko. Utrzymując z brunetem kontakt wzrokowy, przyklęknął na jedno kolano i otworzył pakunek, a oczom wszystkich ukazał się piękny, duży pierścień.

- Harry Styles, czy chciałbyś zostać moim mężem i spędzić ze mną resztę swojego życia?

- Och Louis - Harry niemal zaszlochał, jego oczy całe zaszły łzami. - Oczywiście że tak! - powiedział, poczekał aż szatyn wsunie na jego ręce pierścionek by zaraz po tym rzucić się w jego ramiona.

- Kocham Cię Louis i nie wyobrażam sobie życia bez Ciebie - wyszeptał wprost do jego ucha.

Po chwili mężczyźni odsunęli się nieco od siebie i złączyli swoje usta w długim, namiętnym pocałunku, powodując wybuch radości i głośne okrzyki pośród gości.


***

Kolacja w gronie przyjaciół odbyła się w bardzo radosnej atmosferze. Nie obyło się oczywiście bez pieśni na rzec narzeczeństwa  i mnóstwa gratulacji. W końcu jednak zmęczeni  po - jak się okazało - ubiegło nocnej podróży goście pożegnali Louisa i Harry'ego, zostawiając nowo zaręczoną parę samą.

- Idziemy do hotelu pieszo? - zaproponował Harry.

- Jest druga w nocy, ale jeśli sobie tego życzysz to nie mogę odmówić. To magiczna noc w Paryżu. - Louis odparł wesoło i ścisnął dłoń narzeczonego, po chwili wyprowadzając ich obu na pięknie oświetloną uliczkę.

Przez cały wieczór mężczyźni promieniowali szczęściem. Ta noc był spełnieniem ich marzeń. Krokiem, który był dla nich naturalny, a jednak miał w sobie moc, która jeszcze bardziej zbliżyła ich do siebie.

- Louis... - zaczął Harry, gdy wkroczyli na teren małego parku. - Możemy porozmawiać?

- Skarbie, rozmawiamy cały czas! - zaśmiał się Louis. Gdy jednak spojrzał na twarz ukochanego, zrozumiał, że chodzi o jakąś bardziej poważną rozmowę. - Coś nie tak? Harry, przecież że ślubem możemy poczekać...

- Oj przestań, to nie o to chodzi! - przerwał mu, nieco rozluźniając się przez tę błędną interpretacją Louisa. - Ja chciałbym... - głos uwiązł mu w gardle. -  Boże Louis, po prostu chcę cię jeszcze raz przeprosić. Ja nie wiem, czy zasługuję na kogoś takiego jak ty. Za to, co Ci zrobiłem powinienem już dawno smażyć się w piekle, a nie planować ślub... Przepraszam. Mam tak straszne wyrzuty sumienia... Mimo tego jak dobrze nam jest, wciąż myślę, że powinieneś trafić na kogoś lepszego, nie tak splamionego...

- Przestań już - Louis przerwał zdecydowanym tonem. Ujął twarz Harry'ego w dłonie i zbliżając się do niej, patrząc wprost w jego oczy powiedział dosadnie : - Nie mogłem trafić na nikogo lepszego, bo nie ma lepszych ludzi od ciebie. Jesteś idealny. To co stało się dziesięć lat temu nie ma już kompletnie żadnego znaczenia. Dla ciebie też ma nie mieć. To, co przeżyłeś w więzieniu było najstraszniejszą karą dla ciebie. To, jak nauczyłeś mnie żyć - zadośćuczynieniem, a to, że spędzisz ze mną resztę życia - będzie dla ciebie pokutą. Może być? - zapytał, patrząc na Harry'ego niemal groźnie. Ten, ze szklącymi się oczami odparł szeptem :

- Żeby za wszystkie grzechy, ludzi spotykała taka pokuta.

Po tych słowach Louis złączył ich wargi w pełnym miłości i namiętności pocałunku, który niósł w sobie nutkę szaleństwa...




_____________________________________________________________________________________________

Kochani!

Mam nadzieję, że jesteście gotowi na trochę dłuższe przemówienie :D

Na początku przepraszam, ale ten tydzień był strasznie ciężki, kończyłam epilog jeszcze dzisiaj i dlatego mam kilka godzin opóźnienia :D

Teraz - podziękowania. Naprawdę, nie wiem czy potrafię wyrazić słowami to, jak bardzo jestem wdzięczna. Za te komentarze, które czytałam z ogromnym uśmiechem na ustach, za te wszystkie miłe słowa które kierowaliście do mnie tutaj czy na twitterze.
Bez Was by tego nie było, gdybyście nie czytali, pewnie dałabym sobie spokój już dawno, dawno temu.
Ale Wy jesteście moją motywacją, dopingujecie mnie żebym poskramiała swoje lenistwo i wyrabiała się z pisaniem.
Jesteście moją kolejną rodziną, jestem z Wami zżyta jak z mało kim. Te moje notki pod rozdziałami - za które przepraszam, że były tak długie i często dotyczące czysto mojego życia - nigdy nie pozostawały bez echa, czytaliście je, pomagaliście mi, wspieraliście mnie. Dlatego :

JESZCZE JEDNO WIELKIE DZIĘKUJĘ, KOCHAM WAS <3


(To Kocham Was nie jest wcale przesadzone :* )

Teraz co do Let Me Fix What I Destroyed tak bardziej szczegółowo.
Bałam się, jak zareagujecie na ten pomysł. Wiecie – Lou zgwałcony przez Harry’ego, na początku rozdziały emocjonalne, bez dialogów, skupiające się właśnie na przeżyciach.
Ale Wam się to spodobało, i Boże, żebyście widzieli jaką ulgę to wywołało u mnie.
Mam nadzieję, że będziecie do tego opowiadania jeszcze wracać, że będziecie pamiętać o nim, gdy np. ktoś będzie jakiegoś FF szukał ;d
Ale jeszcze większą mam nadzieję, że nigdy, ale to nigdy nie uznacie tego opowiadania za coś banalnego. Wierzę, że to iż Louis i Harry na końcu są razem i tak dalej, nie spowoduje u Was takiego myślenia, że jest ono naiwne i takie samo jak wszystkie. Mam nadzieję że nie traktujecie wszystkiego co ma dobre zakończenie właśnie w taki sposób.
Tego bym nie zniosła.
Mam taką nadzieję, że zauważyliście tę drogę, pokonaną przez Harry’ego i Louisa i widzicie, że rzeczywiście mogła ona prowadzić do takiego końca.
Przepraszam Was za wszystkie błędy, niedociągnięcia, których zapewne jest bardzo dużo. Na swoje usprawiedliwienie powiem tylko, że nie jestem ani trochę humanistką, mam umysł ścisły :D
Przepraszam też za te wszelakie opóźnienia, przepraszam jeśli nie odpowiedziałam kiedyś na jakieś pytanie. Przepraszam jeszcze raz :*

Teraz czas na zapewnienie, że nie pozwolę Wam od siebie odpocząć. Mam już pomysł na nowe opowiadanie, nie wiem kiedy zacznę je publikować ale spokojnie, będę informować :)
Muszę po prostu wziąć pod  uwagę maturę, jak będę się wyrabiać, żeby nie było tak że zacznę publikować a później nie dam rady.
No ale jeszcze przed nowym opowiadaniem dostaniecie Shota. Muszę go jeszcze dokończyć, ale pojawi się niebawem :)

Mam nadzieję, że będziecie to opowiadanie i czas spędzony przy nim ze mną dobrze wspominać, bo ja będę wspaniale <3 

Kocham Was :*

No i na koniec, jeszcze raz Wam podziękuję i wyrażę swoją prośbę.
Proszę Was, abyście napisali komentarz. Komentarz który podsumuje to opowiadanie – tak jak ja podsumowałam je nieco wyżej. Piszcie o wszystkim – wadach, zaletach i tak dalej. Naprawdę, przeczytam absolutnie każdy komentarz – zresztą tak jak zawsze – i postaram się poprawić.
Mam nadzieję, że Wasze komentarze będą co najmniej tak długie, jak ta moja wypowiedź, haha :D
Teraz znikam. Na niedługo, ale trochę muszę. Trochę się od tego oderwać i pocieszyć się, że zakończyłam drugi już projekt, który sobie postanowiłam.
Dlatego do zobaczenia niedługo Misie.

Wasza 


@lifetastegreat
PROSZĘ, JEŚLI DOTARŁEŚ/-AŚ DO TEGO MOMENTU - ZOSTAW NA DOLE KOMENTARZ :*

156 komentarzy :

  1. Suuper jestem pierwsza zajebiste opowiadanie epilog ci wyszedł perfekcyjnie i szkoda że to koniec to było 2 z moich ulubionych opowiadań pozdrawiam Karolina :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie mogę uwierzyć, że to już koniec! Ale Boże, to opowiadanie było cudowne!
    Pewnie wrócę do niego jeszcze nie raz! Pomysł był genialny! Taki inny i to dlatego to opowiadanie było wyjątkowe, jak dla mnie <3
    CUDO!
    ps. nie wiem co jeszcze napisać ;c nie jestem w tym dobra haha
    @Little_Agnes1D

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocham to opowiadanie. Obecnie siedze i rycze. To taki awwwwwwww.

    OdpowiedzUsuń
  4. Przez caly ten rodzial plakalam jak glupia , Nie moge uwierzyc ze to juz koniec tak bardzo bylam do niego przyzwyczajona codziennie wchodzilam i patrzylam czy cos jest ale naprawde ciesze sie ze to nie koniec i ze bedzeisz dalej pisac ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. Kocham kocham i jeszcze raz kocham! Tylko zkoda ze to juz koniec. Dla mnie.. nie bylo zadnych niedociagniec, opowiadanie mialo sens. Czytalam wiele opowiadn i w niektorych np. Rozdzial pierwszy konczyl sie na lekcji w szkole, a drugi zaczynal w domu przed telewizorem 'heh'. U ciebie tego nie bylo! Tam gdzie konczylas jeden rozdzial, tam zacynalas kolejny. Opowoadanie bylo latwe do zrozumienia, a przede wszystkim pomyslowe!
    Kocham cie za to jak napisalas to opowiadanie, za to ze dzieki tobie moglam fajnie spedzic wolny czas czytajac tego bloga. Mam nadzieje-jestem pewna, ze opowiadanie ktore szykujesz.. bedzie tak samo swietne jak to opowiadanie :-). A teraz zycze powodzenia przy tym nowym opowiadaniue, przy tym shot'ie i pozdrawiam gorrrrraaaacooooo !!

    OdpowiedzUsuń
  6. To jest wow... Nigdy nie komentuję i wiem jak to jest nie mieć czasu bo matura za pasem.. też mam to teraz na głowie :) Ale z racji tego, że to twoje drugie opowiadanie i drugie które przeczytałam i one są zniewalające, to po prostu stwierdziłam, ze muszę oddać ci ten szacunek i hołd za tak dobrą robotę... Zresztą ja sama wymyślam i pisze tylko, że dla sb i to nie jest wcale łatwe i naprawdę wielki szacun, że tworzysz coś takiego :) i po prostu jedno wielkie DZIĘKUJĘ :*

    OdpowiedzUsuń
  7. To opowiadanie było piękne a zakończenie wzruszające <3 :*

    OdpowiedzUsuń
  8. zakończenie idealne :P nie bd sie rozpisywać, bo nie mam za bardzo czasu. Rozumiem, że ta matura tobie, jak i mi ogranicza czas, co jest bardzo irytujące, no ale co poradzimy? Musiałyśmy w końcu dotrzeć do tego momentu w naszym życiu. <3 Kocham Cię i życzę weny przy następnym opowiadaniu :P

    @ania95_official
    lovehatefriendshipfame.blogspot.com
    xx

    OdpowiedzUsuń
  9. No i znowu się poryczałam (ale niespodzianka). Epilog jest tak uroczy i słodki, że nie wiem jak może się nie podobać.
    W sumie to tak samo jest z całym opowiadaniem. Jest świetne. Nie zmieniłabym w nim nic, chociaż pewnie ktoś mógłby się do czegoś przyczepić.
    Bardzo zżyłam się z tym Larry'm i nie wiem jak wytrzymam bez czytania. Dziękuję za to, że piszesz.
    Nie mogę doczekać się kolejnego opowiadania, oby szybko :D
    @JaZiemniak_

    OdpowiedzUsuń
  10. uwielbiam to ff! napewno do niego wrócę. Na prawdę jesteś niesamowita! I LOVE YOU SO MUCH xx
    @louiloveya :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne
    Cudowne
    Śliczne
    Jezuuu, jedno z najlepszych opowiadań jakie czytałam. Pięknie wszystko opisałaś, cudo <3
    Masz talent xx

    OdpowiedzUsuń
  12. Super ff ale szkoda że to już koniec ;(

    OdpowiedzUsuń
  13. To opowiadanie jest świetne !
    Bardzo fajnie się je czytało :))))

    OdpowiedzUsuń
  14. Boże, prawie się poryczałam ze szczęścia na tym epilogu xd To opowiadanie jest po ptostu niesamowite. Świetna fabuła, dialogi i wgl wszystko. Mam nadzieje, że napiszesz jeszcze dużo opowiadań, bo piszesz nieziemsko. Powodzenia xx :)
    P.s. wspomniałaś o nowym ff, więc informuj mnie dalej jeśli to nie problem ;)
    @L_loves_H

    OdpowiedzUsuń
  15. Wspanialy, uroczy i pelen milosci rozdzial. Bardzo romantyczny. Strasznie podobala mi sie przemowa Lou ,a potem ich rozmowa w parku. Dziekuje! To slowo ma dla mnie tyle znaczen! Twoj czas ,Twoja ciezka prace i moja wdziecznosc ze dalas mi szanse przeczytac cos wartosciowego. Dziekuje jeszcze raz i cierpliwie czekam na nastepne opowiadanie. Przepraszam za bledy.~Ola♥

    OdpowiedzUsuń
  16. Dobra. ode mnie masz 100/100. Kocham to opowiadanie. Nic dodac, nic ujac. Poryczalem sie przy zareczynach. serio xd
    ILY ILY ILY ILY ILY ILY ILY ILY <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3
    @larry16_stans

    OdpowiedzUsuń
  17. Ten ff byl jednym z najlepszych jakie czytalam. Nie chce pisac tego, bo tak wszyscy pisza ..nie.. taka jest prawda przezywalam kazdy rozdzial z bohaterami, czekalam z niecierpliwoscia na nowe rozdzialy i zawsze byly dopracowane i ciekawe.. nie jest to banalny ff.. pierwszy rozdzial juz byl niezlym zaskoczeniem pamietam jak na poczatku bylam mega wkurzona na Harrego za to co zrobil XD dziekuje bo dzieki Tb super bawilam sie ale takze wzruszlam ..ughh po prostu dziekuje :) <3

    OdpowiedzUsuń
  18. O Boże
    Ufufhfirururjfu
    Nie wierzę że to już koniec...
    Wiesz że to moje ulubione opowiadanie?
    Hahaha, będę tęsknić za codziennym czekaniem aż napiszesz mi na Twitterze że jest nowy rozdział...
    Dobra to może zacznę od początku
    Pierwsze rozdziały w których skupiałaś się głównie na emocjach bardzo mi się podobały, ponieważ, tak jak już kiedyś ci to napisałam, masz talent do pisania opowiadań.
    Potem powrócił Harry.
    Na początku go nie lubiłam.
    Myślałam że znowu chce skrzywdzić Lou.
    Lecz potem się do niego przekonałam.
    Bardzo pomógł Louis'owi.
    A kiedy postanowili spróbować jako para cieszyłam się jak dziecko haha.
    A teraz planują ślub, ojejku.
    Epilog jest baaaaaaaardzo słodki, jak cukier a nawet słodszy haha.
    Boże nadal nie wierze że to koniec.
    Mogę cię o coś poprosić?
    Jeśli znowu zaczniesz pisać, cokolwiek, kiedykolwiek, daj mi znać ok?
    Będę tak cholernie tęsknić za tym opowiadaniem.


    @luuuvmycalum (dawniej @LiamAkaMyAir)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ten ff byl jednym z najlepszych jakie czytalam. Nie chce pisac tego, bo tak wszyscy pisza ..nie.. taka jest prawda przezywalam kazdy rozdzial z bohaterami, czekalam z niecierpliwoscia na nowe rozdzialy i zawsze byly dopracowane i ciekawe.. nie jest to banalny ff.. pierwszy rozdzial juz byl niezlym zaskoczeniem pamietam jak na poczatku bylam mega wkurzona na Harrego za to co zrobil XD dziekuje bo dzieki Tb super bawilam sie ale takze wzruszlam ..ughh po prostu dziekuje :) <3

    OdpowiedzUsuń
  20. Genialne opowiadanie. *.* Trafiłem na nie dopiero koło 16 rozdziału,ale bardzo mnie zafascynowało. Mogąc przeczytać od razu te 16 , później było mi bardzo ciężko czekać aż tydzień na kolejną część, mimo wszystko, warto :)
    To chyba najlepsze opowiadanie jakie czytałem naprawdę . Wszystko co w nim zastosowałaś było genialne tak jak i fabuła - orginalny pomysł . Bedzie mi brakować Twoich opowiadań, jesteś wielka !
    Daniel

    OdpowiedzUsuń
  21. Dlaczego ja właśnie płaczę? Smutno mi z tego powodu, że opowiadanie się skończyło.
    Ok, a więc zabieram się do pisania :D
    Cała ta historia była bardzo hmmm... emocjonalna. Tak, jestem tego pewna.
    Muszę przyznać, że zawsze czekałam na kolejny rozdział i niecierpliwiłam się też czasem :D
    Ale wszystko wyszło na dobre :**
    To jest cudowne, że jest na świecie taka osoba jak Ty, która potrafi pisać tak wspaniałe opowiadania.
    Ja wcale nie przesadzam.
    To jest cała prawda.
    Nawet nie próbuj zaprzeczyć :D hahaha
    Nigdy nie czytałam czegoś tak dobrego. Muszę przyznać, że trochę też żyłam tą historią.
    Był to, a raczej nadal jest mój ulubiony blog.
    Kocham tę historię i nic tego nie zmieni.
    Może nie byłam z Tobą od początku ( czego bardzo żałuję ), ale zawsze cię wspierałam. Była z Tobą, nawet jeżeli tego nie zauważyłaś.
    Czasem moje komentarze były nierozgarnięte (tak, jak ten), albo krótkie i za to chcę Cię przeprosić.
    Nie jestem w tym zbyt dobra, ale się staram.
    Ciężko mi się jest w tym wszystkim rozstać.
    Każdy z rozdziałów był dla mnie jakby nową historią. Zawsze przeżywałam wszystko od początku.
    Nie zapomnę o tym, nie martw się. Zresztą tego nie da się zapomnieć!
    Dziękuję Ci i jeszcze raz przepraszam za wszystko.
    Czekam, aż pojawi się kolejne opowiadanie.
    DZIĘKUJĘ.
    Pamiętaj, że zawszę będę.
    KOCHAM CIĘ ♥♥♥

    Dominika.

    OdpowiedzUsuń
  22. Koniec? to nie może być koniec! Zbyt się przyzwyczaiłam do czytania tego! ale pisz następne bo ci to wychodzi :-) życzę powodzenia przy pisaniu ♡

    OdpowiedzUsuń
  23. Jak zobaczyłam, że to już epilog to zaczęłam wszystkiemu zaprzeczać i nie chciałam dopuścić tego do świadomości. Kiedy zaczęłam czytać to opowiadanie, wiedziałam, że będzie jednym z najlepszych na jakie trafiłam. Pomysł nie był banalny, opowiadanie nie było przepełnione fluffem (chociaż uwielbiam jak jest dużo fluffu), było takie wyjątkowe. Nie wiem nawet co pisać, starałam się ładnie komentować pod każdym rozdziałem, a nie chcę się powtarzać. Może po prostu powiem, że dziękuję Ci za kolejne cudowne opowiadanie. Czytanie go to była wielka przyjemność i wprost nie mogę się doczekać Twojego shota i kolejnego opowiadania. Tylko najpierw emocje muszą opaść, bo czytając ten epilog zaczęłam płakać ze wzruszenia no i dlatego, że to już koniec. Chyba się za bardzo rozpisałam, ale ja lubię się rozpisywać między innymi dlatego, że jestem humanistką :p I jako humanistka mówię Ci, że nie miałaś błędów i niedociągnięć.
    Nie podlizuję się, jestem szczera ♥
    Kocham Cię
    Ania - @girl_lovesdraco

    OdpowiedzUsuń
  24. Zgodnie z twoją prośbą napiszę moją ocenę tego ff :)
    Zacznę od tego, że było nieziemskie. Pomysł znakomity xx Przez pierwsze rozdziały strasznie płakałam. Gdy to wszystko zaczęło się rozkręcać czułam, że to będzie jedno z najlepszych ff jakie czytałam. I nie pomyliłam się :) Naprawdę żałuję, że to już koniec :c
    Ale jednocześnie jestem mega szczęśliwa, że masz pomysł na kolejne fanfiction. Nie mogę się doczekać, aż zaczniesz je pisać :)
    Jak już napisałam, jest to jedno z najlepszych ff, jakie czytałam i na pewno jeszcze do niego wiele razy wrócę xx
    @Komandor_Horan

    OdpowiedzUsuń
  25. Od początku tego rozdziału rycze. Jestem tak roztrzęsiona, że nic więcej nie mogę napisać. Przepraszam i dziękuje...

    OdpowiedzUsuń
  26. Wow, serio, wow. Bardzo spodobał mi się pomysł na Twoje opowiadanie i pisałam o tym w praktycznie każdym komentarzu :D. Jest niebanalny. Nigdy wcześniej nie widziałam czegoś podobnego. To zakończenie jest piękne, a wszystkie słodkie sceny budzą motylki w brzuchu :D. Spodobało mi się dużo cytatów w tym opowiadaniu, napisałaś dużo przemyśleń i mądrych słów. To jest po prostu cudne <3 Playlista na blogu też niczego sobie :D Atmosfera z każdym rozdziale jest charakterystyczna, bardzo nastrojowa. Można sobie wszystko wyobrazic. Nie wiem co więcej powiedziec, starałam się komentowac stopniowo, więc nie dam rady wszystkiego tak w jednym komentarzu xd. Podziwiam Cie, że mimo nauki dałaś radę pisac systematycznie - opóźnienie o 1 dzień nie jest takie straszne, każdy ma obowiązki. Nie zaniedbywałaś kontaktu z czytelnikami i utrzymujesz z nami dobre relacje. Ale i tak największy plus u mnie masz za fabułę xd. Powtarzam się :D Najlepsze ff to takie, w których możesz się zadumac, porozmyslac. To właśnie takie było. Bardzo Ci za to dziękuję :) Po tych 2 poważnych projektach jestem ciekawa Twojego następnego dzieła. To co tworzysz jest coraz bardziej dojrzałe, dlatego nie mogę się doczekac. Uwielbiam Cię, naprawdę. Świetnie piszesz i do tego jesteś niesamowitą osobą. Kocham Cię i jeszcze raz dziękuję za te przeżycia i emocje - od wzruszenia po szczery uśmiech od ucha do ucha <3 - Tuńczyk

    OdpowiedzUsuń
  27. Zaszokowałaś mnie. Nigdy bym nie myślała że poznam kogoś kto ma umysł ścisły. No i też myślałam że zakończysz bloga z powodu tego że za rok idziesz pewno na studia. Co do opowiadania to cieszę się że jest pierwszym które przeczytałam od początku do końca na bieżąco. W ogóle (po raz pierwszy nie napiszę tego przez 'u' i razem) opowiadanie było takie ciekawe że nigdy nie miałam nawet pomysłu by przestać czytać. Też cię Kocham!

    OdpowiedzUsuń
  28. Jejciu to jest za piękne żeby podsumować to jakoś składnie i ładnie xd To jak opisałaś wszystkie przeżycia wewnętrzne zarówno Harrego jak i Louisa było fenomenalnie.! Jesteś świetna. x Pomysł na to opowiadanie to po prostu mistrzostwo. Nie wiem czy ktoś odważyłby sie na tak odważnie opowiadanie, na tak hmm krępujący temat. ! Za to na prawdę Cie podziwiam :)) Opowiadanie BOSKIE i czekam na następne z niecierpliwością bo wiem że będzie tak samo świetne jak te . xx KOCHAM @mydiemyend

    OdpowiedzUsuń
  29. Cudowne opowiadanie, że aż się popłakałam. Całość wzbudzała u mnie tak straszne mieszane uczucia że miałam czasami ochotę cię zabić. Mimo iż wiedziałam ze to opowiadanie o Larrym nie wyobrażałam sobie ich razem po tym co zrobił hazz. Ale strasznie miło mnie zaskoczyłaś. A ten epilog? jest idealny i wyjaśnia chyba wszystko co powinien. Po prostu jedno z lepszych opowiadań jakie czytałam. Co prawda nie przepadam za opowiadaniami na blogu to twój kocham całym serduszkiem ♥
    Dziękuje, że napisałaś coś ta wspaniałego.
    KOCHAM CIE ♥ /@neafia_

    OdpowiedzUsuń
  30. no więc na początku powiem że wbrew twoim obawom nigdy nie uważałam że wszystko idzie za szybko. idealnie ukazałaś zmianę jaka zaszła w psychice Louisa a tak naprawdę też Harry'ego. Rozdział najnowszy jest uroczy i taka beka na koniec z tą pokutą xD ahahaha dziękuje za to opowiadanie!
    @PunkLovesFlower

    OdpowiedzUsuń
  31. To jest mój pierwszy komentarz tutaj...
    opowiadanie to jedno, wielkie WOW
    Na początku jak przeczytałam pierwsze z 3 rozdziały to stwierdziłam że na pewno nie będzie ciekawe... ale tak szczerze jest to jedno z NAJLEPSZYCH opowiadań JKIE CZYTAŁAM.Tak jakoś smutno się zrobiło że już epilog (Smutaczeg) ;c
    Z niecierpliwością czekam na następne opowiadanie :***

    ~El <3

    OdpowiedzUsuń
  32. Boże kochanie to wspaniałe xx :) Będę tęsknić za tobą i twoimi opowiadaniami, mam nadzieje że nie będziesz kazała mi długo czekać i szybko wrócisz :)
    Wiesz co jest najpiękniejszą rzeczą na świecie?
    Czytanie o zaręczynach Larrego przy piosence Kiss Me - Eda xx
    Przyznam szczerze że na początku nie byłam przekonana do tego opowiadania, po przeczytaniu prologu od razu zrezygnowałam za co cię cholernie przepraszam bo nie wiem jak mogłam być taka głupia, ale kiedy widziałam jak ludzie chwalą rozdziały zaczęłam znów czytać i nie żałuje, to jedno z najlepszych opowiadań jakie czytałam :)
    Nawet room 317 tak mi się nie podobał!
    Masz wielki talent i nie masz prawa przestać pisać rozumiesz?!
    Teraz codziennie będę wchodziła na twojego bloga i sprawdzała czy nie ma czegoś nowego :)
    Dziękuje że poświęcałaś dla nas swój cenny czas i dałaś nam chwile przyjemności xx
    Jesteś najwspanialszą osobą na świecie KOCHAM CIĘ ♥

    OdpowiedzUsuń
  33. O BOŻE! To było takie cudownie słodkie, zajebiste, urocze po prostu ŚLICZNE! Nie wiem co mogę napisać, bo jestem zachwycona- to chyba najlepszy rozdział... Był napisany tak lekko i czytało się go bardzo przyjemnie- gratuluję! I ta piosenka Bruno Marsa była fajnym dodatkiem. O tego momentu mój uśmiech nie znika nawet na chwilę- teraz też mam na twarzy wielki banan :D

    Całe ff było z pewnością bardzo, bardzo dobre. Twój pomysł był na pewno niebanalny i nietuzinkowy. Po raz kolejny padnie tu moje stwierdzenie- Masz wyobraźnię!
    Jednak wyobraźnia, jak wiadomo, to tylko połowa sukcesu. Druga część- wymagająca sporo pracy, dobrej organizacji i cóż, pewnej refleksji (bo temat z pewnością tego wymagał) to pisanie. Twoje rozdziały zawsze były napisanie z wyczuciem i takie w twoim stylu ;p Widać, że wkładałaś w to duszę... Więc myślę, że odpowiednim byłoby powiedzieć- Masz talent!

    (Jednym słowem skradłaś całe moje serducho- które po każdym rozdziale biło troszkę szybciej. Niewielu osobom się to udało, więc miej świadomość swojej zajebistości!)

    Chciałaś jednak szczerości- więc czuję się zobowiązana napisać, co leży mi na sercu. Jest to jedna uwaga (!) a mianowicie dialogi. Czasem miałam wrażenie, że są trochę... sztuczne? (coś w stylu trudnych spraw lub innych takich badziewi). Po prostu czasami przychodził mi na myśl taki suchar- wszyscy się śmieją, jednak nikogo to nie rozśmiesza.... Pamiętaj, że jest to tylko moja (nic nie warta) opinia! Nie zrażaj się, czy coś- odwaliłaś kawał dobrej roboty :)

    Opowiadanie było stosunkowo krótkie i jednostajne. Nie było jakiś mega zwrotów akcji, za to skupiłaś się na przemianach wewnętrznych bohaterów- z pewnością należy to docenić. Nie nazwę go najlepszym jakie czytałam (wybacz), ale z wielką chęcią zaliczę do grona tych fajniejszych. Zżyłam się z nim i trochę (bardzo) trudno mi pogodzić się z jego zakończeniem, ale w życiu tak bywa...

    Mam nadzieję, że nie zakończysz swojej przygody z pisaniem. Idzie ci świetnie i mam nadzieję, że wena nie da ci spokoju ;) Pozostaje mi tylko powiedzieć, że Jesteś Wspaniała!
    Z niecierpliwością czekam na shota i twoje nowe ewentualne opowiadanie! :)

    http://larrystylinson-stories.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  34. Twoje opowiadania są po prostu boskie. Z checią zaczne czytać nowe opowiadanie. x
    olcia

    OdpowiedzUsuń
  35. Z góry przepraszam, że w tym komentarzu nie ujmę wszystkiego, ale po prostu nie potrafię. To było jedno z najpiękniejszych opowiadań jakie czytałam. Ledwo doczytałam epilog, ponieważ łzy zasłaniają mi całą widoczność. Płaczę, dlatego że to koniec, dlatego że coś tak pięknego się skończyło, dlatego że końcówka była idealna. Wszystkie emocje były w niej zawarte i uwierz, że nie można uznać tego za banalne z powodu happy endu, każdy kto to czytał od początku wie doskonale jak głębokie były uczucia bohaterów. Wszystko było idealnie opisanie. Z każdym opowiadaniem idzie ci coraz lepiej. Czytam każdy rozdział (nie wszystkie komentuję, przepraszam) i każdy przezywam tak samo. Masz wspaniałą wyobraźnie i wspaniale wszystko opisujesz :)

    Dziękuję za te wszystkie godziny poświęcone na pisanie tego wspaniałego opowiadania. Jest cudowne :)

    Gorąco pozdrawiam
    @Asia26805

    OdpowiedzUsuń
  36. Pierwszy nie jestem :)
    Dziękuję. Tyle mogę napisać.
    Dziękuję za nowe rozdziały zawsze na czas.
    Dziękuję za zarwane noce i przesiadywanie do rana, a później zasypianie na stojąco, bo czytałem kolejny raz rozdział.
    Dziękuję za moje pierwsze łzy przy tekście
    Dziękuję za obudzenie we mnie wiary w prawdziwą miłość.
    Dziękuję za inspirację i chęć do dalszego życia.
    Dziękuję za to, że jesteś, że piszesz.
    DZIĘKUJĘ!


    To opowiadanie polecę każdemu Larry Shipperowi. Od pierwszego rozdziału trudno się od niego oderwać, a po przeczytaniu zastanawiasz się co będzie dalej. Idealnie zaznaczone uczucia, które wręcz zmuszają do utożsamienia się z bohaterem i przeżywania sytuacji razem z nim. Magiczne wstępy, opisy i dialogi... Po prostu cud, miód, malina. Jeszcze raz dziękuję!

    @Mloteczek

    OdpowiedzUsuń
  37. Ryj mi się krzywi już od pierwszego słowa :D nie wiem czy przeczytasz wszystkie komentarze ale jak tak to musisz znaleźć dużo czasu :)

    Zacznę od początku.
    Trafiłem na to opowiadanie przypadkiem. Pierwszy rozdział niezbyt mnie zaciekawił ale drugi już był jak dla mnie lepszy, ten rozdział z gwałtem był ciekawy że przeczytałem go z 10 razy ^^ potem już troszkę nudno było bo opisywałaś przeżycia i tak dalej ale było też ciekawie ;) więc jest moc :p mógłbym się rozpisać ale nie będę bo pewnie będziesz czytać komentarze a jest/będzie ich sporo. Nie ukrywam że najbardziej podobał mi się rozdział 25 ;3 ale ten EPILOG jest zajebisty zaraz znowu przeczytam jeszcze raz i pewnie nie ostatni no i będę czytał go często by poprawić sobie humor ;) boże... po prostu jesteś ZAJEBISTA obydwa opowiadania ZAJEBISTE i czekam na twoje następne ZAJEBISTE opowiadanie :D i oczywiście one shot *.* gdybym miał oceniać twoje opowiadania ocenił bym na 9/10. 9 - Dlatego że trochę (oczywiście jak dla mnie) za dużo było opisywania tych przeżyć ale nie powiem że mi się nie podobało bo bardziej się wczułem w Lou. To chyba tyle więc pozdrawiam i życzę szczęścia na maturze :*

    Jeszcze zostawię ci mojego twittera żebym jakoś dowiedział się o twoim nowym opowiadaniu ;)

    P.S Kocham Cie <3

    OdpowiedzUsuń
  38. *_______________* nie wiem co napisać to opowoadanie jest..po prostu...jedno wielkie WOW chyba jedno z najlepszych jakie czytałam. No tyle ode mnie :) ilsm <3

    OdpowiedzUsuń
  39. SUPER !
    ZARĄBISTY
    I OPOWIADANIE I TEN ROZDZIAŁ <3

    OdpowiedzUsuń
  40. absolutnie jest to moje ulubione fanfiction :) ale czekam z niecierpliwością na następne jakie zaczniesz pisać :D pomysł na to ff od początku mi sie spodobał bo był inny niż reszta ff gdzie Hazz i Lou normalnie sie poznają :) czasem udawało mi sie przewidzieć co będzie w następnym rozdziale ale często też mnie coś zaskakiwało :) i po prostu genialnie pokazujesz emocje, czasem płakałam, innym razem nie mogłam sie nie uśmiechać :D strasznie sie wczułam w to ff :) chyba mogłam sie spodziewać że w epilogu ktoś sie oświadczy ale i tak sie nie spodziewałam :P epilog był baaaardzo słodki i przez cały czas jak go czytałam miałam uśmiech na twarzy :D jestem szczęśliwa że ktoś mi polecił to ff :) KOCHAM CIE <3 @loufucksh4rry

    OdpowiedzUsuń
  41. Jeszcze nie przeczytałam rozdziału .. Nie chce kończyć :(
    Więc Dziękuje Ci Bardzo za te opowiadanie <3 czytałam je od samego początku .. byłam cichym czytelnikiem c;
    Smutno mi ,że to już koniec ,ale został jeszcze tan rozdział .. więc CZYTAMY <3

    OdpowiedzUsuń
  42. Świetny epilog wzruszyłam się jak go czytałam
    Całe opowiadanie było piękne, płakałam, wzruszałam się, cieszyłam się, smuciłam. Ono pokazuje jak może się zdarzyć każdej osobie. Pięknie je opowiadałaś. Szkoda, że to już koniec, bo pokochałam twoje dwa opowiadanie, ale nic co dobre nie trwa wiecznie

    OdpowiedzUsuń
  43. To opowiadanie było, jest i będzie jednym z najlepszych. Z niecierpliwością czekam na trzecie bo po tym co zdążyłaś już zaprezentował nie można inaczej.

    OdpowiedzUsuń
  44. Boże, czy tylko ja płakałam- ze wzruszenia- na tym epilogu? TO JEST PRZECIEŻ CUDOWNE!
    Nie mogę się doczekać kolejnego opowiadania, shota. Szkoda, że to koniec. Ale wszystko, co dobre kiedyś się kończy, nie? :c

    OdpowiedzUsuń
  45. Zazwyczaj czytam zakończone opowiadania bo nie chce mi się czekać na kolejne rozdziały. Twoje opowiadanie było wyjątkowe i warto było wyczekiwać na kolejne części :) Dziękuję :*

    OdpowiedzUsuń
  46. Jej, nie mogę uwierzyć że to już koniec! Pewnie jak pamiętasz byłam z Tobą od poprzedniego opowiadania i na początku tego byłam troszeczkę sceptyczna, gdyż różniło się ono znacznie od poprzedniego i poruszało dość kontrowersyjny temat. Jednak oczywiście czytałam każdy kolejny rozdział i przekonywałam się coraz bardziej, no i w końcu zakochałam i zarazem uzależniłam się od niego ;) I mimo iz nie mam za dużo wolnego czasu, na nowy rozdział zawsze znalazłam czas xd A co do zakończenia opowiadania to wcale nie uważam go za naiwny gdyż po tym co oboje Lou z Harry'm przeszli należy im się spokojne i szczęśliwe życie. A ty moja droga odpocznij sobie trochę, skup sie na maturze i nie martw sie, my na Ciebie i nowe opowiadanie zaczekamy <3 Marta

    OdpowiedzUsuń
  47. Nie liczyłam na happy end, nawet sądziłam, że zakończenie nie będzie szczęśliwe, ale przy ostatnich rozdziałach utwierdziłaś mnie, że jednak wszystko będzie dobrze.
    Scena plus osiemnastkowa przy końcu mogła być dołączona w jakimś dodatku bo mimo, że rozdział był "nie chcesz - nie czytaj" to jakieś momenty konieczne do pełni poznania tej opowieści tam były. Ja bym po prostu napisała, że poszli do łóżka i tylke. xD
    Sama fabuła - jejciu, to było tak pomysłowe, że szok haha. Mogłaś jednak dodać wątek kryminalny z porwaniem Louis'ego ale rozumiem to co pisałaś pod tamtym postem.
    W dodatku wszystkiego dopełniała ta muzyka na blogu, jest cudowna. ♥
    Ucz się pilnie, zdaj, wierzę w Ciebie! A ja poczekam spokojnie na kolejne opowiadanie. Tylko mnie poinformuj o nim na tt czy gdzieś! I jak zauważyłaś podaje Twojego bloga na tt jak proszą o ff o Larrym ;D
    Mam prośbę malutką, mogłabyś mi dać link do tego opowiadania pierwszego na innym serwerze blogowym? Chciałabym do niego wrócić a link miałam na zepsutym już telefonie :/

    Kocham, uwielbiam. ~Vivi - chan

    OdpowiedzUsuń
  48. Boże Natalcia ! jenyy
    Nie mogę uwierzyć że to już koniec. Że właśnie przeczytałam epilog. Wiesz jaka byłam zżyta z tym opowiadaniem?..
    Chociaż, jak to mówią.. Wszystko co dobre, się kiedyś kończy..
    Ale dokładnie pamiętam jaki przeżyłam szok czytając to co stało się w pierwszym rozdziale..
    I potem pierwsze spotkania.. Odczuwanie czegoś więcej.. Wyznanie Harry'ego... Potem Louis'ego..
    Pierwsze spotkania w rodzaju randek.. Pierwszy pocałunek.. Ich pierwszy raz.. A teraz zaręczyny.. I to jeszcze które zorganizował Lou! omfg.. To co się teraz dzieje w środku mnie jest nie do opisania. ohh aw
    A teraz epilog. Let Me Fix What I Destroyed się skończyło.. Nieee... I can't I can't
    Te wszystkie sceny.. Ta delikatność Hazzy.. To wszystko jak on się starał, żeby Lou mógł wrócić do normalnego życia, jenyyy oo.. I jak widać mu się to udało. A nawet wyszło mu perfekcyjnie.
    A co do samego epilogu. To pierwszy raz się tak ekscytowałam czytając rozdział na tym blogu :o
    Ale był taki uroczy, ohh moje shipperskie serce tego nie wytrzyma . I taki słodki aww .
    A to kiedy Louis klęknął ( przyśpieszony oddech ) potem .. Oświadczył Hazzie ( palpitacja )
    Naprawde chyba chcesz żebym zeszła na zawał. ohh.
    Wszystko co tu przeżyłam zapamiętam na dłuugo. Kocham Twój styl pisania. Kocham ten blog. To opowiadanie, tak samo jak poprzednie . Wszystko tutaj jest cudowne .
    Jezu.. ohh się rozpisałam . Ale chyba rozumiesz czemu. Muszę się ogarnąć , a troche się ogarnęłam
    pisząc to co teraz czuje. I troche mi lepiej .
    Co tu więcej mówić.. BĘDĘ TĘSKNIĆ ZA TYM. Ale pociesza mnie to że masz pomysł na następne ff *-*
    I ja również Cie kocham Natalciu ! <3 I dziękuje że istnieją ludzie tacy jak Ty !

    (( wgl to tak na marginesie napisałam dłuższy, ale mój kochany komp zamulił i musiałam zrestartować .. , ale myśle że ten też CIe zadowoli xx ))

    KOCHAM <3 @HarveyIsMinee

    OdpowiedzUsuń
  49. Jestem... chyba 45. I co z tego. Ważne, że mogę ci teraz podziękować i na koniec powyzywać cię od najgorszych z powodu końca.

    Zacznijmy jednak od podziękowań (najpierw obowiązki a potem przyjemności ;)
    Dziękuję za prolog, każdy kolejny rozdział i ten cudowny epilog...
    Dziękuję za długie notki, dzięki którym czułam się tak, jak bym cię znała.
    Dziękuję za to jak połączyłaś Harryego i Louisa.
    Dziękuję za zawalone nocki.
    Dziekuję za to, że jesteś.
    I doskonale wiesz, że ta lista ciśgnie się jeszcze daleeeko.

    A teraz epilog,...
    Epilog... był przesłodki, piękny i nirmalnie cód miód. Bardzo podoba mi się to w jaki sposób opisałaś Paryż i jego przepełnione miłośćią uliczki. Gdy czytałam o miłości tak wielkie, jaka zaistniała pomiędzy dwoma mężczyznami, chciało mi się płakać ze wzruszenie (co też uczyniłam :')
    Poza tym wybrałaś świetną piosenkę, która doskonale komponowała się z tym pięknym wydarzeniem! I wiesz co... gdy byłam przy momencie gdzie chłopcy są już w środku, mój wzrok poleciał trochę nichej trafiając na tekst piosenki Bruno Marsa i kobieto! Zabiłaś mnie! Serio. Już wiedziałam, co się stanie i powarznie, musiałam dać sobie jakieś pięć minut by ogarnąć emocje! Już w tym momencie chciało mi się płakać, bo ja nie patrzę na historie ze szczęśliwym zakończeniem jak na coś banalnego. Tylr emocji i uczucia, jakie tutaj wplotłaś wręcz niepozwala aby tak pomyśleć.
    Dobra dobra. Idziemy dalej, bo potem mi tego nie przeczytasz jak zacznę pisać o moich emocjonalnych przeżyciach ;)

    A więc, moment gdy Lou powtórzył refren sprawił, że zaczęłam się to pić. To było przesłodkie. Strasznie podobało mi się też to, że na miekscó biła ich rodzina i przyjaciele. Może zabrakło mi tylko bardziej szczegółowego opisu ich emocji, ale i tak było idealnie. Ich spacer powrotny też był romantyczny i piękny jak reszta epilogu.
    Te wyrzuty sumienia Harryego jedynie pewnie upewniły wszystkich, że Hazz bardzo kocha Louisa, a pokota o jakiej wspomniał Lou pokazywała jak bardzo Tommo lubi droczyć się z Harrym i jak i również to jak bardzo Louis go kocha. Heh naprawde ciepło mi na sercu, a z twarzy nie potrafie zdjać uśmiechu, gdy wyobrażam sobie to <3

    A teraz natszedł czas na kulminacyjną część komentarza.
    Jak mogłaś JUŻ skończyć to popwiadanie i to tak rozczulajaco, słodko, pięknie i romantycznie, że asz płacze ty... ty taka owaka!! No nie mam serca wyzywać kogoś tak utalentowanego i wspaniakego jak ty ;) Mam nadzieję, że się nie zawiodłaś ;p

    A tu taki mały teścik :P Jeśli ciało ci się przeczytać ten komentarz, to napisz gdziekolwiek, tak abym zobaczyła : "kolor marchewkowy" ;)

    No a teraz gratulacje!
    Naprawdę gartuluję ci tylu komentarzy, obserwatorów i rosnącej z każdą minutą luczby wyświetleń. To, czego dokonałaś w tak krótkim czasie jest poprostu... WOW WOW WOW I JESZCZE RAZ WOW.
    Muszę ci oczywiście podziękować jeszcze za shota, którego mam nadzieję szybko wstawisz! A co do kolejnego opowiadania... Przypuszczam, że będzie ono o Larrym i w związku z tym moje łużoko nie wytrzymało. Teraz już wiem, że z radości należy skakać po podłodze... *strzela klasycznego faceplama*
    No ale koniec tego przynudzania.

    Rzyczę powodzenia z maturą, która podobno jest bzdurą ;)
    Powodzenia w życiu osobistym, samych skucesów i spełnienia marzeń.
    Standardowo tak dużo weny i pomysłów, aby starczyło ci ich na kolejne dzieła :* oraz czegoś tak ulotnego i potrzebnego, jak szczęście. <3

    Jeszcze raz dziękuję za wszystko! Z utęsknieniem czekam na kolejny projekt który wyjdzie z pod twojej ręki.

    Pozdrawiam, Natali :* <3 :* <3 :* <3
    :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kolor marchewkowy! Mam nadzieję że zobaczysz :) Czytam absolutnie wszystko :D

      Usuń
    2. No nie! Normalnie cię kochamy!!! Jednak czytasz... a ja już miałam ci nie wierzyć ;) :* <3

      Usuń
  50. Cudowne skarbie <3
    Epilog wyszedł nadzwyczajnie!!!
    Pewnie że będę wracać do tego opowiadania! To jedno z najlepszych jakie kiedykolwiek czytałam, a czytałam ich dużooo...
    W każdym razie nie moge sie już doczekać następnego opowiadania!
    Życzę wszystkiego dobrego
    @BigBearYogi_69

    OdpowiedzUsuń
  51. Piękne. Poryczałam sie. :D

    Będziesz pisac inne opowiadania?? Proooszee :*

    OdpowiedzUsuń
  52. Natalio,
    jestem jedną z tej dużej grupy osób, które ''były z Tobą'' podczas pierwszego opowiadania.
    Wtedy sądziłam, że jesteś genialna w pisaniu, masz wrodzony talent. Teraz nie wiem co myśleć, bo Let Me Fix What I Destroyed było jeszcze bardziej niesamowite :)
    Kilkakrotnie płakałam, piszesz tak realistycznie i emocjonalnie. Strasznie cieszę się, że mogę czytać tak genialne opowiadania.
    Życzę Ci weny do pisania nowych rozdziałów, Uwielbiam Cię xxx

    OdpowiedzUsuń
  53. Wow. Doszłam aż tu... Już ostatni wow wow nie wiem co napisać po prostu wow kocham to i super że skończyłas to pisać.. Czekam na nowy. Do pprzeczytania!!

    OdpowiedzUsuń
  54. Jedynie co mogę zrobić to wstać i bić brawo. Co tam że do laptopa. Twoje opowiadanie było jedno z njalepszych jakie czytałam jeśli chodzi o Larrego. Sama pisze imaginy ... ale to jest poprostu inne. Nie znowu o tym że Larry sie nie ujawnił czy coś . Coś innego. Coś oryginalnego.
    Udało ci sie. A wszyscy wiemy że terazy strasznie trudno zrobi coś oryginalnego. Sama wiem jak to jest.
    Myślę że możęsz być z tego MEGA dumna.
    Byłam od początku i skończyłam tą przygode i nie mogę sie doczekać nowej.
    Piękne. / Alexandra

    OdpowiedzUsuń
  55. Nie wierzę, że sie skończyło :<

    OdpowiedzUsuń
  56. Naprawdę piekne opowiadanie, i nie wierze ze sie skonczylo, ciezko mi sie bedzie z nim rozstać, sadze ze powinnam ci podziekowac za to ze moglam je czytac, naprawde dziękuję:) x

    OdpowiedzUsuń
  57. To opowiadanie jest niesamowite!
    Czekałam z ogromną niecierpliwością na każdy kolejny rozdział.
    Początek był bardzo smutny i muszę przyznać, że płakałam na niektórych momentach.
    Twój styl pisania sprawia, że czytelnik przeżywa każdą mocję z bohaterem oraz temat: kontrowersyjny, oryginalny i trzymający w napięciu. Nie oszukujmy się, dzięki tym wszystkim cechom opowiadanie jest tak fenomenalne. To nie mogło nie wyjść.
    Co do epilogu nie mam zastrzeżeń. Był słodki, uroczy, delikatny i wesoły. Zrównoważył całe dość smutne opowiadanie.
    Przyznam się, że kiedy Louis się oświadczył to zrobiłam mega głośne 'awwwww' na cały sklep. Miny ludzi - bezcenne.
    To twoje drugie opowiadanie i mam ogromną nadzieję, że nie ostatnie.
    Trzymaj się ciepło xx
    @ohmytinylouis

    OdpowiedzUsuń
  58. Już się kiedyś rozpisywałam jak cudowne jest to opowiadanie. Zarówno pomysł jak i realizacja mistrzowskie i bardzo dziękuję że napisałaś jest do końca i tak cudownie zakończyłaś <3 Czekam na nowe i mam nadzieje że nie porzucisz pisania bo jesteś w tym świetna!

    OdpowiedzUsuń
  59. Let Me Fix What I Destroyed bylo jednym z moich ulubionych fanfictions, dziekuje ci ogromnie za te wszystkie wypociny, bo nie wierze, zeby cos tak wspanialego wyszlo spod twoich rak bez problemu. Jeszcze raz dziekuje, ily <3

    OdpowiedzUsuń
  60. zacznę od tego że nie umiem pisać długich komentarzy ....... Piszesz wspaniale jak czytałam to opowiadanie to ciągle zapierało dech w piersiach i przeżywało się z bohaterami płakało cieszyło się mam nadzieję że jeszcze napiszesz dużo opowiadań i będziesz mnie informować hahaha <3 @klaudia2999
    PS jak zaczniesz coś pisać to informuj mnie :***

    OdpowiedzUsuń
  61. Jezu nie wiem co napisac.
    To opowiadanie było cudowne, nie było żadnych niedociągnięć czy coś. Dla mnie było idealne jak to poprzednie Jdisocusjc *-*
    Ciesze się że skończyło się tak a nie inaczej. Lou zrobił taką niespodziankę Harry'emu i to jego wyznanie, aż się popłakałam jfghdowohsogw ♥
    Czekam na następne opowiadanie, już nie mogę się doczekać co tam wymyslisz hihi ^^
    Dziękuje za to opowiadanie, te czekania na rozdziały, taka mieszanka uczyć co się zaraz stanie itd.
    No kilkoma słowami
    Kocham cię za to opowiadanie ♥
    Dobra to koniec bo się zaraz popłacze hahaha

    A tak wgl. To zaczęłam czytać twoje poprzednie opowiadanie , jak skończę to zabieram się za czytnie tego jeszcze raz :33

    xx

    // @lourexx

    OdpowiedzUsuń
  62. No więc tak, może zacznę od tego, że byłam od samego początku :) Przepraszam, ale naprawdę nie wiem dlaczego nie dodawałam komentarzy od samego początku...Choć szczerze powiem, że od dnia, w którym dodałaś pierwszy rozdział, zakochałam się <3 NAPRAWDĘ mi się spodobało.A co więcej, zawsze marzyłam, aby przeczytać coś właśnie o gwałcie, który przeradza się w miłość.Przeczytać, ponieważ sama nie potrafiłabym napisać czegoś tak trudnego, tak delikatnie i pięknie.Let Me Fix What I Destroyed, to opowiadanie, do którego na pewno jeszcze nie raz wrócę.Ha, a jak z niecierpliwością czekałam na kolejny rozdział! :D Te wszystkie piękne i słodkie momenty awww :) Kochaaam <3 Oczywiście czekam na one shota, oraz na kolejne opowiadanie

    *Zmieniłam tło na blogu ha, :D SERIO :) Dziękuję za uwagę :)*
    Kocham Cię Natuś :) :) :) :)

    OdpowiedzUsuń
  63. Omg, to juz koniec! *.* Te opowiadanie nie bylo tak jak inne. One bylo madre i przemyslane. Czekam na nastepnee <3

    OdpowiedzUsuń
  64. No więc hmm... Wady i zalety? Jak dla mnie nie ma wad haha. Zalet za to tak wiele, że mogłabym je mówić do końca swojego życia... nie no, może przesadzam, ale serio, bardzo długo. Uwielbiam wszystkie Twoje opowiadania (póki co są 2, ale będzie nowy i wiem, że na pewno będzie wspaniały, więc uogólniam haha). Na pewno nie raz wrócę na Twoje opowiadania i je polecę *mruga oczkiem*. Jak można tego nie kochać? Ja nie wiem. Jeju, uwielbiam te słodkie momenty, przekomarzanie itd. Halo, to jest moje życie! XD Może ja jestem jakaś przeterminowana czy coś, ale uwielbiam dobre zakończenia. Hmm... co do opowiadań... Oryginalne i fascynujące treści, zmiana akcji i wiele innych. Cudo! Ach, jak ja lubię słodzić (jak ktoś zasługuję of coursik). Kocham Cię! Papa :)

    OdpowiedzUsuń
  65. Zaczęłam czytać to opowiaadanie tydzien temu... szukałam jakiegos kolejnego głupiutkiego oopowiadania o Larrym typu "przyjaciele, zakochali sie i wszystko per - fect" czytałam je bo są fajne... jednak nie dokońca mnie zadawalały. Potem natknęłam sie na tego bloga... dojechałam do prologu i zaczęłam czytać. Na początku pomySlałam ze jestes jakas chora a opowiadanie do dupy... ale coś mnie ciągło... "Donia czytaj dalej" posłuchałam tego głosu i już przy 1 rozdziale sie uzależniłam.... czytając 'Let me fix what i destroyed' czułam że to jest to... jeden rozdział moge czytac 3 raz i mi sie nie znudzi... normalnie nielubie słodzić.. ale należy ci sie *-----* teraz biore sie do czytania opowiadania pierwszego ♥ i czekam na trzecie ♡♡♡

    OdpowiedzUsuń
  66. Hej ;) Ponieważ chciałaś, żeby opisać całe opowiadanie, trochę mi to zajmie ;)
    Nie czytałam twojego opowiadania od samego początku, tylko od 12-13 rozdziału, i muszę ci powiedzieć, że strasznie niecierpliwie czekałam na nowe rozdziały ;) Powiem ci też, że nie przeczytałam prologu, tylko od razu pierwszy rozdział, i nie do końca wiedziałam, o co chodzi, ale jako LarryShipper, jestem spostrzegawcza i się skapnęłam ;) Pierwsze rozdziały były bardzo, ale to bardzo wciągające, i często czytałam któryś rozdział dwa razy, bo tyle się w nim działo. Kolejne rozdziały, czyli te z dłuższymi już dialogami, były natomiast lżejsze od tamtych, i czytało się je bardzo szybko. Rozdziały mniej więcej od 12-13 były dla mnie na serio wzruszające, i często przy nich płakałam. Historia Louisa była ciekawa, i rzadko zdarza mi się czytać takie opowiadania, które pomimo znania daty dodania kolejnego rozdziału, odwiedzam je codziennie. Z twoim tak było. Ostatnie rozdziały były najbardziej przełomowymi dla mnie, ale też mam kilka uwag. Akcja działa się pod koniec trochę za szybko. Przeskakiwanie dziewięciu miesięcy, to dla mnie trochę da dużo. Rozumiem, chciałaś oddać to, jak Louis długo przygotowywał się do tego ogromnego kroku, ale czas akcji był oddalony o tyle, że nie wiedzieliśmy jak układały im się relacje pomiędzy tymi dwiema datami. Epilog, oddalony o 10 lat mi pasował. Tutaj ten odstęp był tak duży, że ciężko było by opisywać co działo się pomiędzy tą dwójką. Najbardziej jarałam się chyba przez to, że jak odwiedziłam twój blog, to ja nabiłam ci te 100 000 odsłon ;) Pamiętam, jak odświeżałam stronę czytając poprzednie opowiadanie, i patrzyłam tylko, jak licznik rośnie ;) Wracając do opowiadania, to muszę ci powiedzieć, że to, jak Harry starał się 'naprawić' życie Louisa, było naprawdę słodkie ;D Trochę się rozpisałam, ale mam nadzieję, że nie masz mi tego za złe ;)
    /LIKR

    OdpowiedzUsuń
  67. OMG popłakałam się :') poprostu pokochałam twoje ff jak żadne inne <3 Bardzo się z nim zżyłam, jak i z bohaterami... Jesteś poprostu niesamowita♥ Naprawdę nie rozumiem, dlaczego przepraszasz za jakieś błędy, których nie było!!! jak czytałam, to żadnych nie widziałam & naprawdę jeszcze nigdy nie znalazłam tak głeboko przemyślanego ff ♥ Mówiąc szczerze, to gdybyś nie pisała, że chodzisz do klasy bio-chem, to myślałabym, że jesteś jakąś genialną humanistką xd & MOŻESZ MNIE INFORMOWAĆ O WSZYSTKICH NOWYCH ROZDZIAŁACH, FF I SHOTACH I WG- BO TWOJA TWÓRCZOŚĆ JEST POPROSTU DSGISOGHGSGHSOGHS8OHSSDHOSHISDSDU GENIALNA ^^ sama chciałabym umieć pisać tak jak ty :3 Czekam na kolejne, genialne pomysły na ff i shoty ♥ Kocham tooją twórczość, bo jest poprstu NIESAMOWITA - tak jak TY ! btw powodzenia na maturze i wg, życzę dużo weny *o* Love ya :****** @EFlegiel ♥

    PS. miałam wcześniej napisany lepszy komentarz, ale się usunął, więc jest ten, choć wydaje mi się, że coś mi umknęło xd

    PS.2 przepraszam za wszyskie błędyw komentarzu, ale te emocje i wg :P zrozum xd

    OdpowiedzUsuń
  68. jezuuuu boskie <3 super i te i tamto :) mam nadzieje ,że jeszcze napiszesz takie opowiadanie <3333

    OdpowiedzUsuń
  69. Jejku, jejku, jejku!
    To opowiadanie to zdecydowanie najlepsze jakie kiedykolwiek czytałam jest świetne ma w sobie wszystko. Ty jesteś cudowna, że piszesz tak świetnie jeszcze do tego obowiązki i takie tam. Dziękuję za to. / @xxcrazy_mofos

    OdpowiedzUsuń
  70. Opowiadanie, niestety już było :'(, świetne. Epilog, jak kazdy z rozdziałów wyszedl Ci świetnie. Nie stać mnie naprawdę na długi komentarz l, nie potrafię takich pisać. :/ Co do calego opowiadania, bylo ono jednym z moich ulubionych. Jeśli chodzi o bledy, pewnie, jak każdemu sie tam zdarzyly. Na kilka zapewne natrafiłam, ale wskazać ich nie potrafię. Piszesz świetnie i nigdy nie przestawaj. Z niecierpliwością czekam na tego one-shota i nowe opowiadanie.
    @_MrsTomlinson__
    PS Powodzenia na maturze. :)

    OdpowiedzUsuń
  71. Skłoniłaś mnie do tego,że się popłakałam..;* Dziewczyno jeżeli ty masz umysł ścisły to Ci zazdroszczę. Ja lepiej czuję się w polonistycznych przedmiotach,ale nigdy nie napisałabym takiego dobrego opowiadania ;) Uważam,że jedyna wadą tego opowiadania jest to,że tak szybko się kończy ;c Będzie mi brakować tego opowiadania,lecz nie mogę doczekać się kolejnego ;) Mam nadzieję,że poradzisz sobie na maturze trzymam kciuki !!! ;) Czekam na kolejne cudo od ciebie *.* Pozdrawiam Wiktoria ;)

    OdpowiedzUsuń
  72. NIE MOGE UWIERZYC ZE TO JUZ KONIEC :( KOCHAM CIE I DZIEKUJE ZE TO PISALAS <3 @ruszcyca

    OdpowiedzUsuń
  73. Nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee jak możesz to już kończyć, nie wieżę. Piękne! Oby każdy pisał tak jak ty. Amen <3

    OdpowiedzUsuń
  74. Nie wiem czy znam takie slowa ktore okresla to opowiadanie, nie masz pojecia jak wczulam sie w ta historie ile lez wylalam, to opowiadanie jest genialne nie mam pojęcia jak wpadlas na ten pomysł, swietnie opisalas ich emocje pieknie zakonczylas wcale niebanalnie dziekuje i czekam na twoj kolejny projekt.

    OdpowiedzUsuń
  75. Chcę civteraz rylko podziekowac nza to cale wspanuale opowiadanie. Przepraszam ze bledy, pisze na telefonie 5% batwrii, ale warto. Kocham cie za to, co dla mnie zrobilas. Ten blog jeat mi tak bliski. Placze teraz, skonczylas to puwkne opowiadanie. Wzuszylam sie, jestes wspaniala ;****

    OdpowiedzUsuń
  76. Przeczytałam to opowiadanie w kilka godzin i boże dziewczyno to jest wspaniałe. Bardzo ciekawa fabula, i twój styl pisania jest świetny. Idealnie opisujesz uczucia bohaterów i matko to jest wspaniałe. Baaardzo wciągające jest to opowiadanie, kocham je pod każdym względem. Naprawdę Cie podziwiam. Życzę ci powodzenia w dalszym pisaniu.

    OdpowiedzUsuń
  77. Ja w sumie nie wiem.
    Ja nie wiem, co teraz zrobię. Te opowiadanie się skończyło i nie widzę sensu dalszego dążenia do celu.
    Może to się wydać śmieszne, ale te ff mnie napełniało tak wielką energią ( nie zawsze pozytywną, ale zawsze jakąś ). To wydaje się chore, ale te ff przez pewien czas wydało mi się moim życiem. Przeczytałam je kilka razy, z dwa lub trzy i dało mi dużo do myślenia, ale wiesz, wrócę teraz do ostatnich rozdziałów.
    Gratuluję pierwszego +18 po osiemnastce. Jak czytałam sobie "O Blogu", to pisałaś, że stosunkowo nie często piszesz takie rozdziały.Ale jesteś genialna. To było takie jezu, pierwszy raz brakuję mi słów, kjbssfbtyfdgxy. Jesteś niesamowita. To jakie to było delikatne, ale Lou tak bardzo tego pragnął, a Harreh też. ( co ja tu robię tak w sumie. ja przygłupi gimbus) "Do tego, że chyba najwyższy czas aby zająć się twoim małym przyjacielem" ~ dzięki tobie śmiałam się przez cały czas, nie wiem czemu, ale tak było, więc dziękuję za to jedno zdanie. made my day today ha. Czyli krótko mówiąc ten rozdział to twój kolejny wielki sukces. brawo Natalko. :)
    Epilog.
    nie. nie. nie. nie. nie. nie. nie. nie nie. nie. nie. nie. nie. nie. nie..nie. nie. nie. nie. nie. nie. nie. nie. nie. nie. nie. nie.
    dlaczego Paryż no? Mam jakieś debilne zbiegi okoliczności, bo dziewczyna z naszego gimnazjum uciekła do Paryża, a ja w kwietniu jadę do miasta zakochanych i jedyne o czym będę myśleć to czy spotkam tak idealnie współgrającą ze sobą parę? a co jeśli to będzie Larry. Zabiłaś mnie tym epilogiem, to był jeden z najlepszych twoich pisarskich dzieł. To w jaki sposób opisałaś ich punkt widzenia, Paryż, jak oni tam ze sobą byli.
    ten epilog >>>>> wszystkie inne epilogi na świecie
    Ale ja ci słodzę prawda? Ale zasłużyłaś, bo nie komentowałam poprzednich rozdziałów. Przepraszam. Jestem na siebie zła, że nie wyrabiam ze szkołą. To gimnazjum to koszmar na wysokim poziomie, ale na przeczytanie zawsze znajdę moment, ale z komentowaniem to różnie. Po prostu kocham komentować, bo wkładam w to całe serce.
    Tak sobie myślę czy dobrze wtedy zrobiłam, pytając o dobre ff o Larrym, bo tym samym doszczętnie zniszczyłam sobie psychikę. To opowiadanie nie jest i nigdy nie będzie banalne. n i g d y. Jesteś genialna kobieto no. Ten pomysł, wygrał moje bezduszne i dramatyczne serce, które w głębi pragnęło takie coś przeczytać. To współczesna historia niczym jakiś boskich pisarzy, a tu pisze zwykła niezwykła dziewczyna i to nadaje temu wszystkiemu sens. Mimo że byłam bardzoooo do tyłu z czytaniem tego ff to czytałam każdą notkę pod rozdziałem i stworzyło ci to tak cholernie dobry kontakt z twoimi czytelnikami. Naprawdę, będę ci tego zazdrościć do końca życia lub mojej "pisarskiej" pasji. Gdy by nie było happy endu, to bym tu kurczę umarła. Nie mogłaś wymyślić lepszego epilogu, który nas uszczęśliwił, a łzy wyciskałam jak z gąbki. No tak faktycznie, chcę ci podziękować, po dzięki temu opowiadaniu stałam się bardziej wrażliwa. Nie wiem co ci jeszcze napisać, ale to na zawsze pozostanie w mojej pamięci.
    Tak to najlepsze ff o Larrym, jakie mogłam przeczytać.
    Mam nadzieję, że ja też zapadłam ci w pamięci.
    Siedzę w pokoju z rodzicami, a oni robią tik tak, tik tak, czyli muszę iść, a ja nie chcę. Chcę komentować. haha. tak. jestem dziwna, ale to już wszyscy wiedzą.
    Życzę weny w dalszym pisaniu, choć tego ci nie brakuję.
    Dziękuję za wszystko, a szczególnie za to, że wróciłam do pisania, mimo hejterów znów coś tworzę.
    Kocham cię.
    @ComMusia

    OdpowiedzUsuń
  78. Chciałam Ci pogratulować świetnego opowiadania, Mimo, że mówisz, że jesteś umysłem ścisłym, masz talent do pisania. Czekam na kolejne. Cieszę się, że napisałaś szczęśliwe opowiadanie. Pokazałaś tym, że człowiek naprawdę potrafi się zmienić. Ich miłość pokazuje, że człowiek jest wstanie przezwyciężyć wszystko. Nie mogę już się doczekać następnego opowiadania. Myślę że będzie tak samo dobre jak to albo nawet lepsze jeśli tak się wgl da. :*

    OdpowiedzUsuń
  79. hej, hej, hej! :D
    Może najpierw napiszę komentarz do epilogu a dopiero potem zajmę się resztą.
    Epilog jak to epilog jest wszystko w najlepszym porządku, a rozdział jest najbardziej przesłodzony z wszystkich, które były (czyli no happy end) bądź staje się nagle coś czego czytelnik kompletnie się nie spodziewał a historia nie kończy się happy endem. Całe opowiadanie było dość zaskakujące i tak strasznie się bałam że napiszesz coś i ta sielanka z 4 ostatnich rozdziałów okaże się fejkiem, stanie się coś strasznego i Lou z Harrym znowu będą cierpieć albo po prostu do Louisa powróci ten cały lęk po dłuższym czasie i wtedy nawet Harry nie będzie w stanie mu pomóc. Ale nie! Jest dobrze! Ku mojej uciesze wybrałaś tą pierwszą wersję gdzie to wszystko kończy się jak najlepiej. :D mimo że towarzyszyła mi nutka niepewności, stresu, strachu to tak bardzo nie mogłam doczekać się rozdziału… tak ciekawość to podobno pierwszy stopień do piekła ale tak bardzoo nie mogłam się doczekać przez cały tydzień a wczoraj od godziny 18 siedziałam na stronie bloga i co 2-3 minut jak jakiś kompletny świrus klikałam: odśwież :D Ten epilog jest tak bardzo perfekcyjny jak ich związek. Od samego początku czytałam go z wielkim uśmiechem na twarzy. Ta wyczuwalna miłość i ich szczęście bijące po oczach. Rzeczywiście widać- to doświadczony związek że aż trudno uwierzyć iż po tym wszystkim co razem przeszli nadal ich miłość jest tak mocna. A oni nadal byli dla siebie tak perfekcyjni i z dnia na dzień ich perfekcyjność rosła w oczach drugiego. Byli pewni siebie na tyle że to czy się kochają było czymś naturalnym i w ogóle niepodważalnym tak logicznym i tak prostym do zrozumienia nie wiem dokładnie jak to określić ale byli stworzeni od zawsze po to by się kochać. Oświadczyn! Czy to nie cudowne? Uśmiecham się szeroko, ale gdy Harry uważa że nie zasługuje na Louisa jest tak cholernie chwytające za serce że się po prostu wzruszam. Mimo upływu lat, mimo że się zmienił nie do poznania, mimo tego że Louis mu wybaczył, mimo że kocha go najbardziej na świecie, mimo że Louis każdego dnia będzie najszczęśliwszym człowiekiem na świecie bo do samego końca mimo wszelkich przeciwności losu będzie miał przy swoim boku kogoś tak niesamowitego jak Harry, to nadal męczą go wyrzuty sumienia, nie wierzy w siebie i ma się za tego najgorszego, ponadto sądzi że nie zasługuje na ogromne szczęście w postaci Lou! Docieram do końca i płaczę no! Ich miłość jest najwspanialszą formą wyrazu miłości, niczego więcej nie trzeba. Napisałaś tak genialnie ten epilog że moje serducho bije jakoś tak niezbyt normalnie. Lepiej się napisać tego nie dało! Tak myślę! Więc to byłoby na tyle jeśli chodzi o komentarz epilogu ;)
    Epilog epilogiem i rozpacz jest! Chociaż szczerzę mówiąc jeszcze nie zakodowałam faktu że nie zobaczę więcej żadnego rozdziału LET ME FIX WHAT I DESTROYED. Ale jak zakoduje to nie będzie ciekawie… nie wyobrażam sobie tego.
    @K_Plewinska

    OdpowiedzUsuń
  80. Więc może teraz o co chodzi? Jak to się zaczęło? I jakie ma to skutki?
    Tak myślę bo w sumie przez twoje opowiadanie dowiedziałam się kto to Larry i niesamowicie wkręciłam się w to. Pamiętam jak dziś to było 30 września i ja tak bardzo znudzona wklepałam w wyszukiwarkę hasło: zbiór fan fiction-> przelatuje wzrokiem o kim by tu poczytać-> wyłapuje 1D -> i nagle się zatrzymuje: Który do jasnej cholery to Larry? :o -> po wstępnym rozpoznaniu wklepuje w wyszukiwarkę „Larry Stylinson Opowiadania” i na pierwszej pozycji wyskakuje mi nic innego jak http://the-sharp-knife-of-a-short-life.blogspot.com/ na którym jest akurat rozdział 5 LMFWID :D czytam jednym tchem i jedynym co jestem w stanie powiedzieć w tamtym momencie jest to że będzie coś nieprzeciętnego a osoba która to piszę niezaprzeczalnie ma talent. I wtedy nawet nie zdaje sobie sprawy że moje życie się w pewnym stopniu zmienia może Ci się wydawać że wyolbrzymiam czy coś takiego. Ale nie! W tym momencie składam Ci pokłony za to że zmieniałam podejście do wielu, wielu spraw i Harry tak zajarał mnie tym swoim studiowaniem psychologii że chyba porzucę ambitne plany zostania fotografem i powiąże moje życie z psychologią bo jest to o wiele, wiele głębsze i o wiele bardziej pożyteczne. Tak myślę :D Uzależniałam się od tego odpowiadania do tego stopnia że czytałam każdy rozdział po kilka razy, i każdy z nich przeżywałam po kilka godzin, dokładnie analizując to dlaczego jest tak a nie inaczej i co dalej się z tego rozwinie. Mam swoje ulubione rozdziały, swoje ulubione fragmenty i swoje ulubione momenty. Nie wiem jak teraz wytrzymam bez tej historii ;(
    Może mini analiza twojej notki pod epilogiem? :D
    Piszesz że bałaś się tego czy fabuła przypadnie nam do gustu. Jak mogła nie przypaść nam do gustu. Przez tą niebanalną fabułę to opowiadanie stało się moim ulubionym i z całą pewnością jest ono najlepsze z tych które kiedykolwiek czytałam (a przeczytałam ich ponad 40, nie wiem czy to dużo czy mało xd no ale takie jest moje zdanie) Jest takie najlepsze! Takie głębokie, przejmujące, niespotykane, niecodzienne, wzruszające, genialne, niebanalne, najlepsze! To że nie było w nim dużo dialogów bardzooo na + (mimo że normalnie tego nie lubię) strasznie podobał mi się rozdział 10 (jeden z najulubieńszych :D) a dialogów nie było tam w ogóle xd To że historia kończy się happy Endem nie znaczy że opowiadanie jest naiwne, banalne czy jakieś tam jeszcze inne! OMG! Jak mogłaś tak pomyśleć!?!?! Jak mogłaś pomyśleć że w tym opowiadaniu jest cokolwiek co można by opisać jakimś negatywnym przymiotnikiem!? Nie żartuj! :p @K_Plewinska

    OdpowiedzUsuń
  81. Co by tu teraz? Może ogólnie co myślę :D
    Na początku mieliśmy do czynienia ze związkiem: Harry i Kapelusz. Nie wiem dlaczego ale to trochę zabawne bo czytając Harry i kapelusz staje mi przed oczyma Harry Farmer :D ;) Wpadło mi też do głowy coś takiego: co byłoby gdyby Louis tego wieczoru był na tyle sfrustrowanym nastolatkiem, którego pociągałby bad boy Harry i nie dał się zgwałcić a uprawiałby z nim seks dobrowolnie? W sumie pewnie Harry skończyłby na jakiejś melinie a Louis byłby w pewien sposób szczęśliwy. Ale nie aż tak jak jest szczęśliwy z Harrym. Co za ironia losu! Tak bardzo nie zrozumiałe jest to że można być najszczęśliwszą osobą z kimś kto najbardziej na świecie cie skrzywdził. Następny powód dla którego ta ich miłość jest najlepsza. Louis po gwałcie niewątpliwie czuł się najgorzej jak tylko mógł stracił wszystko co miał, stracił to kim był. Bał się wszystkiego. Wszystko przerażało go i nie wyobrażał sobie że mógłby być kiedykolwiek szczęśliwy. Cierpiał, niesamowicie cierpiał, chciał zostawić za sobą przyszłość jednak ona do niego wracała i nie chciała go zostawić. Liam, który wspierał go mówił mu że wszystko jest ok, to co złe już nie wróci, że musi zacząć żyć tak jakby nic się nie stało. Brawo Li, wykazałeś się swoją głupotą. Czy on naprawdę myślał że coś takiego jest w stanie pomóc Louisowi że nagle przełamie się i zacznie żyć jak gdyby nigdy nic? Mówił Louisowi takie rzeczy ii myślał ze to pomoże ale tak naprawdę nie zdawał sobie sprawy z tego co przeszedł Louis i z tego że nie jest człowiekiem a wrakiem człowieka. Tylko Harry był mu w stanie pomóc, tylko Harry mógł go zrozumieć, bo przecież przez to samo a nawet bardziej to się na nim odbiło, przecież nie jednokrotnie go gwałcili. Mimo że Hazz traktował to jako karę cierpiał i zmienił się w zupełnie innego człowieka. (Ostatnio na religii babeczka zadała pytanie czy człowiek jest się wstanie zmienić właśnie po tym jak kogoś zgwałci. Pokłóciłam się z nią bo stwierdziła że nie. Ale ja cały czas miałam w głowie twojego Harrego i niemożliwe wcale nie jest tak niemożliwe jakim mogłoby się wydawać.) Był gwałcony, żałował swoich czynów, cierpiał z Louisem. Myślę że mimo iż początkowo to Louis był ofiarą Harry cierpiał co najmniej 2 razy bardziej. Hmmm… cały czas nurtuje mnie to po ile oni mieli lat xd i zaraz jeszcze policzę sobie w jakim czasie swojej znajomości byli ze sobą bo to mogę akurat sprawdzić, nie zwróciłam wcześniej na to uwagi, ale mnie ciekawi.
    @K_Plewinska

    OdpowiedzUsuń
  82. Zbliżam się do końca.

    Może teraz moje ulubione rozdziały:
    10-ŻADNYCH ZMIAN wyjaśnił tyle rzeczy i dał taką nadzieje, że nie mogłam się doczekać nexta.
    16-ZA BLISKO po którym to byłam w pełni przekonana że Lou wiedział że Harry chciał go pocałować, i mój szok w następnym rozdziale jak okazało się to nie prawdą.
    18-DŁUGO ODKŁADANA ROZMOWA-taki bardzo fajny ;)
    23-METODA MAŁYCH KROCZKÓW-pisałam o nim już w komentarzach xd ale takie czułości jak w rzeczywistości *.*
    24-OFICJALNIE
    25-OSTATECZNY SUKCES
    Te 2 ostatnie komentował nawet za bardzo więc nie będę tu nic dopisywać :D

    No i ulubione fragmenty:
    „Louis płakał, gdy zdawał sobie sprawę, że będzie do końca życia samotny przez swoją psychikę. Harry płakał, gdy zdawał sobie sprawę że będzie do końca życia samotny przez jeden olbrzymi błąd popełniony kilka lat temu.”

    „Moje życie stacza się na dno. Jesteś ostatnią opcją. Naucz mnie żyć.” Definitly fav! *.* <3

    „Harry... Te terapie, te spotkania... to wszystko tak bardzo nas do siebie zbliżyło. Mój rozum mówi mi coś innego, moje serce też. Ale myślę... przez ten tydzień zdałem sobie sprawę, że ja... że może moglibyśmy spróbować i zrobić kolejny krok w naszej znajomości?”

    „Louis, na pocałunek z tobą mógłbym czekać nawet wieczność”

    „Louis… mogę cię pocałować w policzek?”
    „Ja też nie wyrażę słowami tego, jak bardzo się cieszę, że cię mam. Ale mogę to wyrazić inaczej – szepnąłem, po czym stanąłem na palcach i złączyłem nasze usta.[…] No pocałuj mnie głupku”
    „I think I wanna marry you...”(bardzoo mnie to mam banana na twarzy z tego powodu :D )
    Więc takim oto sposobem kończę ten komentarz! Ostatni! Ale myślę że taki trochę specjalny. Pisałam go prawie 3h.
    Moja mama 3 h temu przyszła i spytała czy idę z nią na zakupy ja powiedziałam że nie i tak oto wróciła 30 min temu a ja piszę dalej. I stwierdziła ze skoro tyle czasu pisze to jest coś wyjątkowego i takim oto sposobem siedzi w drugim pokoju i zaczyna przygodę z twoim opowiadaniem xd (nie wierzę w to! :o )
    Projekt zakończony całkowitym sukcesem! <3
    To fakt, nie opinia.
    Kocham Cię!
    Do shota!
    Do nowego opowiadania!
    Być może do jakiegoś kontaktu na TT *.*
    Mistrzuniu <3
    @K_Plewinska

    OdpowiedzUsuń
  83. po prostu beautifull!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! brak mi tych pierdolonych słów które potem tworzą sie w zdania i możesz coś z tego zrozumieć ,ja po prostu.............. nie mam gdzie się podziać......Yo nie moja wina!!!! jestem samotna. ok jestem na haju poopowiadaniowym

    OdpowiedzUsuń
  84. Ok skoro czytasz każdy kom nawet długi to zacznę swoje wypociny xd
    Po pierwsze twoje opowiadanie jest wyjątkowe. Nigdy chyba nie spotkałam się z taką tematyką.
    Całe opowiadanie jest płynnie pisane. I nie za szybko. Dodatkowo nie było dużo lub prawie w ogóle błędów co strasznie miło się czytało.
    Cała historia jest zgrana i rozplanowana przez vo nagle bum louis jest w ciąży xs
    Niby pisałaś to dopiero a nie.miałaś tego uż napisanego ale trzymałaś się jednej tematyki.
    Szczerze twoje opowiadanie jest wyjątkowe pod względem tg iż nigdy nie spotkałam się z takim.
    Nie mam nic.innego do powiedzenia.
    Teraz tylko czekam byś zaczęła nowe opow. X

    OdpowiedzUsuń
  85. Znów bardzo przepraszam, że się spóźniam z komentarzem, ale nie miałam wcześniej okazji, by wejść na kompa, a tu mi po prostu wygodniej się rozpisać..
    Więc chciałam tylko rzec, że Twój blog jest cudowny. To opowiadanie (jak również poprzednie) było po prostu idealne. Dobrze o tym wiesz, że piszesz wspaniale, nie trzeba Ci tego powtarzać, ale wiem, że to miłe, więc i tak zawsze piszę :D Zakończenie wymyśliłaś super! :3 Miałam wiele różnych koncepcji, ale na to nie wpadłam o.O Zawsze tak jest xD
    No nie ważne :P Nie wiem co by tu jeszcze napisać... W sumie to myślę, że nie ma zbyt wiele do "gadania". Po prostu czekam na one shota, a potem na kolejne wspaniałe opowiadanie *^* Już nie mogę się doczekać <3
    Życzę Ci wszystkiego najlepszego Skarbie, dobrych stopni i wzorowej matury (życzę Ci tego już teraz, bo nie wiem kiedy będziesz chciała zacząć kolejne opowiadanie ;p), no a przede wszystkim spełnienia marzeń i szczęścia w miłości :*
    Dziękuję Ci za każdą mile spędzoną chwilę na tym blogu. Zapewniam, że żadna nie było stracona, bo jak? Przecież tu jest wspaniale i nie można się nudzić. Same pozytywy :3 Ej poważnie, ja nie widzę żadnych negatywów :P A tak wracając, jeszcze raz wielkie DZIĘKI za wszystko! Za to, że jesteś, że piszesz i tworzysz tak cudowne dzieła *-*
    kocham Cię <3
    //@ShipperMonte

    OdpowiedzUsuń
  86. Boże to opowiadanie jest tak bardzo perfekcyjne :') Możesz mówić co chcesz, ale dla mnie jest IDEALNE.
    Boże, masz tak cholernie wielki talent.
    Pamiętam jak na początku zaczęłaś dodawać pierwsze rozdziały i WOW byłam oczarowana fabułą, naprawdę. Bo to było COŚ, coś nowego, świeżego, COŚ co jeszcze nigdzie się nie pojawiło (przynajmniej ja nie spotkałam się z podobną fabułą)
    Nie mogę uwierzyć, że to już koniec. Strasznie zżyłam sie z tym opowiadaniem, z niecierpliwością czekałam na nowy rozdział i troche smutno mi się żegnać z tym fanfiction. Pocieszeniem jest to, że będzie kolejne opowiadanie, które zapewne będzie genialne jak cała twoja twórczość.
    Epilog WOW. Te zaręczyny :') na końcówce mi aż łza spłynęła po policzku NAPRAWDĘ :')
    To po prostu coś niesamowitego. Piszesz tak przepięknie, wszystko zawarte w tym co piszesz wręcz przelewa się na mnie o to jest tak intensywne PO PROSTU WOW. Serio nie mam pojęcia jak mam opisać, wytłumaczyć to co ty ze mną robisz dziewczyno. Jesteś jedną z moich ulubionych autorek. Po prostu cię KOCHAM.
    Myślę, że doczekam się książki twojego autorstwa. Byłoby cudownie. Wchodzę do księgarni a tu jakieś piękne cudo na półeczce z twoim imieniem i nazwiskiem :)
    Uwielbiam Cię i nie mogę doczekać się Twojej dalszej twórczości, że się tak ładnie wyrażę :)
    KOCHAM
    @cutelarreh

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. + naprawdę przepraszam za jakkolwiek błędy w komentarzu, ale jest 2 w nocy a ja sklerotyczka przypomniałam sobie o epilogu.
      @cutelarreh

      Usuń
  87. Jestessuper, za kazdym razem kiedy czytam twoje oipowiadania, kolejne rozdzialy mam lzy w oczach. tworzysz tak bardzo idealny swiat, idealna milosc - masz wielki talent, idz dalej w tym kierunku bo wychodzi ci to na prawde niesamowicie. nie moge doczekac sie juz nastepnego opoiwiadania, mam nadzieje ze pojawi sie jeszcze przed wakacjami jak najszybciej. tak bardoz pragne aby to co piszesz zdazylo sie na prawde, sama chcialabym dosiwaczyc tak wielkiej milosci. jestes nieziemska, pamietaj o tym.

    OdpowiedzUsuń
  88. Rozdział przeczytałam od razu w piątek, ale stwierdziłam, że zdecydowanie zasłużyłaś na ambitniejszy komentarz niż moje zwykłe zachwycanie się.
    Dlatego usiadłam sobie dzisiaj i przeczytałam całe opowiadanie :) A co mi tam ;p
    Czytanie rozdziału raz w tygodniu to zupełnie co innego. Jak już zaczęłam czytać, to nie mogłam się oderwać. Wiedziałam co się stanie, ale nie mogłam się powstrzymać :) To jaką spójną całością jest to opowiadanie jest po prostu niesamowite!
    Nie umiałam się zdecydować, czy chcę już wiedzieć jak to się wszystko skończy, czy chcę jeszcze więcej Larry moments.
    To chyba oczywiste, że dobrze wybrałaś kończąc opowiadanie. Niestety ;p
    Nie nagięłaś go żadnymi niepotrzebnymi historiami. Wszystko tak idealnie do siebie pasowało, że nie wiem, czy mogłabyś wymyślić to lepiej.
    To jedno z moich ulubionych opowiadań i mam nadzieję, że następne też takie będzie :)
    Pozdrawiam i mam nadzieję na shota w czwartek. Bo już tak polubiłam ten dzień tygodnia, że będzie mi brakowało twojej pisaniny :)
    @nala292

    OdpowiedzUsuń
  89. Hej:)
    Przepraszam, że dopiero teraz komentuje epilog. Przeczytałam go w sobotę, ale jestem zawalona nauką i konkursami.
    Nawet nie wiesz jak teraz beczę. Może już nie nad końcem tego cudownego opowiadania, bo wiedziałam, że to musi kiedyś nadejść, ale nad tym jak ta historia się potoczyła. Od nienawiści po wielką bezwarunkową i głęboką miłość. Harry i Lou zmienili siebie na wzajem. Gdyby nie Harry, Louis nadal żyłby tak jak po tym nieszczęsnym zdarzeniu z przed 10 lat, nie nawiązywałby żadnych kontaktów, bałby się. Gdyby nie Lou, Harry nigdy tak do końca by w siebie nie uwierzył, nie przebaczył by sobie. Lou zmienił gwałt, a Harrego to co zrobił i to co mu zrobili w wiezieniu. Lou zmieniła na początku przyjaźń, a potem już prawdziwa miłość z Harrym, a Harrego pomaganie Lou i zakochiwanie się w nim i w końcu spełnienie tego. Obaj wkładają w te miłość całą swoja energie i całe serce. Ta historia jest niezwykła, niesamowita i przepiekana! Najpierw, gdy jeszcze nie było tej miłości, Harry zranił Louisa, był wtedy zupełnie innym człowiekiem, który zmienił się przez kare odbytą w więzieniu, 'leczenie' Lou i zakochiwanie się w nim. W tedy dostrzegł w nim te wszystkie cechy, których wcześniej po prostu nie wiedział, i zakochał się co nie było do samego początku odwzajemnione, przez co cierpiał. Lou zaś skrzywdzony, bojący się ponowne zaufać osobie, która zrobiła mu tyle złego, potem pozwalając tej osobie by mu pomogła, powoli się z nią oswajając, a potem przyjaźń przeszła w miłość. To naprawdę piękna historia, zakochałam się w niej!
    Nie można też zapominieć Nialla i Liama. Niall przyjaźnił się Harrym, wiedząc co nieco o jego przeszłości, pomagał mu w odnalezieniu Louisa, a potem w poznaniu go by Harry mógł poznać jego zachowanie, wiele dla niego zrobił, a potem im kibicował. Myślę również, że Harremu bardzo pomogły studia o kierunku psychologicznym. I że świetnie to opisałaś! Liam zaś stał się dla Louisa jak brat, opiekując się nim, dbając o niego w najgorszych momentach i znając go na wylot.
    Wspaniale to wszystko opisałaś! ŚWIETNIE PISZESZ, GENIALNIE! Z niecierpliwością czekam na następne opowiadanie, a przedtem na shota. Ale rozumiem, że klasa maturalna i wogule. Ja jestem w 2 gimnazjum, a już teraz nie mogę się wyrobić. Dziękuje Ci za to opowiadanie, za poprzednie i następne, oraz za dwa shoty, jednego już napisanego i opublikowanego, a drugiego w realizacji. A przede wszystkim dziękuje Ci, że znajdujesz czas by pisać i prowadzić bloga! Jesteś kochana! KOCHAM CIĘ!
    Marzena ze Śląska

    OdpowiedzUsuń
  90. Mój aniołku kochany,
    jestem z Tobą od początku choć zapewne tego nie wiesz :) Nie zawsze miałam możliwość napisania kilku słów do Ciebie, ponieważ w większości czytam twoje opowiadania na telefonie :) Cóż, fakt - marne usprawiedliwienie i chyba nic innego nie znajdę na swoją obronę, więc poproszę tylko o wybaczenie. Choć w żadnym stopniu nie przysłużyłam się do wspierania Ciebie dobrym słowem (znów przyznaję się do błędu) jestem zadowolona z faktu, że przynajmniej przyczyniłam się do coraz to bardziej rosnącej liczby wyświetleń :)
    Nie zawodzisz nigdy kochanie, swoimi pomysłami i wyobraźnią szokujesz pewnie nie jedną osobę. Nie można Ci zarzucić banalności, bądź kolejnego powtarzającego się motywu w twoich opowiadaniach :) Oba są mi bardzo bliskie i uwierz jeżeli mam czasem okazję polecić komuś coś dobrego do czytania z czystym sumieniem i wielką ochotą wymieniam właśnie Ciebie. Jesteś nieprzewidywalna. Nigdy się nie nudziłam czytając którykolwiek z rozdziałów. Są one zaskakujące i wciągające do takiego stopnia, że nie raz odliczałam dni, a nawet godziny do opublikowania kolejnego rozdziału. Jesteś dla mnie przykładem talentu, który potrafi porwać ze sobą rzeszę fanów. Nieraz przenosiłaś mnie do świata, w którym nie myślałam o swoich problemach, tylko z czystą fascynacją i pełnym oddaniem mogłam skupić swoją uwagę na stworzonym przez Ciebie świecie.
    Teraz śmiało mogę powiedzieć, że masz we mnie wiernego i stałego czytelnika. Nie muszę przy tym chyba dodawać, że czekam na kolejną dawkę Twojego talentu :) Mam nadzieję i życzę Ci tego, że uda Ci się dotrzeć do jeszcze większej publiki, dostaniesz kiedyś zapytanie z prośbą o możliwość tłumaczenia tych tekstów na inne języki, a Twoje ciężkie wysiłki nie pójdą na marne. Jestem tak szczęśliwa, że trafiłam na tego bloga, bo w innym wypadku, była bym dziś pozbawiona przeżycia z Tobą tak wspaniałej przygody. Dziękuję Ci, że przyczyniasz się do tego, iż można w internecie poczytać coś co jest oryginalne i nie jest kolejną ckliwą historią. Dziękuję Ci, że ogrom czasu poświęconemu temu projektu, za to, że nie odpuściłaś sobie tego, że dalej dla nas piszesz. Dziękuję Ci za tak wspaniałą pracę. Dziękuję Ci, że jesteś. KOCHAM CIĘ ♥
    @zaynakamyhero

    OdpowiedzUsuń
  91. Przeczytałem epilog i musze powiedziec ze sie wzruszylem w sposob jaki opisalas ich milosc przez cale opowiadanie i to wszystko jest takie dosklonale nic dodac nic ujac zaluje ze przeczytalem wszystko w 1 dzien bo juz za nimi tesknie i nie mam co czytac xd i wielkie dzieki z ff :*

    OdpowiedzUsuń
  92. To opowiadanie było wspaniałe. Czuję, że nie raz do niego powrócę i będę je polecać. Zawsze czekałam na nowe rozdziały z niecierpliwością i przyznam, że będzie mi brakować tego fanfiction. Jedne z tych które kocham. Było interesujące, pełne emocji. Każdy pewnie trzymał kciuki za Larry'ego, czekał na ten moment kiedy wreszcie się zbliżą. Nie mogę uwierzyć, że to już koniec tak wspaniałego opowiadania. Czekam na więcej twoich fanfiction. Kochamy Cię :)

    @Sharmelly

    OdpowiedzUsuń
  93. Hej. /starsza młodzież/ No i kurwa masz poryczałam się!! Epilog napisany przepięknie ściska za serce, wyciska łzy! jestem pod wrażeniem. W ogóle mi nie przeszkadza że kończy się dobrze - tak miało być. Scena oświadczyn o rany dech zapiera - chociaż przyznam się że myślałam iz to Harrold mu się oświadczy i znowu zaskoczenie, ale jakżesz piękne. Boskie i wogóle. Lepszego zakończenia nie mogłam sobie wymarzyć! Co do całości opowiadania to zakończenie nie umniejsza jego wspaniałości. Nie możesz tak sądzić ! Całe opowiadanie był piękne, nietuzinkowe, ciekawa i niepowtarzalna fabuła, ogólnie na 6+. Świetnie opisywałaś emocje targające bohaterami, ich chwile słabości, chwile szczęścia i małe chwile zwycięstwa. Krok po kroku doprowadzałaś ich do szczęsliwego finału, pchałaś ich ku sobie /innej opcji nie było/ subtelnie, pomalutku ale z wielkim skutkiem. Cóż Pewnie smutno trochę że skończyłaś już ta historię ale następna opowieść pewnie bedzie równie ciekawa. Nie mogę sie doczekać. Jestem pod wrażeniem jak potrafisz pisać, wydaje się że z taką łatwościa ale pewnie dużo cię to kosztuje. Każdy rozdział czytało się lekko, łatwo/chociaż sprawa nie była łatwa/ z wielką ciekawością i oczywiście czekało się na ciąg dalszy z drżeniem serducha. Masz jak widzę wiernych fanów, moje gratulacje, narazie prawie 100 komentarzy!!!!! jesteś wielka!!!! To mówi samo za siebie, nic dodać nic ująć!!!!!! Nic nam nie pozostał jak czekać na inne historie w Twoim wydaniu!!!!!!!!!!!!! Na razie odpoczywaj ale szybko wracaj! Czekamy!!!! Jestem cała podjarana - KAMIL JESTEŚ WIELKI - MAMY ZŁOTO. Przepraszam ale musiałam napisać. BUziaki dla ciebie! Pozdrowienia dla Twoich wiernych fanów.

    OdpowiedzUsuń
  94. Na początku przepraszam że tak późno x
    A więc.

    Nie woem czemu ale uwielbiam opowiadania o larrum gdzie jeden krzywdzi drugiego. Tak jestem dziwna. Znam naprawde mało ff o takiej temetyce z larrym wiec tak sobie szukałam i natrafiłam na Twoje. To był chyba mój szczęśliwy dzień.
    Pamiętam początki tego opowiadania. Jak Lou sie zmieniał pod wpływem działań Harryego i odwrotnie, jak ich miłość kwitła. To było cudowne. Wiesz przyznam się że zawsze po przeczytaniu rozdziału zapomniałam o tym opowiadaniu PRZEPRASZAM ale jak już później dostawał powiadomienie to był wybuch emocji! *O* odndbieisbdhsishshdsis ♡
    i ten czas pomiędzy rozdziałami leciał mi naprawdę szybko!
    To było niesamowite przeżywać to wszystko z nimi. Te zmiany nastrojów Lou i Boże ten list Harry'ego w ktorym opisuje co mu robili w więzieniu *wzdryga się* Naprawdę oboje dużo przeszli! Szczerze? Byłam zszokowana że to Lou się oświadcza! Dałabym sobie rękę ściąć że Harry to zrobi. A tu takie suprajs! ;o Ale trzeba przyznać rację wszystko związane z zareczynami było oshshskshd i jejuu to jak Hazz zaczął mówić że Lou zasługuje na kogoś lepszego. Ogólnie - mój potok łez!

    CZEKAM NA PROLOG NOWEGO OPOWIADANIA! Jejuu już się nie mogę doczekać! Omfgd ciekawe o czym będzie!

    Życzę Ci żebyś zdała BARDZO DOBRZE maturę ty mój przyszły lekarzu ;D Nawet mi pomogłaś podjąć decyzję. Jestem Ci naprawdę wdzięczna ale jak to mówią KTO NIE RYZYKUJE TEN NIE PIJE SZAMPANA! ♡
    Żebyś się dostała na wymarzone studia itd. Dobraa i tak bede składać Ci te życzenia pod następnym opowiadaniem haha xx

    Czekam na prolog nn ♡

    @kika1613

    OdpowiedzUsuń
  95. Twoje opowiadanie zawsze bylo niesamowite ♥
    Czytalo sie je z niesamowita ciekawoscia i z mila checia bede tu wracac.
    Pomysl mialas chyba najbardziej oryginalny z jakim sie dotad spotkalam :) !!!!
    Kocham cie !!!! I dziekuje za stworzenie tak cudownej opowiesci :*
    Love ya !
    Tuśka !

    OdpowiedzUsuń
  96. Super opowiadanie jedno z tych lepszych ;*
    Przeczytałam je ponad 3 razy bo jest takie piękne *-*
    O i jeszcze pytanko ...
    Będzie jakieś jeszcze opowiadanie ?

    OdpowiedzUsuń
  97. To jest wspaniale. Szkoda, ze juz koniec. Bardzo mi sie podobalo takie oryginalne. Ja nie jestem larry shippper jednak cos mnie pociagnelo w tym ff. Szkoda tylko ze tak malo larrego bylo, ale z niecierplwoscia czekam na kolejne . /paulina (@PModzelewska)

    OdpowiedzUsuń
  98. Hej ;D. Dziwnie jest czytać ostatni rozdział, a raczej epilog tego opowiadania. Skradło ono moje serce i z niecierpliwością czekałam na każdą notkę. Piszesz wspaniale. Naprawdę. Bardzo dużo ff już przeczytałam a to jest jednym z najlepszych. Dziękuję CI za te emocje. Wiele razy przy nim płakałam, ale też (tak jak na przykład teraz) sprawiało że sie uśmiechałam. Tak szczerze. Jeszcze chyba nie dochodzi do mnie że to koniec tej historii. Była ona cudowna i po prostu nie było takiej dla mnie możliwości żeby źle się skończyła. Harry dzięki Louis'owi stał się tak wspaniałym człowiekiem.. Tak o niego dbał, opiekował się nim.. Sama chciałabym spotkać kogoś takiego na swojej drodze. A Lou tak delikatny... Harry posklejał jego duszę i wywołał uśmiech na jego twarzy.. To jest niesamowite. Uwielbiam te postacie wykreowane przez Ciebie. Jeszcze raz dziękuję i czekam na kolejne opowiadanie!
    Pozdrawiam, kocham ♥
    @opssmyloulou

    OdpowiedzUsuń
  99. Płacze. Szczerze ci mówie że twoje opowiadania sa niesamowite. Podoba mi się to że bardzo dużo opisujesz emocji i uczuć i nie zważasz na to ile ci to zajmie. Twoje opowiadania nie sa w 100-u procentach banalne. Bo musisz sama przyznać że żadne z twoich opowiadań nie wyglada tak: -poznali sie - polubili sie - zakochali sie - i żyli długo i szczęśliwie.
    Jest tylko jedna mała żecz która mi się nie podobała (ale na prawde bardzo mała i nie często) a mianowicie to że kilka razy w momentach dość ważnych dla opowiadania nie opisywaś uczuć tylko dawałaś dialog, ale tak jak już mówiłam aż tak bardzo mi to nie przeszkadzało i nie było tych momentów dużo. Bedzie mi brakować tego opowiadania bo było dla mnie taka odskocznia od rzeczywistości. Mam nadzieje że pojawi się u ciebie bardzo dużo weny i że zaczniesz spowrotem publikować za niedługo. Powodzenia na maturze!!!! :):*:*
    KOCHAM CIE <3:*
    @asiaenots

    OdpowiedzUsuń
  100. Mam szczere nadzieję że nie obrazisz się za to że tak krótko. Ale mój mózg przestał pracować po ostatnim zdaniu tego opowiadania.
    Chciałam Ci jedynie podziękować że dałaś mi link żebym mogła przeczytać i zakochać się w tym jak piszesz co piszesz, i zakochać się na nowo w Lou i Harrym.
    Dziękuję Dziękuję Dziękuję Dziękuję Dziękuję !!!!!!
    ♥♥♥
    :*:*:*
    Cała ta historia jest nieprawdopodobna i za razem taka przepiękna. Krzywda Lou z którą tak nieustannie walczył, cierpiący za swoje grzechy Harry. Kurcze ...(zabrakło mi słowa)... nie chcę nic oceniać. Bo moja skala sięgała by do nieskończoności. Chcę tylko powiedzieć że kimkolwiek jesteś KOCHAM CIĘ ! I gdziekolwiek jesteś znajdę Cię i wyprzytulam na śmierć :D:D Uh... piszesz niesamowicie. I mam nadzieję że kiedyś coś Twojego jeszcze przeczytam ( PROSZĘ ) (CZEKAM) hihi xD

    Czy mi sie podobało ?? Hmm... NIE... ja się w tym zakochałam!!!

    Gratuluję Ci i życzę DUŻO weny !!!

    Pozdrawiam i DZIĘKUJĘ @Kasia_Dera ♥

    OdpowiedzUsuń
  101. Niesamowite! Wspaniałe zakończenie :) powodzenia i do zobaczenia! :)

    OdpowiedzUsuń
  102. Niesamowite! Wspaniałe zakończenie :) powodzenia i do zobaczenia! :)

    OdpowiedzUsuń
  103. Sprawiłaś, że się popłakałam, rozumiesz? Powinnam Cię za to zabić, ale... Kto wtedy będzie pisał takie cudowne opowiadania? Tak, właśnie powiedziałam, że cudownie piszesz i zdania nie zmienię, no! Bardzo podoba mi się to jak piszesz, jak opisujesz uczucia postaci oraz ich emocje. Twoje opowiadania są... Wyjątkowe. Tak i nie przesadzam. Czytając je za każdym razem gromadziło się we mnie mnóstwo uczuć, których raczej nie odczuwałam przy żadnym innym opowiadaniu. Nie było tutaj rzeczy, która by mi nie odpowiadała, naprawdę. A końcówka? Idealna. Jesteś cudowna, Twoje opowiadania są cudowne i... Kocham Cię, wiesz? Pisz dalej, ponieważ masz wielki talent, którego osobiście Ci zazdroszczę. Ja jakoś nie umiem zmotywować się do prowadzenia bloga, chociaż chcę, to wiem, że prawdopodobnie zawiesiłabym go po kilku miesiącach i na tym by się skończyło. Czekam na następne opowiadanie, no i... To tyle. Życzę Ci dużo weny, a także powodzenia przy pisaniu matury. Pozdrawiam ;* / Klaudiaa xoxo.

    OdpowiedzUsuń
  104. Niesamowite <3 Definitywnie jedno z najlepszych ff jakie kiedykolwiek czytałam. Przeżywałam każdą emocję z Lou i Harry'm. Dawno żadna historia nie wciągnęła mnie tak jak ta. Czytałam rozdziały po kilka razy, analizując wszystko. Do teraz zastanawiam się co ty do cholery ze mną robisz, pisząc takie cudo. I absolutnie nie uważam, że takie zakończenie jest banalne lub coś w tym stylu. Chłopcy przybyli długą drogę i kto, jak nie oni w pełni zasługuje na szczęście i miłość :3 Naprawdę zakochałam się w twojej twórczości i na pewno kiedyś jeszcze przeczytam tą historię całą od nowa, bo jest tego warta. Czekam na twój wielki powrót z nowym opowiadaniem :)
    @fallensoul19

    OdpowiedzUsuń
  105. Hej to opowiadanie jest takie nie typow e i to mi sie podoba
    Aha a jak zaczniedz publikowac nowe poinfomujesz mnie??
    @SaraZapora

    OdpowiedzUsuń
  106. bylam pewna ze jednak jestes humanistka :-P opowiadanie rozni sie od tych wszystkich ktore czytalam, odwazne i niesamowite naprawde zaczelam czytac i nie moglam przestac o tym myslec , niektorzy przeczytaja tylko opis i to ich zniecheca do dalszego czytania...te osoby duzo traca poniewaz opowiadanie cudowne i bardzo poruszajace mysle ze nie da sie o nim zapomniec i nie wracac do niego wiec pewnie Twoi fani beda z Toba juz zawsze a jak napiszesz cos jeszcze to pewnie wszystkie osoby ktore to czytaly beda tez nastepne nie wazne o czym bedzie tylko jak jest napisane bo weglug mnie to jest najwazniejsze , w kazdym razie nie powinnas nigdy przestawac pisac , bo to co wychodzi z pod twojej reki jest niezwykle powinnas nawet pomyslec o przyszlosci zwiazanej z pisaniemXD Pod koniec chcialam podziekowac za to opowiadanie , emocje i humor ktory po kazdym rozdziale byl lepszy ( powinnas czuc sie dumna masz wplyw na psychike ludzi :-P :-P ) Wiec tworz i pisz , nie mam zastrzezen wyszlo Ci wszystko doskonale :-D

    OdpowiedzUsuń
  107. Tak na początek : Nie było błędów, niedociągnięć itd.Po drugie to jestem trochę smutna. Bardzo zżyłam się z tym opowiadaniem i ciężko mi uświadamiając sobie, że się skończyło. Co do samego opowiadania, to uważam je za ..... na pewno takie, które może wnieść dużo w życie. Przyznam Ci,że nie wiele osób ma taki talent. I nie mogę doczekać się shota i następnego opowiadania (o ile będzie). Pisałaś tu oryginalnie co mi się bardzo bardzoo podobało. Niektóre opowiadania są do siebie podobne ale te......... było ...... było tak zajebiście dobre, że zabrakło mi słów, CHOLERA !!!! Ahhh.. tak i jeszcze to : Udanej matury, dużo czasu, dużoo weny.

    ~ SjMagda ;**

    P.S. Starałam się, żeby był długi i z sensem ale chyba mi się nie udało ;c ..
    P.S. nr 2 Nie masz za co przepraszać, jesteś człowiekiem i to jest normalne, że masz swoje życie, swoje problemy i możesz się z czymś nie wyrobić.
    P.S. DZIĘKUJĘ CI ZA WSZYSTKO !!! <3

    OdpowiedzUsuń
  108. BOSKIE BOSKIE, SŁOWA NIE WYRAŻĄ TEGO CO CZUJĘ <3

    OdpowiedzUsuń
  109. Szczerze mówiąc natknęłam się na Twoje opowiadanie zupełnie przez przypadek, wpadając na link gdzieś na twitterze. Zaczęłam czytać wręcz od razu i absolutnie pokochałam te opowiadanie. Całość zajęła mi parę godzin ślęczenia z telefonem w ręku (czytam na mobilnym) aż w końcu dobrnęłam do ostatniego rozdziału i wow, naprawdę było warto. Opowiadanie wspaniałe, nawet nie wiem co jeszcze mogę o nim powiedzieć. Mimo że nie byłam z tobą od początku w trakcie pisania – to i tak wielkie dziękuję za świetną robotę jaką odwaliłaś! :)


    Przy okazji zapraszam do siebie. Nowe opowiadanie o Larrym, dość nietypowe :)
    http://theorphan-sierota.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  110. Wspaniałe opowiadanie:-) Gdy chłopcy śmiali się ja śmiałam się z nimi, a gdy płakali płakałam z nimi:-) Denerwowałam się kiedy coś im nie wychodziło i pokochałam ich tak jak oni pokochali siebie. Dziękuję Ci za to opowiadanie dało mi nadzieję na prawdziwą miłość:-)

    OdpowiedzUsuń
  111. Jako ze nie umiem pisac podsumuwujace moje uczucie szzegolnie w tak zajebistym blogu to powiem pare zdan. Ppproatu cie kocham za ta opowiesc byla ppproatu idealna zajebista genialna. Tyle emocji i jeszvze epilog to ppprosru skaosbaishauakwbsus *0* Chcialabym bardzo zebys pisala kolejne opowiadanie bo ci to wychodzi swietnie *_* Jsiasbusqosbua *0* Awww ;3 Nie umiem pisac ;_; Sory . Ale porpostu akaosbaishwi :) x / @only_we_are

    OdpowiedzUsuń
  112. No więc całość była nie da się tego ująć w słowa było piękne nie spodziewałam się że Louis będzie ofiarą gwałtu a kila lat późnij wyjdzie za tego który to zrobił . Świetne czekam na następne opowiadanie z niecierpliwieniem ! Kocham cie :** - Zuza

    OdpowiedzUsuń
  113. wiesz, nie mam sił, po prostu brakuje mi słów, cierpię na tymczasowy brak słownictwa, spowodowany przeczytaniem tak NIESAMOWITEGO opowiadania, a ostatnie 3 rodziały były tak mega słooooodziutkie :) bomba kaloryczna, joł pozdrowienia, kocham

    OdpowiedzUsuń
  114. Przepraszam ze dopiero teraz komentuje ale zacielam sie w epilogu i dopiero dzisiaj przeczytałam do końca. całe opowiadanie jest świetne :) nie mogę sie doczekać kolejnego. Uważam ze piszesz świetnie i to opko jest tego największym dowodem.

    OdpowiedzUsuń
  115. Kochanie, przepraszam że tak późno komentuje.... Dopiero teraz znalazłam troszeczkę czasu. Co prawda Epilog przeczytałam chyba tydzień temu, ale naprawdę nie miałam czasu.
    A więc tak jak obiecałam dłuuuugi komentarz xD.
    To opowiadanie było wspaniałe (tak jak tamto pierwsze) mimo że o innej tematyce. Co prawda nie byłam z tobą tutaj od początku, ale czy to się liczy? Dołączyłam chyba przy 6 rozdziale i od tamtego momentu systematycznie komentuje twoje dzieło. :)
    Bardzo, ale to bardzo to mi się podobało. Na początku, tak jak mówisz były opisywane tylko przeżycia. Nie wiem jak innym ale mi to bardzo pomogło wcielić się w postać Louisa.
    Kiedy pojawił się w opowiadaniu Harry wytrzeszczyłam oczy. Wiesz.. miałam obawę że znów go zgwałci. Jednak się pomyliłam bo wyprowadził Lou z tego całego gówna.

    Jak dla mnie nie było żadnych niedociągnięć, ani błędów. Wspaniale piszesz i proszę nie kończ z tym! Zaszczyć nas jeszcze jakimś opowiadanie, które założę się tak samo będzie miało oryginalną tematykę :)

    Będę strasznie tęskniła za robiącym małe kroczki Louisem i jego terapeutą Harry'm, ale cóż przecież nie usuniesz tego opowiadania i będe miała wolną rękę żeby zawsze tutaj wrócić :) Musze ci powiedzieć że popłakałam się kiedy uświadomiłam sobie że od tej pory Tommo jest już normalnym mężczyzną, nie mającym problemów z przeszłością. I to właśnie stało się moim światełkiem w tunelu.
    Też mam nadzieję że niedługo będę normalnie funkcjonowała w społeczeństwie. Bardzo mi pomogłaś w życiu, za co cholernie ci dziękuję.

    Będę tęsknić... mam nadzieję ze niezbyt długo XD.
    Pozdrawiam, @ofl_angel

    P.S jak poszło z tą próbną maturą z angola? xx

    OdpowiedzUsuń
  116. Wow, po prostu wow.
    Znalazłam twojego ff dzisiaj, przez przypadek.
    Wiesz co? Mimo twojego ścisłego umysłu piszesz zajebiście, przewspaniale,cudownie....
    Wpływasz na moje emocje, po prostu...... nie wiem jak to opisać
    W jeden dzień przeczytałam 26 nie takich krótkich rozdziałów, ta historia wkręciła mnie jak żadna inna, masz gigantyczny talent.
    Jesteś wspaniała!
    ps. jeśli to możliwe chciałabym być poinformowana o następnym opowiadaniu :)
    @_polish_idiot_

    OdpowiedzUsuń
  117. mega mega mega ! <33 BOSH ! <3 CUDO ! ja nie mam pojęcia jak ty to robisz ! *O*

    OdpowiedzUsuń
  118. Kocham! Po prostu kocham!
    Kiedy czytałam pierwsze rozdziały, nie spodziewałam się takiego zakończenia.
    Przyznam szczerze, że myślałam iż spotkają się na pogrzebie, ale jeden z nich nie będzie zdolny do rozmowy już nigdy więcej.
    Jestem bardzo mile zaskoczona i przyznam, że masz wielki talent. Piszesz naprawdę rewelacyjnie.
    Troszkę szczegółowiej do opowiadania:
    Jestem osobą, która wczuwa się w takie rzeczy jak filmy, czy książki. Również teksty w internecie. Twoje opowiadanie sprawiło, że wiele razy biłam bliska łez, często głębiej zastanawiałam się nad intencjami Harry'ego, i uczuciami Louisa i naprawdę wierzyłam, że oboje zapomną.
    Widzę, że Harry wciąż ma wątpliwości, ale Louis się tym zupełnie nie przejmuje. Los postawił ich sobie na drodze nie przez przypadek. Może od początku to planował? Albo po prostu, po jakimś czasie, zobaczył, że inne zakończenie nie w chodzi w grę. Są w sobie na zabój zakochani i przepięknie to opisałaś.
    Czekam na następne opowiadanie.
    Pozdrawiam :**

    OdpowiedzUsuń
  119. Najpierw może zacznę od tego, że przeczytałam i dotarłam do końca. Może, nie jest to zbyt dobre sformułowanie, ale mniejsza z tym - nie poczuj się urażona (nie umiem wyrażać się pięknymi, wymyślnymi słowami.) Z ciekawości zajrzałam na Twojego bloga (poleciła mi go znajoma), i zaczęłam czytać, nie spodziewałam się, że spodoba mi się poprzednie, jak i to opowiadanie.
    "Let Me Fix What I Destroyed" urzekło mnie swoją kontrowersyjną tematyką - jest inne. Fakt, pokazuję miłość - miłość, która zrodziła się poprzez strach, nienawiść, błędy przeszłości. Ale jednocześnie ukazuje, jak ludzie potrafią być uparci i dążyć do wyznaczonych przez siebie celów. Harry, jak i Louis pragnęli lepszego życia - krok po kroku pozbywali się cienia przeszłości i udało im się to - otrzymali lepsze jutro i przyszłość. Przyszłość u swojego boku.
    Zakochałam się w tym opowiadaniu! Z niecierpliwością czekałam, na kolejne rozdziały. Czułam się jak jedna z osób, przebywająca w bliskim gronie Harrego i Louisa - razem z nimi pokonywałam te wszystkie trudy i przeszkody, które wydawały się niemożliwe do pokonania, a jednak. Razem z nimi wspominałam, śmiałam się, płakałam - po prostu byłam i czułam.
    Czuje, że bardziej wczułam się w sytuację Louisa, niż Harrego, Gdy Hazz pojawił się w opowiadaniu, byłam przekonana, że wydarzy się coś złego i to za jego inicjatywą - nie chodzi mi tu o gwałt z przed laty. Chciałam Go wręcz rozszarpać, za to co zrobił drobnemu, kruchemu Lu. Ale gdy wyszło na jaw, że On chce mu tylko pomóc, przy tym odkupić winy, spróbować zacząć wszystko od nowa, ucieszyłam się i możnaby powiedzieć przestałam nienawidzić.
    Ogromnie Ci dziękuję, że mogłam czytać to opowiadanie i śledzić losy dwójki bohaterów. Cudnie opisujesz przeżycia, za co jestem ci ogromnie wdzięczna. Będę tęsknić, za tym Louisem – tak kruchym, ale jednocześnie silnym, za Harrym –terapeutą, który podaje pomocną dłoń. Za nimi dwoma, którzy poznali co to życie i nadal je poznają, że się nie poddali.
    Nie mogę przyzwyczaić się do myśli, że to już koniec. Popłakałam się. Ta opowieść się już zakończyła, ale przecież będą kolejne, inne – napisane przez Ciebie.
    Będę czekała na nie znieciepliwością na kolejne opowiadanie.

    Kocham cię, @dianaseth

    OdpowiedzUsuń
  120. Czytam od 23 hahah mija prawie 5 godzin, a - wierz mi - tylko jeśli opowiadanie jest na prawdę dobre potrafię zarwać dla niego całą noc. Pewnie myślisz czemu całą, dochodzi dopiero 4.. ale ja już za moment biorę się za czytanie drugiego Twojego ff :") wracając jednak do tego - kochana to jest boskie! Nie jestem zawiedziona pod żadnym kątem. Wszystko począwszy od stylu pisania do treści było dla mnie bardzo miłą niespodzianką. Mam nadzieję, że w zawirowaniu dnia znajdziesz jeszcze kilka momentów na napisanie czegoś równie dobrego ;D Puki co jednak z tego co czytałam pod rozdziałami przygotowywujesz się do matury więc chciałbym życzyć Ci abyś zdała wszystko śpiewająco i spełniała swoje marzenia w dalszej drodze czy to edukacyjnej czy już zawodowej.. Powodzenia! :") /@ImYourCrazyMofo

    OdpowiedzUsuń
  121. Cześć! Bądź dobry wieczór? Nieważne :) Więc jak widzisz, zakończyłam swoją przygodę z LMFWID! I jednym słowem: genialne. Jestem zdecydowanie za Larry'm i wierz lub nie, ale przeczytałam ponad 50 ficów o tej świetnej miłości. Mniej lub bardziej znane, przeróżne. Do wyboru do koloru, jak powiadają :) Wiele opowiadań opartych było na przemocy, gniewie, złości i innych. I będę szczera; samo opowiadanie - poezja, przegenialne i ogólnie nie wiem jak wyrazić swoje uwielbienie. Idea przewodnia jest nie do pobicia! Czegoś takiego nie czytałam. Kto by wpadł na to, by z czegoś tak okrutnego wydobyć taką miłość? Osobiście, Twój styl pisania nie przypadł mi do gustu. Był zbyt.. sztywny? Zbyt luźny? Przepraszam, ale sama nie wiem. Jednak to nie zmienia zdania na temat całokształtu. Po prostu dziękuję za to, że poświęciłaś czas i napisałaś to! Na koniec uroniłam kilka [morze :)))] łez haha :) I nie przejmuj się moją jakże woooooowowowo 'krytyką', sądzę, że są to moje własne.. preferencje? I wymysły. Mam swój określony, ulubiony styl pisania, ale nie zrażaj się, to tylko ja! No więc, podsumowując: jeszcze raz wielkie dzięki, świetnie było czytać takie cudeńko i biorę się za kolejne Twoje dzieło :)
    /@perversxo

    OdpowiedzUsuń
  122. Epilog idealny! Dotarłam do niego w chyba 3/40dni. Wow! Końcówka jest cudowna, cholernie słodka po prostu brak słów!

    OdpowiedzUsuń
  123. To opowiadanie jest piękne, bardzo mnie ten początek zaciekawił, więc zaczełam czytać i weekend i już skończyłam, i wg mnie naprawdę umiesz pisać, masz do tego talent, i czekam za nowym opowiadaniem. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  124. Brak mi słów........ Najlepsze opowiadanie o Larry'm jakiekolwiek przeczytałam!!! Raz leżała na podłodze ze śmiechu, raz suszyłam zęby do ekranu, a czasami płakałam.... Naprawdę nie jestem w stanie podziękować Ci za jego napisanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że wywołało ono u Ciebie jakieś emocje :D Dziękuję za te słowa;*

      Usuń
  125. To FF był tak idealne że żadne słowa nie dałyby rady tego ogarnąć. Pierw pozwól, że wspomnę o scenie +18 (jak to ja), otóż NIGDY, PRZENIGDY nie czytałam TAK IDEALNEJ sceny +18. Czytałam i ciągle czytam naprawdę dużo FF w których zawarte są takie sceny, ale TA BYŁA PO PROSTU MUAH. (y). Szczegółowo opisane, akcja toczyła się powoli i pięknie. Dalej. Cała fabuła jest naprawdę genialna, ciekawa i oryginalna. Nie podobały mi się niektóre zachowania Louisa oraz ogólnie chłopaków. Louis w niektórych momentach wydawał się zachowywać zbyt przesadnie (?). Oczywiście starałam sie zrozumieć to i postawić siebie na jego miejscu, ale pomimo wszystko czasem niektóre rzeczy wydawały się przesadą. Dalej. Rozumiem że ogólnie FF jest o Larrym, czyli o gejach, ale jako że np Niall i Liam byli hetero (a przynajmniej o Liamie było wprost napisane) to powinni się zachowywać bardziej męsko (?), mam na mysli że mówienie do siebie "kochanie", całowanie w policzek i przytulanie raczej średnio pasuje do mężczyzn hetero, nawet jeśli żyją wśród gejów. Ostatnią rzeczą o jakiej wspomnę jest malutki szczególik jaki zapamiętałam i o jakim wspomnę, tak dla poinformowania. XD. Mianowicie w UK nie kasują biletów w autobusach. Kupujesz bilet u kierowcy, często w formie paragoniku i idziesz dalej. Wejście jest tylko z przodu. :) Jeżeli się mylę to można mnie śmiało poprawić, ale to są informacje które znam z doświadczenia, możliwe że w niektórych miejscach w Wielkiej Brytanii albo w niektórych autobusach komunikacji miejskiej (!) normalnie bilety się kasuje itp :)
    Na koniec dodam że śmiało będę to FF polecać znajomym bo spędziłam z nim naprawdę miłe chwile. Jarałam się jak czajnik w czasie czytania go. Dziękuję Ci bardzo i życzę weny na przyszłość!
    Pozdrawiam serdecznie i cieplutko <3
    @AlexRebecca00

    OdpowiedzUsuń
  126. Wielkie wow ! To opowiadanie powino byc nominowane do literackiej nagrody nobla, jesy to moim zdaniem jedno z lepszych opowiadan jakie czytalam a czytalam ich naprawde sporo nie przestawaj pisac bo maz wielki talen ktorym musisz dzielic sie z innymi :D jestes boska tak jak i twoje opowiadanie caluje Mariola :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aww dziękuję Słońce! Nobel to chyba za dużo haha ;d

      Usuń
  127. O matko zakochałam się w tym opowiadaniu *.* nie moge uwierzyć, że to już koniec :c masz talent do pisania, mam nadzieję, że go nie zmarnujesz :** <33

    OdpowiedzUsuń
  128. Odkąd natrafiłam na twoje opowiadanie, to nie mogę uwierzyć, że ktoś mogłby mieć taki talent jak ty !. Bardzo podoba mi się styl twojego pisania i to takie kochane że w ogóle ten blog istnieje już tyle czasu, jest tak popularny. Jestem twoją wielką fanką.

    OdpowiedzUsuń
  129. Wow!!!!! Swietny ff *-*
    Ta historia jest piekna.... szkoda ze to juz koniec..... chciala bym 2 czesc !!! Moim zdaniem jeden z lepszych ff o Larrym !♥

    Pozdrawiam :*
    @andrejjj99

    OdpowiedzUsuń
  130. Przeczytałam wiele opowiadań o Larrym ale z radością moge stwierdzić ze to jest najlepsze. Uwielbiam te momenty w których chłopcy muszą zabiegać o siebie. Cudownie piszesz mam nadzieje ze będziesz pisać dalej.

    OdpowiedzUsuń
  131. To jest cudowne. Takie, piękne. Wzruszyłam się. Słowami nie da się tego opisać, żeby wszystko zrozumieć trzeba to przeczytac, a naprawdę warto :)

    OdpowiedzUsuń
  132. Kocham bardzo mocno)): jest idealne ♥♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  133. To piękne! ♥ ♥

    OdpowiedzUsuń
  134. Znalazłam je dziś rano i teraz jestem tutaj :) szybko skończyłam to opowiadanie, ale to pewnie znak, że jest aż tak dobre xD szczerze? zwykle nie komentuję przeczytanych opowiadań, ale odkąd sama piszę bloga, wiem, że każdy komentarz jest ważny dla autora :D co do samego opowiadanie, zwykle motyw pt. "zgwałcił mnie, ale i tak mogę się w nim zakochać" jest dla mnie po prostu odrzucający, ale tutaj jakoś to mnie tak nie raziło, co więcej, strasznie mi się podobało ♥♥♥ tylko mam jedno pytanie, które dręczy mnie od dłuższego czasu... czy rodzice Louisa naprawdę tak łatwo zaakceptowali fakt, że ich syn spotyka się z gwałcicielem, który zniszczył mu życie? XD

    OdpowiedzUsuń
  135. Suuuuuuuperrrrrr opowiadanie z happy endem :-*

    OdpowiedzUsuń
  136. Aż nie wiem co napisać, niesamowite opowiadanie. Każdą część wręcz pochłaniałam, przeczytałam wszystko chyba w niecałą godzinę, na epilogu się oczywiście popłakałam. Świetny pomysł, intrygujący, inny, przeglądając fan ficki jeszcze nigdy na coś takiego nie natrafiłam, więc brawa za kreatywność. Piszesz naprawdę dobrze, fajnie się to czyta, jestem oczarowana tym opowiadaniem i zaraz jak napiszę ten komentarz to zabieram się za następne, co z tego, że jest 3 w nocy, czuję ogromny niedosyt, chcę więcej ; )

    OdpowiedzUsuń
  137. Jesteś cudowna, pięknie piszesz, umiesz dotrzeć do czytelników i jeszcze jesteś mądra. Przeczytałam wszystkie Twoje prace mogę szczerze i z czystym sumieniem stwierdzić że masz dziewczyno talent!........
    Przepraszam że ten komentarz nie jest jakiś suuuuuper długi i inspirujący, no ale ja w przeciwieństwie do Ciebie to talentu do pisania nie mam. :(
    Kocham Cię i czekam na więcej <3

    OdpowiedzUsuń
  138. Prawdopodobnie, tego nie przeczytasz misia, jednakże chciałam to napisać... od serca :)
    A więc...nie wiem, od czego zacząć, okey?
    To opowiadanie, czytałam w styczniu i pamiętam... z niecierpliwością czekałam na nowe rozdziały. [Czytałam także shota, w którym Lou odchodzi z zespołu, przez te komentarze...] no i, ogółem rzecz biorąc, już wtedy byłam pod wrażeniem.
    Wyobraź sobie przez... jakby nie było prawie rok. Nie zapomniałam o tym opowiadaniu, jak i o shocie. Prawdę mówiąc szukałam go. Długo, na twitterze nawet pytałam ludzi, czy nie kojarzą twojego bloga.
    To się stało wczoraj, zwyczajnie szukałam jakiegoś opowiadania, jak gdyby nigdy nic i znalazłam się tu.
    Moja reakcja była, on dobrze po prostu krzyknęłam "o mój boże znalazłam to" i wystarczyło mi spojrzeć na tło, by wiedzieć na 100 % gdzie trafiłam. Przeczytałam więc, po raz drugi tamtego shota, i mimo iż go pamiętałam dość dokładnie... no po prostu musiałam użyć chusteczek hahaha
    Zaczęłam dzisiaj to opowiadanie, pamiętając jedynie "opowiadanie w którym Harry zgwałcił Lou w krzakach a potem byli razem"
    Zaznaczam tutaj iż nie czytał opowiadań, które mają kiepski styl pisarski i wiele ff przez to nie przeczytałam. Dobrnęłam do końca, byłoby złym określeniem, nie wiem jak to wyrazić ale po prostu chcę więcej hahaha
    Piszesz bardzo dobrze słońce! poprawnie [bo mam bzika na punkcie przecinków, dlatego piszę je co drugi wyraz]
    Pięknie malujesz słowami obraz całej akcji. Jeśli kiedykolwiek to przeczytasz, byłoby mi na prawdę bardzo miło, gdybyś spróbowała ocenić, moje opowiadanie. Oczywiście do niczego nie zmuszam, jednakże zależy mi na twojej ocenie. [to ja @homo_FFic]
    Miłego Dnia xx
    Wesołych świąt Misia

    OdpowiedzUsuń
  139. Jestem pod wrażeniem! Mimo, że bardzo rzadko satysfakcjonują mnie tak krótkie z mojego punktu widzenia opowiadania, Twoje doskonale poradziło sobie z tym wyzwaniem. Bardzo szanuję Louisa za jego chęć walki z tak potężnym demonem jak wspomnienie gwałtu oraz za jego dobre serce, skore do wybaczenia swojemu oprawcy. Podobał mi się opis emocji oraz stanu psychicznego w pierwszych rozdziałach - za to dostajesz ode mnie wielki plus. Z chęcią przeczytam jeszcze niejedną Twoją pracę~!

    OdpowiedzUsuń
  140. Uh, jest druga w nocy, a ja zamiast spać, bo jutro czeka mnie ciężki dzień w szkole, to na raz przeczytalam całe to opowiadanie. Jednym słowem - jestem zachwycona. Wiem, ze jest tutaj już pełno komentarzy, ale po prostu nie mogłam się powstrzymac, aby nie dodać coś od siebie. Wszystkie rozdziały czytalam z wypiekami na twarzy, przezywajac kazde wydarzenia i emocje wraz z Lou i Harry'm. Nawet się nie zorientowalam kiedy dotarłam do epilogu. Nie przedluzajac dłużej, chce ci oznajmić, ze zakochalam się w twoim stylu pisania i ze właśnie zyskalas kolejna czytelniczke! Zaraz (a raczej juz chyba jutro) wezme sie za kolejne twoje opowiadanie i licze, ze tak samo wciagnie mnie jak to! ^^ / rinumine

    OdpowiedzUsuń
  141. Wspanialy blog. Moglabym gozytac caly czas. Cudowne zakpnczenie. Uwazam ze masz talent do pisania takich blogow. Nie zmarnuj go. :-);-):-D

    OdpowiedzUsuń
  142. To opowiadanie jest po prostu cudowne ❤ nic dodac nic ując. Chociaz nie! Stop ! Moglabym to dodac wiele np to, ze kocham to ff :') boze jest takie cudowne, wszystko jest tal pieknie opisane. Gdy to czytalam to mialam ciary i wgl nie wiem jak to opisac omg sjdkdns. Wczoraj szukalam jakiegos ff i los sprawil, ze grafila tutaj. Tak jak już mowila wczoraj zaczęlam czytac, a dzisiaj rano skonczylam i jest mi troche amamutno ze to juz koniec :( kurde nie wiem co mam jeszcze napisac. Moze jeszcze raz powiem,, ze uwiwlbiam to i gratuluje ! ;) ciekawe czy wchodzisz jeszcze czasami tutaj i czytasz te komentarze. Aaaa i szkoda, ze tak pozno znalazlam twojego bloga :( pozdrawiam ~ Aga :***

    OdpowiedzUsuń
  143. Wow... Po prostu wow. Szkoda, że nie trafiłam na ficka wcześniej, bo pewnie i tak już tutaj nie zaglądasz, ale cieszę się, że miałam zaszczyt przeczytać to opowiadanie. I skoro mówisz, żeby napisać komentarz, to kimże bym była, gdybym nie napisała?
    Czytałam w swojej krótkiej znajomości z 1DFF już wiele opowiadań, wiele dobrych, wiele na średnim poziomie, niejednokrotnie łapałam się na wyłapywaniu błędów autorek i tłumaczek :). U Ciebie zobaczyłam też jakiegoś orta, ale teraz nie mogę znaleźć, więc udajmy, że nie było, jeden ort to i tak mało jak na całe opowiadanie! :P
    Co do fabuły: nietypowo wybrałaś sobie naprawdę trudny temat i ciekawie rozwinęłaś. Genialnie opisujesz uczucia chłopaków, zawirowania w ich pokręconych umysłach. :). Najbardziej chyba podobała mi się pierwsza wizyta Hazzy u Lou i to, jaki pewny był, że Lou go wyrzuci :D. Oprócz tego oczywiście gra w FIFĘ, piłka nożna(któż nie wie, że nasz mały(?) Loczek nie umie w nią grać?).
    O epilogu pisać nie będę, bo to jest spełnienie moich marzeń - happy end, tak słodko, że można by już nigdy nie jeść czekolady, a jedynie czytać rozdział xD. Tak romantycznie jak tylko Larry potrafią. Idealne podsumowanie opowiadania, taka klamerka, bo zaczęłaś silnym akcentem, poważnymi problemami, ale pokazujesz, że można je przezwyciężyć, nieważne jak bardzo się boimy, jak tylko przezwyciężymy ten strach możemy zyskać to, co najważniejsze - spokój w ramionach tej drugiej osoby. <3
    Ups... miałam nie pisać, a jednak napisałam xD.
    Świetny fic, dziękuję za możliwość przeczytania. Pozdrawiam
    Anonimek111

    OdpowiedzUsuń
  144. idealne, bye, ily bae ♥

    OdpowiedzUsuń
  145. Brak mi słów... Czytałam to ff jakiś rok temu i wróciłam do niego. Nie żałuję... Piękne♡

    OdpowiedzUsuń
  146. Jak mowili bohaterzy...brak slow zeby to opisac
    Po prostu zajebiste pod kazdym wzgledem i tyle. Serio. Oby tak dalej! :*
    ZOZ

    OdpowiedzUsuń
  147. Piękne opowiadanie, jedyne do którego bardzo często wracam (przeczytałem całość już około pięciu razy ^^). LMFWID jest moim zdaniem idealne. Każde inne opowiadanie o Larrym, nie jest godne, nawet tego, żeby czyścić buty temu opowiadaniu. Zauważyłem, że nie jestem w stanie przeczytać już innego, bo zawsze wydaje mi się, że nie jest tak dobre jak to. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś napiszesz opowiadanie o Larrym. Po prostu uwielbiam Twój sposób opowiadania historii i prowadzenia akcji. Pozdrawiam gorąco xoxo

    OdpowiedzUsuń
  148. Hej :) Dopiero kilka dni temu dotarłam do Twojego opowiadania. Moja przyjaciółka zaraziła mnie tematem tego bromance'u i twoje opowiadanie było pierwszym, jakie mnie zainteresowało. Zaczynałam czytać kilka, ale żadne nie było tak dobre jak Let me fix what I destroyed. I naprawdę od pierwszego rozdziału spodobał mi się Lou, jego problemy i sposób, w jaki to opisalas. Pomysł na to opowiadanie był naprawdę świetny, nie spodziewałam się, że może nastąpić taka zmiana w ich zachowaniu, ale byłam miło zaskoczona. Chętnie będę wracać do Let me fix what I destroyed, bo jest to najlepsze opowiadanie o Larrym jakie czytałam.
    Pozdrawiam! :*

    OdpowiedzUsuń